Stanisław Obirek: Cicho o Franciszku

VATICAN CITY POPE PALM SUNDAY2013-07-27. Od razu chcę zaznaczyć, że nie jestem rozczarowany. Owszem: jest to miłe, że polskie media nie epatują papieskimi pielgrzymkami. Pamiętam przecież czasy gdy nie można było otworzyć żadnej stacji radiowej (telewizyjnej już od lat nie otwieram), żadnej gazety czy portalu internetowego by nie zobaczyć papieża i zachwyconego nim dziennikarzy polskich licytujących się w superlatywach pod adresem następcy św. Piotra. Zwłaszcza kiedy przyjeżdżał do Polski, ale nie tylko. Każdy jego krok był zauważony, odnotowany i należnie uczczony. Papież Benedykt choć Niemiec, też był odnotowywany.

Teraz coś się zmieniło. Papież Franciszek wyraźnie nie leży polskim publicystom, jakoś tak półgębkiem odnotowują co powiedział, do kogo się zwrócił. Fronda dostrzegła jakieś naruszenia liturgicznie, nie papieża broń Boże, ale biskupa pomocniczego Mediolanu. Nikt nie tropi odwołań do teologii wyzwolenia, zbliżenia do ubogich, nie zachwyca się entuzjazmem latynoskiego papieża. Coś się zmieniło w percepcji polskich mediów. Wcale nie jestem pewien, że na lepsze.

Przyjrzenie się dokładnie temu, co i do kogo Franciszek w Brazylii mówi zmusiłoby do rewizji tzw. nauczania papieskiego. A na to polskie media jeszcze nie są gotowe…

A może się czepiam? Może zaczną już od jutra, od niedzieli rozpisywać się o tym jak bardzo Franciszek zbliżył się do teologii Leonarda Boffa, Gustavo Gutierreza, że niebawem kanonizuje (po co zwlekać i beatyfikować) biskupa męczennika Oscaro Romero i tylko jego przyjaciół jezuitów z San Salvador zamordowanych przez przeciwników lewicowych ciągotek tamtejszego Kościoła?

To będzie ciekawa zmiana w ocenie ostatnich dziesięcioleci historii katolicyzmu.

Ale może to za wcześnie. Może ważniejsza jest kanonizacja naszego papieża, naszych męczenników, którzy przecież z lewakami nic wspólnego nie mieli. Może tu jest źródło dyskrecji polskich mediów?

A może ja się czepiam, może za dużo czytam El Pais, La Reppublica, Le Monde, nawet Frankfurter Algemeine Zeitung, tam o papieżu Franciszku jest sporo, nawet dużo.

A może Europa Zachodnia naprawdę, w odróżnieniu od polskich katolików nie straciła nadziei na zmianę?

PS. Jestem niesprawiedliwy. Sobotnie gazety i portale przyniosły wieści z Brazylii i to od Naszego Dziennika po Gazetę Wyborczą. Ale jakoś tak półgębkiem. Nie bardzo się wpisują w inne wieści o Kościele katolickim w naszym kraju.

No, ale może się czepiam. Mimo dostępu do wszystkich tekstów papieskich ich przetrawienie wymaga czasu od polskich specjalistów przyzwyczajonych do zestawienia wszystkiego z naszym, polskim papieżem. A tu jakoś trudno zestawiać, a porównanie zawsze wypadnie na korzyść Argentyńczyka. Może stąd ta medialna wstrzemięźliwość?

Stanisław Obirek

Weź udział w naszej ankiecie

Print Friendly, PDF & Email

66 komentarzy

  1. bisnetus 2013-07-30
    • obirek 2013-07-31
  2. Czajtel 2013-07-30
  3. Jerzy Łukaszewski 2013-07-30
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com