Piotr Kuczyński: Jeśli chcemy, by wszystko pozostało tak, jak jest, wszystko się musi zmienić

banderowcy2014-02-24.

Z dużą niechęcią zabieram się za tekst o Ukrainie widzianej w polskim kontekście. Zachęty są jednak na tyle mocne, że to zrobię. Z niechęcią, bo bardzo trudno będzie w tym tekście uniknąć polityki, a polityką z założenia się nie zajmuję. Co jednak można zrobić, kiedy polityka ingeruje mocno w gospodarkę? Trzeba na chwilę gardę opuścić.

Dlaczego mówię o gardzie? Otóż dlatego, że jak myślę olbrzymia część głównego nurtu (polityczno-medialnego) ma poglądy na „sprawę ukraińską” całkowicie różne od tych, które ja wyznaję. Jest taki test (eksperyment Ascha, potem przeprowadzany w różnych wariantach), w którym bada się uleganie wpływowi ocen płynących z otoczenia. W dużym skrócie chodzi o to, że w grupie ludzi badana osoba jest w otoczeniu „aktorów”, którzy (wbrew temu, co jest widoczne) oceniają długość narysowanych linii. Okazuje się, że nawet 75 procent ludzi ulega opinii większości i zaprzecza własnym oczom.

Ja jestem i zawsze byłem w tych 25 procentach, którzy nie ulegają presji ogółu. Tak jest i tym razem, a przyznam, że nie ulec mediom i politykom, którzy przedstawiają jeden obraz jest bardzo trudno. Odbiciem zwierciadlanym są media rosyjskie. Mamy klasyczny obraz z jednej strony biały, z drugiej czarny. Z tego wniosek, że najpewniej prawdziwy obraz jest po prostu szary.

Postaram się, żeby tekst był łatwy do przeprowadzenia z nim dyskusji, a spodziewam się, że będzie zachęcający do polemik. Będę chciał pogrupować poszczególne sprawy w punkty tak, żeby łatwiej je było wyodrębnić. Dla mnie punktem pierwszym jest aksjomat (przypominam – twierdzenie przyjmowane bez dowodu) zgodnie z którym w interesie Polski jest to, żeby Ukrainę wciągnąć w objęcia Unii Europejskiej. Za każdym razem jak słyszę padający z czyichś ust ten aksjomat to pytam: dlaczego? Nie dostałem sensownej odpowiedzi.

Jeśli chodzi o to, żeby odgrodzić się od Rosji (w domyśle, żeby trudniej było jej Polskę zaatakować) to takie rozumowanie byłoby dobre może do połowy XX wieku. Przy obecnych układach geopolitycznych i w sytuacji, kiedy współczesne pole bitwy nie opiera się na czołgach i piechocie takie rozumowanie nie ma sensu. Ma być może sens, jeśli chce się pozbawić Rosję statusu mocarstwa, ale i to jest bardzo wątpliwe. Nie chcę grzęznąć w rozważania tej sprawy, bo to zdecydowanie nie moje poletko.

Punkt drugi to pokojowo protestujący Majdan będący emanacją narodu. Szczególnie razi twierdzenie o pokojowych manifestacjach, będących w kontrze do używających siły milicjantach. Nie mówię tutaj o ostatnich dniach, kiedy ludzie zaczęli masowo ginąć. Nawiasem mówiąc według zasady cui prodest można znaleźć wiele sił (nie dwie i nawet nie trzy – wiele więcej), którym zależało na śmierci demonstrantów. Najmniej powinno zależeć na tym Janukowiczowi o ile nie oszalał (ale może oszalał). Tu znowu dygresja – na początku nasze media informowały, że zginęło 26 ludzi w tym 16 demonstrantów – reszta to byli milicjanci. Nie wiem, ilu milicjantów było wśród 100 ofiar. Odpowiedź na to pytanie mogłaby dokładniej skierować reflektor na morderców.

Wracam jednak do „pokojowych” demonstracji. Już widzę jak we Francji czy w Niemczech siły policyjne pozwoliłyby na stawianie barykad i zajmowanie gmachów państwowych. A przecież od początku nikt nie negował faktu, że w sprawiedliwych wyborach wybrano ukraiński parlament i prezydenta. Nawet teraz nikt tego nie neguje. Wybrano człowieka, który promował korupcję i niesamowicie się bogacił? Trzeba było go zmienić i ukarać. Wybory miały się odbyć za kilkanaście miesięcy, ale opozycji się śpieszyło, więc postanowiła doprowadzić do zamachu. To, co oglądaliśmy, to było nic innego jak walka o władzę.

Problem w tym, że sytuacja wypsnęła się z rąk polityków. Majdan, podtrzymywany w swoim działaniu przez licznych polityków zagranicznych, uwierzył, że jest emanacją narodu ukraińskiego i szybko nie da sobie tego wyperswadować. A taką emanacją nie jest. Wszyscy wiemy, że Wschodnia Ukraina ma zupełnie inne poglądy niż Zachodnia. Dżin (Majdan) wyskoczył z butelki i bardzo trudno teraz będzie go do tej butelki wepchnąć. Majdan kieruje się psychologią tłumu, a jak wiadomo wśród tłumu populiści (nacjonaliści) mają największe wzięcie.

Nie dajmy się oszukać chłodnym przyjęciem Julii Tymoszenko przez Majdan. Nie dlatego została chłodno przyjęta, że grała na populistycznej nucie. Została chłodno przyjęta dlatego, że na Ukrainie dobrze wiedzą, że nie jest niewinnym aniołkiem. W UE nie siedziałaby za to, za co ją do więzienia wtrącono, ale niewykluczone, że ukarana by została za coś innego. Tyle na ten temat, chociaż można by jeszcze długo o tym pisać.

W tak (bardzo zgrubnie, bo jeszcze jest w tym rola Rosji, ale o tym niżej) narysowanej sytuacji dochodzimy do stanu na dzisiaj. Janukowicz już się nie liczy. Gdzieś uciekł, a jeśli nie uciekł to wyląduje w więzieniu (jeśli będzie miał szczęście). Kto teraz rządzi? Nie bardzo wiadomo kto, bo przecież parlament jest kadłubkowy – wielu posłów z Partii Regionów po prostu zniknęło. W tej sytuacji nowa, niestabilna władza musi sobie dać radę z problemami gospodarczymi.

Rosja mówi, że chce pomóc w stabilizacji sytuacji na Ukrainie, ale niezwykle mało jest prawdopodobne, żeby podtrzymała zobowiązanie do wyasygnowaniu 15 mld USD przeznaczonych na zakup obligacji ukraińskich. Nie bałbym się teraz działań Rosji. Ma czas – samo się najpewniej zrobi to, o co jej chodzi. A chodzi jej o to, co napisałem w tytule. Na razie Rosja pozwoli MFW i UE  udzielić pomocy dla nowego rządu Ukrainy.

W tekście umieszczonym w „Gazecie Wyborczej” z 24. lutego Witold Gadomski dokładnie opisał sytuację Ukrainy. Przypomniał też, że MFW w 2008 roku już udzielił Ukrainie kredytu na blisko 17 mld USD. Teraz chodzi o podobną kwotę, ale jak na razie słyszę o 17 mld na kilka lat, czyli o kropli w morzu potrzeb. A skończyć mogą tak jak poprzednie – w kieszeniach polityków i oligarchów. Słyszę też nawoływania (również od osób, które bardzo poważam, ale z którymi się nie zgadzam w tej sprawie), żeby Polska dała przykład. Mówi się o pięciu procentach z funduszy unijnych, o jednym miliardzie dolarów z naszych rezerw itp.

Czekam na partię, która popełni seppuku wschodząc oficjalnie z czymś takim. Polacy wcale nie są tacy pro-ukraińscy jak nam się to przedstawia. Wystarczyło spojrzeć na Ursynowie na bloki wtedy, kiedy media i politycy zachęcali do zapalenia świeczki w oknie. Zapaliły się naprawdę nieliczne świeczki. Podczas rozmów z ludźmi (nie ze zbioru politycy-dziennikarze) też spotkałem się z dużą nieufnością w stosunku do Ukrainy. Polacy mają historyczne powody, żeby nie pałać miłością do Ukraińców.

Nie będę w to brnął, ale podkreślam: dla wielu Polaków historia ma znaczenie. Nie będą zachwyceni, jeśli w rządzie Ukrainy znajda się ludzie z partii Swoboda (dla nich Bandera jest bohaterem), czy z Prawego Sektora, dzięki któremu Janukowicz uciekł z Kijowa. Ta ostatnia partia mówi o tym, że Ukraina powinna odzyskać Przemyśl i jeszcze kilka innych ośrodków polskich. Oczywiście do tego nigdy nie dojdzie, ale chęć pomocy ludziom o takich poglądach szybko gaśnie.

Ukraina jakieś pieniądze dostanie. Najpewniej wtedy, jeśli zgodzi się przeprowadzić drastyczne reformy swojej gospodarki. Porównywalne do tego, co przeżywaliśmy w Polsce w czasach balcerowiczowskie reformy. Tyle, że wtedy NSZZ „Solidarność” stanęła murem za rządem. Na Ukrainie ma to zrobić Majdan? Nawet jeśli to zrobi (w co wątpię) to kto go posłucha? Czy górnicy ze Wschodniej Ukrainy nie przyjadą do Kijowa robiąc swój Majdan? Czy wtedy interwencje milicji też będziemy określali mianem brutalnych?

Rosja musi tylko poczekać nic nie robiąc. Pamiętać trzeba też o tym, że w parlamencie ukraińskim bardzo wielu posłów było desygnowanych przez oligarchów. Podawano bardzo dokładne liczby. Czy po nowych wyborach będzie inaczej? Z całą pewnością nie będzie. A przecież oligarchowie mają potężne związki (nie tylko gospodarcze) z Rosją. Czyli znowu – wystarczy poczekać (może nawet trochę pomagając innymi metodami – nie tylko zakręceniem kurka), żeby Ukraina wróciła w objęcia Rosji.

Załóżmy jednak, że się mylę. MFW i UE pomagają, Ukraina staje się państwem praworządnym, pozbawionym szalejącej korupcji i stowarzysza się z UE. O wejściu do UE może zapomnieć o ile Rosja nie zostanie do Unii przyjęta. Jakie dla Polski będzie to miało znaczenie?

Zacznijmy od tego, co mówią politycy różnych opcji – zdejmijmy z Ukraińców obowiązek wizowy do UE. Dlaczego Ukraińcy pracują w Polsce? Bo są niezwykle tani. Jeśli będą mogli poruszać się po całej UE, to do pracy wyjadą ich miliony (podobnie jak Polaków). Będą stanowili potężna konkurencję dla Polaków zarówno w Polsce jak i w innych krajach UE. Czy zdajemy sobie z tego sprawę, że to spowoduje wzrost bezrobocia i gwałtowny wzrost nastrojów antyukraińskich? Nie tylko zresztą w Polsce. Antyimigrancka polityka jest coraz mocniej akcentowana z krajach Europy Zachodniej.

Jaki wpływ będzie miało stowarzyszenie Ukrainy z UE dla gospodarki Polskiej, w innych niż na rynku pracy wymiarach? Są dwa spojrzenia na tę sprawę. Jedno jest optymistyczne – otworzy się duży rynek ukraiński, a polski biznes na tym bardzo skorzysta. Bardzo bym chciał, żeby tak się stało, ale obawiam się, że jednak zrealizowane zostaną obawy naszych przedsiębiorców obecnych na Ukrainie, którzy w dużej części traktują ją jako pomost do Rosji. Jeśli Rosja przymknie granice z Ukrainą to biznes polski na tym straci. Na miejscu zaś, w Ukrainie, spotka się z potężną konkurencją zachodnich koncernów. Wygrywają z naszymi w Polsce – dlaczego mają nie wygrać i w Ukrainie?

Jak widać nie jestem zachwycony rozwojem sytuacji. Bardzo bym się chciał mylić. Naprawdę bardzo. Jednak na razie wygląda na to, że zmieni się bardzo dużo, a Ukraina i tak docelowo będzie bliska Rosji, która choćby ze względu na interesy geopolityczne (flota na Krymie) i gospodarcze oraz ze względu na bezpieczeństwo swoich krajan, których na Zachodniej Ukrainie jest mnóstwo, z Ukrainy nie zrezygnuje. Polska wchodząc Rosji w paradę musi się szykować na odpłatę z jej strony, a zyski z Ukrainy stowarzyszonej z UE są wysoce problematyczne.

www.macronext.pl

GLOSSA:

nathan gurfinkiel: nazajutrz przed (właśnie – czym?)

kiedy giuseppe tomasi di lampedusa włożył w usta bohatera swego  literackiego  arcydzieła pamiętną sentencję, że wszystko  musiało się zmienić po to by wszystko mogło pozostać po staremu, wypowiadał to z perspektywy stu lat, jakie upłynęły od risorgimento do napisania “lamparta”.
nasza wiedza o tym, co naprawdę wydarzyło się teraz na ukrainie wspiera się na kilkudniowym doświadczeniu i ciągle jest korygowana przez wydarzenia następujące po sobie w takim tempie, jak byśmy byli  w kinie na dobrym amerykańskim action film’ie.
dopiero z perspektywy historii można będzie osądzić co było zamachem stanu – bo była nim tak przez nas czczona konstytucja trzeciego maja, gdy weźmie się pod uwagę okoliczności jej uchwalenia.
spis wydarzeń, które dopiero upływ czasu ubrał w ładniejszy kostium byłby dość długi. powoływanie się na legalne i uczciwie przeprowadzone wybory bywa  zawodne, bo – jak pamiętamy – władza hitlera wzięła się z  wyborów, a nie zamachu stanu, choć w istocie nim była.
niezależnie od tego jak oceniamy przebieg ostatnich wydarzeń winniśmy pamiętać o ich ofiarach – po jednej i drugiej stronie. a zwycięzcom należy życzyć, by osądzając winnych rozlewu krwi nie ulegli łatwej pokusie zemsty, bo wtedy   zemsta  właśnie pozostałaby na placu boju jako jedyny triumfator…
nathan gurfinkiel
Print Friendly, PDF & Email

39 komentarzy

  1. BM 2014-02-24
  2. Jerzy Łukaszewski 2014-02-24
  3. TadeuszK. 2014-02-24
  4. kuba 2014-02-24
  5. MaSZ 2014-02-24
    • Marcin Fedoruk 2014-02-25
  6. PIRS 2014-02-24
  7. Marian. 2014-02-24
  8. A. Goryński 2014-02-24
    • P.J. Dąbrowski 2014-02-25
    • P.J. Dąbrowski 2014-02-25
  9. Juliusz Sumorok 2014-02-24
  10. bisnetus 2014-02-24
  11. Wanda Szczypiorska 2014-02-24
  12. P.J. Dąbrowski 2014-02-25
    • Juliusz Sumorok 2014-02-25
  13. PAK 2014-02-25
    • andrzej Pokonos 2014-02-25
      • PAK 2014-02-26
        • andrzej Pokonos 2014-02-27
  14. W.Bujak 2014-02-25
  15. SAWA 2014-02-25
  16. adam furtak 2014-02-25
    • bisnetus 2014-02-25
    • andrzej Pokonos 2014-02-25
  17. andrzej Pokonos 2014-02-25
    • Jan Cipiur 2014-02-25
    • PAK 2014-02-26
  18. adam furtak 2014-02-25
    • bisnetus 2014-02-25
  19. adam furtak 2014-02-25
    • bisnetus 2014-02-25
      • adam furtak 2014-02-26
        • Aleksy 2014-02-26
  20. beel 2014-02-26
  21. W.Bujak 2014-02-26
  22. wiesiek59 2014-02-26
  23. TadeuszK. 2014-02-27
  24. Moniek 2014-02-28
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com