Andrzej Lewandowski: Koktajl olimpijski (14)

wierietelny2014-02-21

ECHA WYDARZEŃ: Zapowiada się ciekawa sobota! Bardzo ciekawa…

…Łyżwiarki i łyżwiarze są w próbach drużynowych na progu strefy medalowej. Niesie pamięć o medalu pań w poprzednich igrzyskach, napędza przykład Zbigniewa Bródki, złotego na 1500 metrów. Nie ma krytego toru, a pęd do sukcesów jest… W klasyfikacji poolimpijskiej rodzimych związków sportowych, ten „od łyżwiarstwa szybkiego” będzie drugi. Za narciarskim, ale ten przed startem miał przecież zbiór faworytów. Skoczkowie, panna Justyna… A kto za związkiem łyżwiarskim? Pytanie na czas poolimpijski. Teraz jest czas uznania dla panczenistów płci obojga. Gdyby jeszcze nie trzeba było jeździć na prawdziwe treningi specjalistyczne za granicę.

W sieci znajduję słowa uznania, a także rozwinięcie informacji.

Wklejam fragment jednego z komentarzy. Piszący – „Scyzoryk” – zna sprawę:

„Jedź do Holandii na zimę i zobacz czym się ścigają na ulicach dzieciaki i jak rodzice wiozą dzieci do szkoły. Dla jasności – w Polsce rodzice wiozą dzieci samochodem… W Holandii w zimie, gdy kanał jest skuty lodem…małe, kilkuletnie dzieci łyżwą do szkoły jeżdżą i to jak!!. Mało tego, u nich w zimie w szkole nie grają w piłkę, lecz właśnie ścigają się na kanale na lekcji wf, albo tańczą na lodzie, a nie jak u nas piłka, piłka, i jeszcze raz piłka…. Różnica miedzy Polską a Holandia jest taka, że u nas w zimie się siedzi przy piwie czy przy kompie… A w Holandii się bawią całą rodziną na lodowisku, i to cała dobę! Tam się dba o zdrowie i ruch na świeżym powietrzu…”

Ciekawe, choć i u nas lodowisk coraz więcej, a chętnych do zabawy na łyżwach – też. Dowodami m.in. ślizgawki na Narodowym, na Starym Mieście… Toż czytam o tłoku przed kasą, jak o kolejkach do lekarza specjalisty… Powodzenie jest, ale tzw. prawdziwa kultura sportowozimowa dopiero w budowie… A Holendrzy dawno ją zbudowali. Z wielką piłką i powszechną fascynacją łyżwami i rowerem na czele…

Dalej – szybką jazdę na łyżwach mamy na poziomie olimpijskim. Już są potwierdzenia, sobota oby coś dorzuciła. Jeszcze bardzo ważny punkt30 km na nartach, z panną Justyną Kowalczyk w roli…

Właśniejakiej? Gdyby nie boląca noga, byłbym spokojny. Wiem, że medycyna wesprze – dozwoloną pomocą, ale sił rywalek ta pomoc nie zmniejszy… W rywalizacji nie ma zmiłuj się, zasada fair play nie oznacza ustępstw… Ja tam z góry wiem, że panna Justyna będzie forsowała atak. Bo już taka ona jest… Ale – wolę odpukać…

Bardziej mnie martwi teraz, że trener Wieretielny (na zdjęciu z p. Justyną) mówi, iż czas mu po igrzyskach na emeryturę. Współtwórca, współautor, w sensie sportowym – współojciec lat sukcesów biegaczki… Prawda, szmat własnego życia sportowi oddał, ale ma co sumować i umieszczać w rejestrze dorobku. Biathlonista Sikora, panna Justyna – ich medale i „kryształowe kule”…. Ale pytanie: co i kto dalej, orazjak zaraz się pojawi… Jak już się pojawia, że i główna bohaterka myśli o przerwie…

Nie będę się długo sprzeczał z posłem Schetyną, ale wytknę mu, że niepotrzebnie – moim zdaniem – zgłosił postulat, by w czasie ceremonii zamknięcia nasi sportowcy wykonali gest solidarności z Ukrainą, z ofiarami dramatycznych zajść. Jaki gest – nie podpowiedział… I w ogóle, cytat: „Nie wiem, czy jest potrzebna taka radosna ceremonia zamknięcia jak rozpoczęcia…” – uznaję za tezę dyskusyjną.

Kolejna osoba, która pewnie sto razy głosiła, że sport ma być ponadpolityczny, pozapolityczny, i trzeba tej idei strzec, jak oka w głowie – chce jakoś politykę do sportu wpakować. Po co? Wolę głośno zaklaskać ukraińskim biathlonistkom, które właśnie zdobyły pierwszy złoty medal dla swojej reprezentacji…

Andrzej Lewandowski

 

Print Friendly, PDF & Email

4 komentarze

  1. andrzej Pokonos 2014-02-22
  2. jacek2 2014-02-22
  3. Szafrański 2014-02-23
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com