Azrael: Sama sobie zgotowała ten los…

Patrząc na to, jak Joanna Mucha jest „przeczołgiwana” przez kolejne media i mniej lub bardziej eleganckich dziennikarzy, wcale jej nie żałuję. Bo uczucie żalu, czy współczucia wobec polityka powinno być tym ostatnim.

Nie znam osobiście Joanny Muchy, doświadczonej posłanki i doktora nauk ekonomicznych, ale z opinii zasłyszanych wyłania się obraz osoby miłej, kompetentnej i wcale nie „celebrytki”, na co mogłaby ją skazywać nieprzeciętna uroda. Tym bardziej się dziwię, że przyjęła propozycję premiera Donalda Tuska objęcia trudnego resortu. Tak, trudnego, ponieważ sport i turystyka to skomplikowana materia, nie tylko społeczna, ale również ekonomiczna. A dodatkowo Polska ma w tym roku dwa poważne zadania – u siebie Euro2012, w „eksporcie” Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Za te drugie odpowiada głównie PKOL, ale jednak trochę odpowiedzialności spada i na ministerstwo. A ilość zadań bieżących jest ogromna.

Joanna Mucha kompetentna w sprawach ekonomii i polityki ma zerowe doświadczenie w sprawach administracji państwa, a dodatkowo nie ma zaplecza politycznego. Nie ma również zaplecza i kontaktów w świecie sportu, nie ma własnego zespołu urzędników i doradców znających materię organizacyjną tej sfery życia społecznego. Stąd kuriozalne pytanie (o ile rzeczywiście ono padło…), kto wybrał drużyny grające o Superpuchar. Stąd dziwna nominacja pana Wieczorka z Lublina, który dał się już poznać… uszkadzając służbowy samochód…

Nowa minister nie jest ministrem od piłki nożnej, ale już za stadion narodowy odpowiada. Trudno, obejmując fotel ministra powinna się liczyć z tym, że to nie tylko spotkania z Michelem Platinim, przyjmowanie gości w lożach specjalnych na stadionach, ale również wyboista droga prowadząca do dnia otwarcia mistrzostw. I choć za całość Euro2012 odpowiada UEFA, to już za jego przygotowanie w dużej części jej ministerstwo i podległe jej agendy, w tym NCS. Sprawa Stadionu Narodowego, pana Rafała Kaplera od dnia przyjęcia nominacji jest jej sprawą. Dlatego też, pomijając wszelkie zaszłości związane z opóźnieniami w budowie stadionu, zwolnienie prezesa NCS, jak to się określa – „zrzucenie z sań na pożarcie wilkom” – jest zagraniem nieeleganckim. Kapler był na stanowisku prawie 4 lata. Zrobił dobrą robotę i powinien zostać rozliczony po zamknięciu całego projektu. A dyskusje i jego premii z kontraktu menadżerskiego przypominają nagonki na „spekulantów” i „prywaciarzy: z czasów PRL, którzy śmieli zarabiać pieniądze ponad średnią…

Premierowi się nie odmawia… tak, pod warunkiem, że wie się w co się pakuje. Donald Tusk potrzebuje nie tylko lojalnych i sprawnych polityków-urzędników, ale również „zderzaków”, biorących na siebie impet krytyki. Patrząc na zmaltretowaną przez posłów komisji sportu Joanne Muchę, wątpię czy zdawała sobie sprawę, na co się godzi, przyjmując nominację z rąk Donalda Tuska, nie wiem czy jest szczęśliwa, tak jak kiedyś rzuciła do mikrofonu. Premier jest bardzo lojalny wobec swoich nominatów, ale jeżeli błędy i niezręczności będą się powtarzać…

Azrael

Print Friendly, PDF & Email

13 komentarzy

  1. Incitatus 2012-02-16
  2. Anna Malinowska 2012-02-16
  3. hazelhard 2012-02-16
    • PJDąbrowski 2012-02-17
      • hazelhard 2012-02-17
    • Anna Malinowska 2012-02-17
      • hazelhard 2012-02-17
  4. Peter Ungeheuer 2012-02-16
  5. Magog 2012-02-17
  6. PJDąbrowski 2012-02-17
  7. Symeon 2012-02-17
  8. Andrzej Lewandowski 2012-02-17
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com