Cezary Bryka: Z tej strony tęczy

1. podpalaczka2013-08-05. Dzielna blondynka: nocą wdrapała się na dziewięciometrową konstrukcję, żeby jawnie dokonać aktu destrukcji. Niespecjalnie się udało, ponieważ konstrukcja były już mocno zdekonstruowana. Jednak czyn blondynki sfotografował czytelnik „Gazety Stołecznej”, dzięki czemu każdy Warszawiak mógł przy śniadaniu gwizdnąć sobie na widok zgrabnej sylwetki bohaterki minionej nocy.

Tęcza na warszawskim Placu Zbawiciela była podpalana już kilkakrotnie. Coraz trudniej będzie liczyć podpalenia: tej samej nocy wyczyn bohaterskiej piromanki próbowało powtórzyć dwóch młodych ludzi, ale jakoś im nie poszło, więc uciekli.

Instalacja stanęła w czerwcu 2012 r., a „Rzeczpospolita” cytowała wówczas wyjaśnienia jej projektantki: Julita Nowak tłumaczyła, że „»Tęcza« pojawiła się w momencie organizacji wielu wydarzeń: 2 czerwca odbyła się Parada Równości, za chwilę będziemy mieć Boże Ciało, a zaraz potem – otwarcie Euro 2012. Ona pasuje niejako do wszystkich tych wydarzeń, co sprawia, że tym samym podkreśla moje główne założenie: żeby »Tęcza« nie była zaangażowana społecznie czy politycznie, aby była całkowicie wolna od jakichkolwiek narzuconych znaczeń”. 

„»Tęczę« można interpretować na rozmaite sposoby, ale zawsze powinna ona nieść pozytywne skojarzenia” – podsumowała artystka.

Pozytywne skojarzenia, to pozytywne skojarzenia: Prawdziwi Polacy z wielką bystrością skojarzyli tęczę z „gejowską propagandą” i zaczęli protestować przeciwko postawieniu jej ogólnie a zwłaszcza w pobliżu kościoła. Wreszcie zaczęły się podpalenia, które właśnie zmierzają ku apogeum.

Nie wszyscy przeciwnicy tęczy są homofobami: niektórzy twierdzą, że należałoby ją usunąć, bo jest zwyczajnie brzydka. Jednak – zwracam się do tych, których razi dominacja tęczy nad Placem Zbawiciela – nawet jeśli uważacie, że nie zdobiła miejskiej przestrzeni w formie w jakiej została zaprojektowana, to chyba musicie przyznać, że obecnie zdobi ją mniej.

2. stan_obecny

 „Symbol tęczy jest raczej jednoznaczny i ja sie z nim nie zamierzam identyfikować. Jak ktoś chce manifestować swoje odmienne preferencje, to może sobie zrobić tatuaż na czole, albo gdzieś indziej, miejsca ma pod dostatkiem” – zamanifestował swoje odmienne preferencje internauta. Zakończenie komentarza może oznaczać dyskryminację ludzi chudych do których mam zaszczyt się zaliczać, zaś co do jednoznaczności symbolu…

Stary Testament, Księga Rodzaju, rozdział 9:

12. Tedy rzekł Bóg: To jest znak przymierza, który Ja dawam między mną i między wami, i między każdą duszą żywiącą, która jest z wami, w rodzaje wieczne.

13. Łuk mój położyłem na obłoku, który będzie na znak przymierza między mną, i między ziemią.

Zdarzyło się w maju 2006 roku: podczas wizyty papieża Benedykta XVI na terenie obozu Auschwitz-Birkenau, na zachmurzonym przed chwilą niebie nagle pojawiła się tęcza. Pojawiła się w chwili, kiedy papież niemieckiego pochodzenia modlił się w miejscu wymordowania przez jego rodaków:

        • 960 tysięcy Żydów – w tym:
          • 438 tysięcy z Węgier,
          • około 300 tysięcy z Polski,
          • prawie 70 tysięcy z Francji,
          • 60 tysięcy z Holandii,
          • 55 tysięcy z Grecji,
          • ponad 46 tysięcy z Czech i Moraw,
          • ponad 26 tysięcy ze Słowacji,
          • ponad 24 tysiące z Belgii,
          • 23 tysiące z Niemiec i Austrii,
          • 10 tysięcy z Jugosławii,
        • do 75 tysięcy Polaków,
        • 21 tysięcy Romów,
        • 15 tysięcy jeńców radzieckich,
        • do 15 tysięcy ludzi innych narodowości.

(źródło: Wikipedia)

To był moment poruszający serca, bez względu na to czy oglądało się relację z przyczyn religijnych, politycznych, obyczajowych czy ot, tak sobie, pour passer le temps. Zaś Benedykt XVI powiedział włoskiej prasie:

Wielką pociechą było dla mnie ukazanie się na niebie tęczy, kiedy w obliczu zgrozy tego miejsca, w postawie Hioba, wołałem ku Bogu, wstrząśnięty Jego pozorną nieobecnością, a jednocześnie podtrzymywany pewnością, że nawet w milczeniu nie przestaje być i pozostawać z nami”.

3. tecza_papieska

„Co za kraj… – pomnika bitwy warszawskiej w stolicy – nie ma, pomnika prezydenta, który zginął pełniąc obowiązki państwowe – nie ma, pomnik zboczeńców – jest”  – napisał internauta, kiedy na Placu Zbawiciela stanęła Tęcza.

Nieładnie napisał.

Na szczęście jest szansa że papież senior nie czytał tych słów, zaś Pana Boga obrazić niełatwo.

Cezary Bryka

Weź udział w naszej ankiecie

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. moosman 2013-08-05
    • Aleksy 2013-08-06
    • PAK 2013-08-09
  2. Pałasiński 2013-08-05
  3. Jerzy Łukaszewski 2013-08-05
  4. A.K-B 2013-08-05
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com