Piotr Kuczyński: Jak ocenić przedwyborcze obietnice rządu?

piotr kuczynski2014-01-15.

W nowym roku ruszył maraton przedwyborczy. Już w maju czekają nas wybory do Parlamentu Europejskiego, potem wybory samorządowe, a za rok wybory prezydenckie i parlamentarne. Oczywiste jest, że w tym okresie każda partia (również rząd) będą się prześcigały w obietnicach. To jest rzecz całkowicie normalna i daleki jestem od potępiania w czambuł takiego działania. Ganić należy jedynie te obietnice, które są nierealne.

Okazji do krytyki będzie dużo, bo premier miał już dwie konferencje prasowe (na temat planu wieloletniego i na temat zamierzeń na rok 2014), a zapowiada, że będzie ich dużo więcej. Zacznijmy pierwsze oceny od uśmiechu, który wywołać powinna zapowiedź wkroczenia Polski do grona 20. największych gospodarek świata do roku 2022. Stawianie sobie takich planów z pewnością nie zaszkodzi, bo taka „piarowska” akcja może pomóc Polsce na światowych rynkach finansowych, tak jak pomogła opowieść o „zielonej wyspie” (ci, którzy się z tego śmieją popełniają duży błąd).

Jednak ta obiecanka w zasadzie niczego nie oznacza. Obecnie (w zależności od rankingu) Polska lokuje się między 22 a 24. miejscem na liście państw o największym PKB. Co może spowodować, że wejście do „dwudziestki”? Oczywiście możliwe jest, że nasza gospodarka będzie się rozwijała szybciej niż inne. Jest też jednak jeszcze inna możliwość. Wystarczy, żeby złoty umocnił się o dwadzieścia procent do dolara i już znajdziemy się w tym zacnym gronie. Gdyby dolar utrzymał wartość z 2008 roku (2 PLN za USD) to Polska wylądowałaby w okolicach 18. pozycji na liście najbogatszych państw.

Bardzo cenię sobie podkreślanie przez premier Elżbietę Bieńkowską tego, że duża część środków z Unii Europejskiej zostanie wydana na innowacyjną gospodarkę, na współpracę przemysłu z nauką. Wicepremier powiedziała nawet, że rząd będzie dążył do tego, żeby zachęcić nasz przemysł do kupowania polskich rozwiązań. Bardzo dobrze, ale czy to będzie zgodne z regulacjami unijnymi? Mam wrażenie, że takie zachęcanie będzie bliskie protekcjonizmowi.

Poza tym jest jeszcze sprawa sposobu wykorzystania środków unijnych w kontekście badań naukowych. W mediach można spotkać artykuły naukowców, którzy twierdzą, że polski system rozliczania grantów i dopłat jest wadliwy. Sprzyja nieprawidłowościom, bo pozwala wykorzystać pozyskane środki w dużej mierze na wypłaty dla kierowników projektów i zatrudnionych przez nich osób. Dodatkowo z dużym niepokojem przyjąłem to, że w drugiej konferencji prasowej poświeconej zamierzeniom na rok 2014 nie było ani słowa o innowacyjnej gospodarce. Czyżbyśmy chcieli ten rok spisać na straty? A przecież od 2020 roku, kiedy będziemy już musieli radzić sobie sami bez środków unijnych zostało naprawdę niewiele czasu…

Jednym z głównych, długoterminowych celów jest wspomaganie polskiej przedsiębiorczości. Nie wiem, jak rząd chce to osiągnąć, bo przecież wszyscy wiemy, że potężna część środków unijnych wróciła do krajów będących płatnikami netto. Szacuje się, że mogło wypłynąć nawet do 50-70 procent środków z tego powodu, że wykonawcami wielu inwestycji były firmy zagraniczne. Nie wydaje mi się prawdopodobne, żeby można było tego uniknąć ze względu na prawodawstwo unijne.

Bardzo duża część funduszy ma zostać zużytkowana na budowę infrastruktury. Pozostaje pytanie, czy nie dojdzie znowu do bankructw, opóźnień i wadliwych realizacji? Od dawna mówię, że forowana przez Sławomira Nowaka, byłego ministra transportu, polityka najniższej ceny jest potwornym błędem. Mam nadzieję, że premier Bieńkowska skorzysta z doświadczeń zagranicznych. Najprostsze byłoby odrzucanie w przetargach najwyższej i najniższej ceny. Ja jednak preferuję inne rozwiązanie, też stosowane na świecie. Komórka w ministerstwie robi swoją wycenę minimalnej ceny i wszystkie oferty niższe od tej ceny są odrzucane.

W konferencji na temat roku 2014 media wychwyciły kilka, rzeczywiście ciekawych propozycji. Nie będę zajmował się sprawą jednej, darmowej książki dla sześciolatków, bo to nie moja branża. Nawiasem mówiąc, to nie jest wielkie osiągnięcie. PRL jak pamiętam dostawałem cale zestawy podręczników (nie pamiętam tylko, czy za symboliczną opłata, czy za darmo). W „Gazecie Wyborczej” pojawiły się krytyczne głosy wydawnictw na temat tej propozycji, ale nic w tym przecież dziwnego.

O ochronie zdrowia na naszym Forum dużo się od czasu do czasu pisze, więc postulat (a właściwie obietnicę) skrócenia kolejek potraktuję też po macoszemu, dlatego, że kompletnie nie wierzę, żeby zarówno temu (nieudanemu) ministrowi jak i tym, którzy po nim przyjdą udało się te kolejki znacznie skrócić. Od mieszania herbata nie robi się słodsza, a bez dodania pieniędzy (nie lekarzom – dodania na procedury) ochrona zdrowia nie będzie lepsza. Można jednak zrobić choćby jeden krok – nie obciążać lekarza pierwszego kontaktu zleconymi badaniami. Wszyscy przecież wiedzą, że lekarz, chroniąc swoje pieniądze, będzie kierował do specjalisty po to, żeby to on zapisał specjalistyczne badania. W ten sposób kolejki do specjalistów całkowicie bezsensownie rosną.

Dwie kontrowersyjne propozycje, obietnice to „początek końca” umów cywilno-prawnych (zwanych „śmieciowymi”) oraz obietnica ministra finansów Mateusza Szczurka twierdzącego, że w 2015 roku to urzędy skarbowe wypełnią nasze PIT-y za rok 2014.

Uważam, że coś z umowami „śmieciowymi” trzeba rzeczywiście zrobić. Nie może być tak, że z jednej strony wylewa się krokodyle łzy nad stanem finansów publicznych (szczególnie systemu emerytalnego i ochrony zdrowia), a jednocześnie zwalcza się „ozusowanie” tych umów, co przecież pozbawia budżet dużych wpływów. Nawiasem mówiąc, narzekają na propozycje rządowe zazwyczaj te same osoby, które twierdzą, że ZUS prognozuje ich emerytury na głodowym poziomie. Jakoś nie widzą związku między jednym i drugim. One zresztą (nie dokładając się zbytnio do systemu) też w końcu dostaną minimalne, gwarantowane emerytury, za które zapłacą ci, którzy składki płacą.

Zakładam, że w tym roku walka z „umowami śmieciowymi” ograniczy się do tego o czym mówił premier, to znaczy do usunięcie patologii jaką jest obecnie „ozusowanie” jedynie pierwszej umowy-zlecenia (np. o wartości 100 zł.), co zwalnia z ozusowania kolejne umowy na dużo większe kwoty. To rzeczywiście jest chore i powinno być już dawno naprawione. Podobnie jest z ozusowaniem wynagrodzeń w radach nadzorczych (to są jednak w skali budżetu grosze). Tematem zajmę się jeszcze raz wtedy, kiedy rząd przedstawi swoje projekty. Teraz pojawiają się w gazetach „przecieki” o opodatkowaniu umów o dzieło, ale ja bym się tymi pogłoskami nie kierował.

Zdecydowanie przeciwny jestem propozycji ministra finansów Mateusza Szczurka. W 2015 roku to urzędy skarbowe wypełnią nasze PIT-y za rok 2014. Podobno chodzi o 25 milionów formularzy. Można sobie wyobrazić, jaką pracę trzeba będzie włożyć w to, żeby w marcu (bo firmy mają czas na przesłanie PIT do końca lutego, a potem, po wyliczeniu PIT przez urząd trzeba przecież dać czas obywatelom na reakcję) wklepać do komputerów tyle danych. Ilu urzędników trzeba będzie zatrudnić? Linie lotnicze tną koszty zmuszając podróżnych do samodzielnego dokonania odprawy, a rząd zabiera podatnikom pracę związaną z wypełnieniem PIT i godzi się ze zwiększeniem zatrudnienia i wydatków?

Poza tym przecież urząd nie będzie znał naszych ulg, więc bardzo wiele PIT będzie wymagało poprawy. I dodatkowo – kto będzie odpowiadał za błędy? Urząd, urzędnik, czy podatnik? Z góry można przewidzieć, że skoro podatnik będzie akceptował wyliczenia urzędu to odpowiadał będzie podatnik. A skoro tak, to znaczy, że podatnik będzie musiał te wyliczenia sam też przeprowadzić. Po co dwa razy wykonywać tę samą pracę i jeszcze do tego z naszych podatków za to płacić?

To oczywiście są tylko wstępne uwagi na temat rządowych propozycji. Tak samo wstępne jak i same propozycje. Z czasem będą się one oblekały w ciało i wtedy to tematu wrócę. Powiem tylko na koniec, że nie mam zamiaru krytykować rządu za to, że wrócił do źródeł. Premier mówi o realizacji w Polsce idei społecznej gospodarki rynkowej. To były propozycje NSZZ „Solidarność” w 1980 roku!

Piotr Kuczyński

www.macronext.pl

 

Print Friendly, PDF & Email

20 komentarzy

  1. MaSZ 2014-01-15
  2. Marian. 2014-01-15
    • Qstan 2014-01-15
  3. bisnetus 2014-01-15
    • Marian. 2014-01-15
      • bisnetus 2014-01-16
    • SAWA 2014-01-15
      • Alina Kwapisz-Kulińska 2014-01-16
        • SAWA 2014-01-16
      • bisnetus 2014-01-16
        • SAWA 2014-01-16
        • bisnetus 2014-01-16
        • SAWA 2014-01-16
        • bisnetus 2014-01-16
  4. MaSZ 2014-01-15
  5. Marian. 2014-01-16
    • bisnetus 2014-01-16
      • Marian. 2014-01-16
  6. S.A. 2014-01-16
  7. beel 2014-01-17
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com