Daniel Passent: Heca niepodległościowa

passent2013-11-12. Nie wszyscy obywatele dorośli do niepodległości. Mam na myśli przede wszystkim tych, którzy niepodległości nie doceniają, a nawet ją negują, twierdząc, że są siły wewnątrz Polski, które jej zagrażają, sugerują, że Polska jest protektoratem, kondominium, państwem wasalnym i tym podobne bzdury. Grają w ten sposób na emocjach i uczuciach wyborców. Zamiast docenić, że Polska przeżywa najlepszy okres od trzystu lat, politycy ci straszą, że nasz byt narodowy jest zagrożony, państwo słabe, stwarzają atmosferę, jak gdybyśmy byli w przeddzień nowych zaborów. Putin i Merkel tylko ostrzą zęby, dlatego trzeba ambasadę podpalić. Jarosław Kaczyński nie może się zdecydować, czy jesteśmy krajem niepodległym. Słuchając przemówień prezesa Kaczyńskiego w tych dniach odniosłem wrażenie, że Polska jest niepodległa i suwerenna kiedy rządzi PiS, a gdy u władzy jest Tusk i Komorowski, namiestnicy Putina i Brukseli – Polska wolna nie jest, i „ Polskę wolną racz nam zwrócić, Panie”. Gra on na tej samej nucie, co Lech Kaczyński, który mówił, że w naszym życiu ciągle potężne są siły, dla których polska niepodległość „nie jest wartością, ale zagrożeniem”.

11 listopada potwierdził, że Polska jest głęboko podzielona. Jest Polska hałaśliwego marginesu, Polska radykalnej prawicy, gotowa podpalać samochody i niszczyć wszystko dookoła z Polską na ustach. Symbolem ich „Polski” jest kolejny raz podpalona tęcza na Pl. Zbawiciela w Warszawie. Mam nadzieję, że PP. Zawisza, Bosak, Winnicki nie reprezentują o wiele więcej niż szarańcza, która pojawiła się w Warszawie pod hasłami niepodległości. Niech ta tęcza trwa, jako symbol „naszej tolerancji”!
Jest Polska PiS – największej partii opozycyjnej, będąca mieszaniną umiarkowanej prawicy i rozmaitych fobii, urazów, kompleksów, przesiąknięta nienawiścią do demokratycznie wybranych władz, tyle, że jest to opozycja, która nie chce się identyfikować z „niepodległościowymi” awanturami, bo Kaczyński jest bardziej inteligentny od pseudo-patriotycznych gołowąsów . Raczej woli ścigać się w patriotycznej retoryce i dyskretnie kokietować kiboli. Jarosław Kaczyński wie, że „niepodległościowcy” usiłują zaatakować go z prawej strony, złamać jego monopol na prawicy, dlatego 11 listopada postanowił zejść im z drogi, niech kompromitują się sami. Im większe awantury i zniszczenia na ulicach – tym lepiej dla PiS.

Jest Polska rządząca, oficjalna, przede wszystkim Platforma. Ta Polska, skupiona na wzroście gospodarczym, modernizacji oraz tym, żebyśmy byli wzorowym członkiem Unii, jak gdyby oddała patriotyzm opozycji, zapomniała, jakie wiążą się z tym emocje i jak należy je uszanować, a nawet wykorzystywać. Nie potrafi wytłumaczyć, że w dzisiejszych czasach większym patriotą jest ten, kto jest bardziej skuteczny w Brukseli i w NATO, niż ten, kto żyje przeszłością i mirażami Polski jako mocarstwa, powtarzając, że „jesteśmy wielkim narodem, tylko musimy się lepiej rozmnażać ”.

Jest wreszcie opozycja lewicowa, która albo upodobnia się do Platformy, żeby zostać jej koalicjantem, albo skupia się na prawach człowieka, mniejszościach, równouprawnieniu etc, tematykę patriotyczną i historyczną pozostawiając na marginesie, jako niewygodną. A życie nie znosi próżni.

Nie trudno przewidzieć, co teraz usłyszymy: To był pokojowy marsz, wiele osób przybyło całymi rodzinami, dużo było dzieci, to była lewicowa prowokacja, ratusz nie umiał zabezpieczyć bezpieczeństwa, pochopna decyzja władz, samowola policji i tak w koło Macieju. Kto chce – niech wierzy.

Daniel Passent

Blog Autora

Print Friendly, PDF & Email

3 komentarze

  1. Qstan 2013-11-13
  2. kwiatkowska 2013-11-14
    • Qstan 2013-11-18
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com