Andrzej Lubowski: Rating w dół

Już po zamknięciu w piątek giełdy nowojorskiej, agencja Standard & Poor’s obniżyła rating USA – po raz pierwszy w historii – z AAA na AA+. Uczyniła to, mimo że na kilka godzin przed ogłoszeniem decyzji Departament Skarbu dopatrzył się w rachunkach S&P błędu na, bagatela, 2 biliony dolarów. S&P się uparło i mleko się rozlało. Jakie ma to znaczenie?

Teoretycznie ogromne, bo jeśli rynki potraktują to serio, to podskoczyć może koszt nowych długów USA, spaść cena istniejących obligacji, pójść w górę koszt kredytu w Ameryce. A jak serio to potraktują, dowiemy się w poniedziałek. Wymowę akcji S&P osłabia fakt, że pozostałe dwie wielkie agencje potwierdziły kilka dni wcześniej najwyższy rating, a także okoliczności towarzyszące decyzji S&P.

Bez uciekania się do wróżb z fusów warto przy tej okazji wyjaśnić kilka nieporozumień, krążących i w polskich i zachodnich mediach. Słyszałem i czytałem o wątpliwościach, czy ostatnie decyzje Kongresu USA, kończące żałosne widowisko polityczne, zdołają zatrzymać wzrost długu Ameryki. Śpieszę zatem donieść, że nie zatrzymają, i nie taka jest ich intencja. Dług Ameryki będzie rosnąć. Co do tego nie ma dwóch zdań. Nieporozumienie bierze się najwyraźniej stąd, że kupa ludzi, którzy piszą i mówią na ten temat zdaje się nie rozróżniać deficytu od długu.!!! Z deficytem mamy do czynienia wtedy, gdy przychody są niższe niż wydatkami. Deal z 2 sierpnia, podnoszący pułap długu, przewiduje redukcję deficytu, a nie jego eliminację, bo to jeszcze przez szereg lat nie będzie możliwe. Deficyt w tym roku sięgnie 1.6 biliona dolarów. Chodzi o to, aby go stopniowo, w miarę możliwości szybko i znacznie zmniejszać. Ale nikt w Kongresie nie ma złudzeń, że można się go rychło pozbyć. Tak długo jak budżet USA będzie się zamykać deficytem, tak długo dług będzie rosnąć. W przyszłym roku przekroczy 16 bilionów dolarów i żadne zaklęcia nic w tym względzie nie pomogą.

Ameryce nie groziło i nie grozi bankructwo, chyba, że sama tak postanowi. Bankrut to ktoś, kto ma długi i nie jest w stanie więcej pożyczyć, aby spłacać istniejące. Tymczasem świat ma wciąż ochotę Ameryce pożyczać, i to bardzo tanio – 10 letnie obligacje rządu USA mają oprocentowanie poniżej 3%. Jeśli rynki potraktują piątkową decyzję S&P bardzo serio, to cena nowego długu podskoczy. Ale wątpię, aby był to skok dramatyczny.

Andrzej Lubowski

Enhanced by Zemanta
Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com