Stefan Małecki-Tepicht: Opowieści „od Rzeczy” Leszka Balcerowicza

balcerowicz2014-01-27.

25 lat temu po Okrągłym Stole, 4 czerwca 1989 roku upadł w Polsce komunizm. Tak nam to ogłosiła Joanna Szczepkowska i uwierzyliśmy jej na słowo. Obaliliśmy komunizm, i za sprawą pierwszego niekomunistycznego premiera Polski Tadeusza Mazowieckiego i jego rządu – wprowadziliśmy ustrój demokratyczny i gospodarkę rynkową. Jeszcze pamiętam  jak 28 grudnia 1989 roku ówczesny wicepremier Leszek Balcerowicz przedłożył posłom kontraktowego Sejmu PRL do pilnego przegłosowania ustawy zmieniające ustrój gospodarczy w Polsce. Zamieniliśmy realny socjalizm na kapitalizm. Tak się nam wydawało, a w szczególności Karolowi Modzelewskiemu, który skwitował owe zmiany ustroju – „nie siedziałem za kapitalizm”.

I tu się pomylił. Pomylił się Karol Modzelewski, pomyliła się Joanna Szczepkowska. Oto w 4/052 numerze „Od rze..,  przepraszam „Do Rzeczy” Leszek Balcerowicz ogłasza nam, że „Tusk odbiera nam wolność”[i] – a to co mamy, to pełny socjalizm. Tok rozumowania Leszka Balcerowicza w pełni mieści się w „głównym nurcie” programowej myśli Prawa i Sprawiedliwości – Tusk jest wszystkiemu winien. To Tusk jest winien, nie tylko suszy i powodzi, upałów i mrozów – ale również to Tusk winien jest tego, że w Hollywood tworzy się antykapitalistyczne filmy, i to Tusk sprawia, że drukuje się antykapitalistyczne śmieci. To Tuska wina, że Grecy w demokratycznych wyborach wybrali sobie zły rząd.

Leszek Balcerowicz  w pełni się zgadza z redaktorem Staniszewskim, który powiada, że Tusk zaczynał jako liberał, a kończy jako socjalista. Balcerowicz w odpowiedzi na pytanie stwierdza, że: „Socjalizm dla mnie jest jednak sytuacją, w której panuje monopol władzy politycznej w gospodarce. Interwencjonizm jednak zawsze szkodził ludziom […] inni mylnie wierzą, że receptą na ratowanie sytuacji jest zwiększenie interwencjonizmu […] a to wszystko dlatego, że „drukuje się jakieś antykapitalistyczne śmieci w wielotysięcznych nakładach ” oraz „wiele krajów demokratycznych jest źle rządzonych […]”.

Otóż jest ponadto tak, że Tusk „odbiera nam wolność” albowiem państwo zmienia ustawę o OFE. Nie wchodząc w jałowy dyskurs o tym, czy OFE są dobrym czy złym pomysłem, można zasadnie powiedzieć, że tak jak państwo powołało OFE, tak też państwo ma uprawnienia do zmian ustawy o OFE. Gdy od paru lat czytam liczne wystąpienia Leszka Balcerowicza, to czuję, że do dziś dnia nie odrobił on lekcji amerykańskiego kryzysu z lat 2007-2009. Otóż to właśnie kryzys finansowy sprawił, że w Stanach Zjednoczonych pierwszymi „ofiarami kryzysu” były prywatne fundusze ubezpieczeń emerytalnych, tak było zarówno w latach 2000-2002 jak i w ostatnim  kryzysie 2007-2009.

Czytając Balcerowicza można zasadnie uznać, że cały świat od Moskwy do Nowego Jorku, od Pekinu do Londynu – żyje w socjalizmie. Od zarania dziejów żyjemy zatem w socjalizmie. Wszędzie bowiem jest tak, że państwo zawsze „interweniuje w gospodarkę”. Nie było i nie ma państwa, które nie interweniowałyby w gospodarkę, tak samo czyniły i czynią po dziś dzień rządy USA, jak i Grecji, Szwecji, czy Niemiec, Chin i Japonii. Dobrze jest mieć w pamięci, że wszystkie tak zwane tygrysy Tajwan, Hongkong, Korea Płd, i Singapur, które przez 40 lat już dawno wypłowiały,  były tygrysami dlatego, że były to dyktatury państwa – podobnie zresztą jak Chile – nie mające nic wspólnego z demokracją. Ja wiem, że w czasach, gdy Leszek Balcerowicz pobierał edukację ekonomiczną na SGPIS [lata 70.ubiegłego wieku] – to nie uczono tam ani ekonomii, ani historii gospodarczej, ani tym bardziej filozofii. Dlatego Leszek Balcerowicz nie wie, że najwyższy wzrost gospodarczy kraje kapitalizmu notowały w czasach „socjalistycznego interwencjonizmu” z lat 50-ych i 60- ubiegłego wieku. Interwencjonizm tamtych „złotych lat wzrostu” podyktowany był dwoma względami; odbudową ze zniszczeń wojennych (w tym Plan Marshalla) oraz wykazania wyższości kapitalizmu nad socjalizmem. Dlatego w latach 60. prof. Michał Kalecki powiadał, że „beneficjentami socjalizmu byli polscy chłopi i zachodnia klasa robotnicza”.

Państwo interweniuje wówczas, kiedy jest źle. Źle jest wtedy, gdy gospodarki popadają w kryzys. Dlatego też badanie „morfologii” kryzysu jest bezpośrednim źródłem interwencjonizmu państwa. Sprawdźmy to na przykładzie Stanów Zjednoczonych Ameryki. Napisałem, że Leszek Balcerowicz nie odrobił lekcji z ostatniego kryzysu. Więcej, nie przeczytał nawet lektur obowiązkowych. Wystarczy czytać raporty FED-u, i odnotować działalność finansową FED-u, który wpompował w pięć największych banków i amerykańskich instytucji finansowych setki bilionów dolarów – zgodnie z zasadą „too big to fail”. Wystarczy czytać bieżące dokumenty Kongresowego Biura Budżetowego (CBO), żeby sprawdzić jakie były i są nadal rozmiary interwencji administracji rządowej w procesy gospodarki amerykańskiej.

Przywołując zmarłego poetę Janusza Szpotańskiego można wykazać jak to sami kapitaliści podgryzali korzonki swojego systemu[ii]. Pełne potwierdzenie odczytuję już w samym tytule pracy profesora University of Chicago Booth School – Raghurama Rajana „Ratować kapitalizm przed kapitalistami[iii]. W 2005 roku, gdy liczni ekonomiści żegnali Alana Greenspana, który – po 20 latach zarządzania amerykańskim dolarem – przechodził na „zasłużoną emeryturę”  Raghuram Rajan wsławił się tym, że miał zamiar przedstawić laurkę o tym jak działalność szefa FED-u czyniła coraz bardziej bezpieczną amerykańską gospodarkę. Jednakże w wyniku swych badań Rajan przedstawił tekst pod znamiennym tytułem „Czy rozwój finansów uczynił świat bardziej wystawiony na ryzyko[iv]. Rajan wykazał jak rozwój licznych innowacji na rynku finansowym, krajowym i światowym sprawił, że gospodarki świata zostały wystawione na ryzyko krachu gospodarczego. W odpowiedzi usłyszał od swoich kolegów z Chicago School wiele niewybrednych inwektyw, wśród których epitet „keynesista” był najłagodniejszy.

Półtora roku później stan gospodarki amerykańskiej w pełni potwierdził przewidywania Raghuram Rajana – kryzys wybuchł. Kryzys, w swych skutkach   porównywalny do Wielkiej Depresji lat 30-tych ubiegłego wieku sprawił, że w 2009 roku zwolennik gospodarki kapitalistycznej Richard Posner pisze swoją pracę Failure Capitalism – Fiasko kapitalizmu, gdzie już w przedmowie czytamy o tym, że konserwatyści wierzą, że depresja jest skutkiem nierozsądnej polityki rządu. Ja wierzę, że są to błędy kapitalizmu[v]. W rozmowie z redakcją The Economist Richard Posner powiada, że wyjście z depresji wymaga keynesowskiej stymulacji gospodarki amerykańskiej[vi].

Ben Bernanke, odchodzący szef FED-u, na wykładzie w Amerykańskim Towarzystwie Ekonomicznym 3 stycznia tego roku powiedział, że w sektorze prywatnym do kluczowych źródeł kryzysu należały: wysoki stopień przelewarowania (zbyt niskich kapitałów własnych do udzielanych kredytów i pożyczek), nadmiernej zależności od niestabilnych krótkoterminowych funduszy, niedostatków pomiaru i zarządzania ryzykiem, używania egzotycznych instrumentów finansowych, które w nieprzejrzysty sposób przenosiły ryzyka na całą gospodarkę. W sektorze publicznym wystąpiły liczne niedostatki i luki w strukturach regulacyjnych, które pozwalały firmom i rynkom uciekać spod jakiejkolwiek kontroli i nadzoru naruszając stabilność systemu gospodarki jako całości. […]  Walcząc z paniką kryzysu, mając na uwadze obecne warunki, odwołano się do tych samych narzędzi walki z kryzysem jakie zastosowano sto lat temu, zwiększenia, przez bank centralny płynności finansowej banków, udzielanych gwarancji i rekapitalizacji banków[vii].

Wymienieni przeze mnie autorzy wszyscy zwrócili uwagę na fakt, że to kapitaliści – a nie rządy, nie państwo – doprowadzili kapitalizm na skraj przepaści. I to państwo poprzez swoje interwencje zawróciło ów kapitalizm z nad przepaści. Czy to jest socjalizm?

Otóż jest tak, że w swej niewiedzy Leszek Balcerowicz nie wie, że interwencjonizm i keynesizm – to były instrumenty kapitalizmu stosowane w obronie kapitalizmu przed socjalizmem. Miały być świadectwem, że kapitalizm sam sobie poradzi i wyjdzie z depresji, w którą sam się wpędził i 80 lat temu, i dzisiaj. Ówczesny Wielki Kryzys zakończył się – jak był powiadał Moses Abramovitz – II Wojną Światową, dzisiejszy kryzys być może „wyczołga się” na koniec obecnej dekady w latach 2018-2020.

Leszek Balcerowicz stosuje dość prosty, żeby nie powiedzieć prostacki sylogizm: każdy rodzaj interwencjonizmu jest socjalizmem, państwa kapitalistyczne uprawiają interwencjonizm – są to państwa socjalistyczne. Utrzymując się w nurcie „wolnościowej myśli” Leszka Balcerowicza uznać należy, że mamy do czynienia z Socjalistycznymi Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Kto wie, czy tak nie myśli właśnie Leszek Balcerowicz? Ale jeśli tak jest, to nie mamy do czynienia z żadną nauką, nie mamy do czynienia z jakąkolwiek „polityką gospodarczą” – mamy do czynienia z czystą ideologią. Już samo pojęcie „polityka gospodarcza” oznacza, że państwo uprawia politykę w gospodarce. Leszek Balcerowicz chce nam sprzedać ideologię „głównego nurtu libertariańskiego” (cokolwiek miałoby to znaczyć), którego szczególnym przypadkiem jest  „anarchokapitalizm Rothbarta” – kapitalizm bez państwa.  Kapitalizm bez państwa – to czysty populizm.

Otóż jest natomiast tak, że zgodnie z Sokratejską myślą „państwo tworzymy po to by był rynek i pieniądz służący do wymiany”. Jest zatem tak, że to państwo tworzy rynek. Inaczej mówiąc nie ma rynku bez państwa.

Kapitalizm tworzyły państwa. Historia gospodarcza świata powiada nam, że tylko trzy państwa utworzyły warunki – instytucje  „samoistnego” rozwoju kapitalizmu. To były Anglia, Zjednoczone Prowincje Niderlandów i Stany Zjednoczone Ameryki. We wszystkich pozostałych państwach zachodniej Europy, Francji Napoleona – od Kodeksu  Napoleona, Niemiec – Bismarcka, Rosji Stołypina po 1905 roku  i Japonii po 1870 roku oraz Chin po 1978 roku  – to państwo budowało kapitalizm. Tak też kapitalizm w Polsce tworzył wicepremier pierwszego niekomunistycznego rządu Leszek Balcerowicz. A może to jest socjalizm – tylko ja o tym nie wiem.

Stefan Małecki-Tepicht

 

 


[i]               Leszek Balcerowicz, Tusk odbiera nam wolność, Do Rzeczy nr 4/052 20-26 stycznia 2014.

[ii]              Janusz Szpotański, Ballada o Łupaszce, Warszawa 1968

[iii]              Raghuram G.Rajan, Save Capistalism form Capitalists,

[iv]              Raghuram G.Rajan, Has Financial Development Made the World More Risiker?

[v]              Richard Posner, A Failure of Capitalism,

[vi]             Seven questions for Richard Posner, Jun 6th 2009, 15:39 by The Economist | NEW YORK

[vii]            Ben Bernanke, Looking Back, Looking Froward, Chairman Bard of Governors of Federal Reserve System, at Annual Meeting of the American Economic Association, Philadelphia, Pennsylvania, January 3, 2014

Print Friendly, PDF & Email

17 komentarzy

  1. Stanisław Stupkiewicz sr 2014-01-27
  2. Anna 2014-01-27
    • MaSZ 2014-01-28
  3. MaSZ 2014-01-27
    • cenobita 2014-01-28
      • MaSZ 2014-01-29
    • Incitatus 2014-02-05
  4. Rajan 2014-01-28
  5. TadeuszK. 2014-01-28
  6. MaSZ 2014-01-28
    • jrk 2014-01-30
  7. obirek 2014-01-28
  8. SAWA 2014-01-28
  9. andrzej Pokonos 2014-01-29
    • Incitatus 2014-02-05
  10. Kazimierz Kurz 2014-02-01
    • niezależny ekspert 2014-02-01
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com