Jerzy Klechta: Zabawy i harce

radar12013-05-07.

Świat się zmienia i całe szczęście. Jednak w wielu obszarach na gorsze. Stefan BratkowskiBogdan Miś podjęli niedawno temat (Stefan Bratkowski, Bogdan Miś: Gdyby media…), który – wydaje się – powinien wstrząsnąć tymi, którym na sercu leży przyszłość mediów. Nie leży. Masy chcą krwi, masy płacą za widowisko, gdzie trup pada gęsto, gdzie plotka, sensacja, podżeganie i napuszczanie jednych na drugich itd. Właściciele mediów prasowych, telewizyjnych, radiowych i internetowych ( z malutkimi wyjątkami) dbają tylko o kasę. To jest główny cel cywilizacji pierwszej połowy XXI wieku.

Nie jest to zjawisko wyłącznie polskie, ani tylko europejskie, występuje pod każdą szerokością geograficzną, Watykanu nie wyłączając, z czego zdał sobie sprawę biedny papież Franciszek i wydał bogaceniu się duchownych wojnę, którą zresztą przegra.

Zaś Bratkowski i Miś marzą o medialnym raju. Marzą o mediach, które będą zajmowały się meritum. Mają nie szukać karczemnych awantur i taniej sensacji, lecz podejmować problemy. Stawiają mediom poprzeczkę moralną i zawodową nie do pokonania.

W jakimś sensie Franciszka, Stefana i Bogdana można wrzucić do jednego worka. Marzy im się świat czysty. Jest brudny brudem nie do zdarcia. Oczywiście w PRL-u było nieporównywalnie gorzej, było strasznie. Jednak, gdy już wpadłeś do ciemnej studni, ale nie straciłeś cienia przyzwoitości, robiłeś wszystko, aby zabłysł choćby promyk słońca.

radar2Można wymienić długą listę dziennikarzy, którzy próbowali się nie zabrudzić na śmierć. Przewodził im Stefan i to on ma tytuł do opisywania tej karty, z historii polskiego dziennikarstwa. Natomiast dla zabawy załączam dwie okładki redagowanego przeze mnie „Radaru”.

Jedną wypełnia kolaż generała z oślą głową, druga ukazuje postument w oczekiwaniu na narodowego idola. Są to egzemplarze z 1981 roku. Jeden z lutego, drugi z grudnia, pięć minut przed ogłoszeniem stanu wojennego. Chcieliśmy zagrać reżimowi czyli „Białemu Domowi” (b. gmach KC partii) i Mysiej (przy tej ulicy mieściła się warszawska cenzura) na nosie. Ostatecznie reżim zagrał na naszym. Węchu jednak nie straciłem.

Jerzy Klechta

Print Friendly, PDF & Email

4 komentarze

  1. bisnetus 2013-05-08
  2. Pomes Iwona 2013-05-09
  3. arkazm 2013-05-13
  4. narciarz2 2013-05-15
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com