Jerzy Szperkowicz: Życie Wałęsowej

Nagroda Awersu (2)

Zwracam się do środowiska dziennikarskiego o ustanowienie Nagrody Awersu, nagrody jednostronności na wzór „Złotej Maliny” filmowców. Jako pomysłodawca  zgłosiłem już kandydaturę felietonu „Głos ludu” red. Krzysztofa Kłopotowskiego (Forum portalu SDP). Jednostronność Autora w zwalczaniu jednostronności zasługuje na wyróżnienie. Prosimy o dalsze zgłoszenia.

Znajoma pisarka czyta „Marzenia i tajemnice” Danuty Wałęsowej bardzo intensywnie. Ale dopiero od strony 163. Czyta parę zdań po czym rzuca książką o ścianę. Po pewnym czasie podnosi z podłogi, czyta następne zdania, rzuca o ścianę. „Po co to pisać!”- strzelają w górę ramiona..

Znajoma pisarka jest ogromnie zasłużoną kombatantką, kolporterką i kurierem podziemnych matryc drukarskich. Nie odpowiada jej żadna rysa na wizerunku ukochanego przywódcy, nawet uczyniona piórem najbliższej mu osoby na świecie.

Nie mam go w polu widzenia, ale mogę sobie wyobrazić odmienny model lektury: na kolanach.

Autobiografia żony Lecha Wałęsy niewielu czytelników pozostawi obojętnymi.

Co ważne, będzie ich miała na całym świecie. W tekście spisanym ze słuchu przez Piotra Adamowicza jest nuta rozpoznawcza konkretnej osoby ludzkiej, takie duchowe DNA, którego nie są w stanie zatrzeć płycizny, powtórzenia, ozdobniki, przemyślenia zawarte w opowieści. Tą nutą jest marzenie wybiórcze. Mając 5 lat Danka/Mireczka nie chciała być w rodzinnej Krypie Kolonii pod Węgrowem, mając 10 jeszcze bardziej nie chciała i mając 15 nie zmieniła zdania. Wiedziała, że jej miejsce pod słońcem jest gdzie indziej. Tym „gdzie indziej” okazał się Gdańsk. I jeszcze ważna cecha tej osobowości mała wrażliwość na niedolewki (przeciwieństwo przelewek) materialne. A pokusa, żeby się nad sobą czasem użalić, czy jest coś bardziej kobiecego?

Mamy do czynienia nie z historią Kopciuszka, którego odkrył Książę, lecz takiego, którego oczarował zamyślony Pucybut, po to by oboje zostali parą książęca.

Jeśli Hollywood nie zrobi z tego szybko przeboju wszechczasów, niech zaczyna się pakować do przeprowadzki na pola namiotowe Oburzonych w Nowym Yorku.

To jest przydługi wstęp do apelu o rzetelne oceny tego dzieła.

Danuta Wałęsowa nie raz i nie dwa następuje na odciski.

Pozwolę sobie wspomnieć w tym miejscu, że podobną próbę autobiografii, spisanej przez dziennikarkę Ninę Bam,  Anna Aliłujewa, starsza siostra żony Stalina Nadieżdy, przypłaciła dziesięcioma latami łagru. W mieszkaniu rządowym nad rzeką Moskwą zostawiła bez opieki dwóch małolatów Wołodię i Aleksandra, którzy daremnie usiłowali przez ogłoszenie sprzedać pianino. Żeby przeżyć.

Co do „Marzeń i tajemnic” mam prośbę do Koleżeństwa Recenzentów. Nie przekręcajmy. Chodzi o szlagier światowy. Przez polskie media przetoczył się cytat z książki: „Nigdy chyba nie kupił mi kwiatów, ot tak spontanicznie”. Plama jak cholera. Tylko, że następne zdania brzmią: „Teraz, gdy przynosi kwiaty, wiem, że dostał je od kogoś. Nie. Nie. Kwiaty kupił mi kilka razy. Kiedyś kupił mi storczyk w doniczce, gdy szedł ulicą Długą i pewnie kupił w tej kwiaciarni, w której kiedyś pracowałam.

Tezę o nieczułym sztywniaku diabli wzięli. Kiedy uwiesza się tej tezy onet.pl czy „Fakt” –  można wzruszyć ramionami, ale powtarzanie jej przez Janusza Rudnickiego w „Dużym Formacie” – smuci. Tamże czytamy, że niedługo po ślubie Lech wygrał w Totolotka, co sprawiło, że w zasięgu Wałesów znalazła się póżnogomułkowska czy wczesnogierkowska pralka „Frania”. Otóż za pierwszą wygraną Lecha kupili Wałęsowie pierwszy swój telewizor. Czarno-biały. Franię kupili,  kiedy wygrał znowu. Nawiasem Lech gra w totolotka nadal, jednak bez wiary w wygraną. Kiedy brakowało pieniędzy – wygrywałem. Teraz nie są mi potrzebne, więc idą do innych – tłumaczy.

Czy przekręcanie drobnych faktów kwalifikuje się do Nagrody Awersu?

Rozumiemy problemy Autora z pęcherzem, ale kręcić i naciągać nie należy.

Zgłaszam red. Rudnickiego.

Lista zgłoszeń przedstawia się dotychczas następująco:

  1. „Głos ludu” Krzysztofa Kłopotowskiego
  2. „Inwestorzy złapani na zieloną wyspę” Elżbiety Glapiak
  3. „Danuta Wałęsa skacze przez płot” Janusza Rudnickiego.

Prosimy o komentarze. Prosimy o dalsze zgłoszenia.

Jerzy Szperkowicz

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com