Stefan Bratkowski: Pochylającym się nad skrzywdzonym ludem

socialism_xlarge2013-12-16. Panie i Panowie, uważający się za socjalistów, spróbuję Wam przedstawić, co ten lud potrafił sam dla siebie zrobić, wspomagany przez ludzi, którzy wiedzieli, jak to się robi. Czasem nazywali się socjalistami, jak bym nazwał się i ja, gdyby to dzisiaj nie kojarzyło się z Wami.

Robotnicy brytyjscy już w XVIII wieku obmyślili i zorganizowali sobie ubezpieczenia wzajemne, które dziś w Polsce zatrzymałyby w kraju jako własność ubezpieczonych dziesiątki miliardów złotych – na ich korzyść. Czy któryś  z Was podjął już nie organizację, ale popularyzację  ubezpieczeń wzajemnych? Czy w ogóle wiecie, co to jest? Wiedzieli przynajmniej Jacek Kuroń i Henryk Wujec…

Ci robotnicy XVIII wieku tworzyli organizacje pomocy wzajemnej, a potem w XIX wieku swoje kasy oszczędności. Czy ktoś z Was pomyślał, że można dla drobnych wkładców zatrzymać miliardy złotych, których nawet banki nie potrafią wykorzystać, bo obsługa drobnych kont za wiele je kosztuje? W Niemczech Komunalne Kasy Oszczędności gromadzą ponad połowę własnych kapitałów Niemiec, ogromna z tego część to przepływające przez kasy – uposażenia i wydatki ludzi mniej zarabiających. KKO emitują połowę kart kredytowych Niemiec, tańszych w kosztach obsługi.

Spółdzielnie kredytowe są w Niemczech przedsięwzięciami drobnych przedsiębiorców, ale po przeniesieniu ich idei do USA, prowadzą jako „unie kredytowe” (którym kredytować wolno tylko konsumpcję) Indywidualne Konta Emerytalne, zasilane procentami zysku z gospodarki samych unii. Wpłaty na Konta wolne są do 2000 dolarów od podatku. Uniom kredytowym nie wolno grać na giełdzie. Nasze tzw. Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe nie mają nic wspólnego z autentyczną spółdzielczością kredytową. Zajęliście się nimi?

Dawne ubezpieczenia zdrowotne (i całe ubezpieczenia społeczne) pracowały pod bezpośrednią kontrolą swoich rad nadzorczych, złożonych z przedstawicieli ubezpieczycieli i ubezpieczonych. Pracowały, nic dziwnego, znacznie taniej niż obecne, z mniejszym o połowę aparatem urzędniczym.

Państwowe ubezpieczenia emerytalne wprowadził Bismarck, by wyprzedzić żądania socjalistów, a przy okazji – by nie narażać tych środków na ryzyko hazardu giełdowego (to było po krachu giełdowym 1873 r.). Może byście zapoznali się, dlaczego i jak to się robiło?

Chłopskie biblioteki w Wielkopolsce pod pruskim zaborem prowadziły wypożyczalnie książek i popularyzowały czytelnictwo, by członkowie kółek rolniczych byli kształcącymi się ludźmi. Brytyjscy intelektualiści i uczeni prowadzili w XIX wieku „uniwersytet rozszerzony” dla brytyjskich robotników, których co roku zajęcia kończyło 10 tysięcy. Dzięki temu robotnicy angielscy uzyskali prawo głosu nawet dla warstwy średniej, a samouk Lloyd George mógł zostać najwybitniejszym politykiem brytyjskim w pierwszej połowie XX wieku.

Charles Fourier obmyślił, Pius XI poparł, Reagan zrobił swoim programem upowszechnienie własności poprzez spółki pracownicze jako współwłaścicieli przedsiębiorstw – i jako najbardziej dbałych o gospodarkę przedsiębiorstwa akcjonariuszy. Spółki pracownicze uczestniczą w zyskach i dbają o dobre zarządzanie. Chronią korporacje przed wrogim przejęciem, bo mogą je zablokować swoją niezgodą.

Czy ktoś z was zapoznał się z XIX-wiecznym angielskim, a dzisiaj szwedzkim systemem podatkowym, w którym podatki od wynagrodzeń i indywidualnej działalności gospodarczej zbiera gmina i odprowadza do góry tyle, ile trzeba na utrzymanie i realizację zadań tej „góry”? Ten system kosztuje o wiele taniej i pozostawia samorządowi na „dole” ponad 15% wartości łącznej podatków.

Panie i Panowie Drodzy, przestańcie udawać niedoszłych dobrodziejów ludu. Spróbujcie ról autentycznych socjalistów – przyjaciół ludu. Gdybyście nimi byli, rzeczywiście zmiany w Polsce mogły były przebiegać inaczej. Każda indywidualna bieda w kraju jest w jakiejś mierze Waszą winą. To nie państwo powinno podejmować wszystkie wyżej wymienione inicjatywy, ale Wy. Tylko że Was do tego, wybaczcie, nie było.

Nie mówię już o charakteropacie z obsesją zdobycia władzy w państwie, którego nie uznaje i które opluwa. Miał już władzę i nie zrobił niczego z tego, co powyżej. Jego przynajmniej można wyrozumieć, bo tacy jak on o niczym takim nie wiedzom i nawet nie rozumio.

Stefan Bratkowski

Print Friendly, PDF & Email

21 komentarzy

  1. Jerzy Łukaszewski 2013-12-16
  2. otoosh 2013-12-16
  3. Roman Strokosz 2013-12-16
    • Marian. 2013-12-16
  4. Jerzy Łukaszewski 2013-12-16
    • Marcin Fedoruk 2013-12-16
      • Marcin Fedoruk 2013-12-16
        • nexton 2013-12-16
  5. PIRS 2013-12-16
  6. Marcin Fedoruk 2013-12-16
  7. angor 2013-12-16
  8. Jerzy Łukaszewski 2013-12-16
    • angor 2013-12-16
  9. obirek 2013-12-16
    • angor 2013-12-16
  10. Jerzy Łukaszewski 2013-12-16
  11. zenjk 2013-12-17
    • borowicz bogumiła 2013-12-17
  12. Jerzy Łukaszewski 2013-12-17
  13. angor 2013-12-17
  14. narciarz2 2013-12-21
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com