Andrzej Lewandowski: O piłce – bez piłki

pilkarze2014-03-06.

ECHA WYDARZEŃ: Na początek – cytat:

„Duża grupa kibiców była rozczarowana, że nie spełniamy ich oczekiwań. Wiadomo – zwycięstwa mają wpływ na atmosferę. Dziś wszyscy jesteśmy bardzo niezadowoleni. Ten mecz pokazał, jak wiele pracy nas czeka przed eliminacjami Euro 2016, jeśli chodzi o skuteczność. Przede wszystkim w ofensywie, ale również w defensywie.”

Kto? Adam Nawałka, trener –selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski. Kiedy – po przegranej 0:1, ze Szkocją, na „Narodowym”… Po co? Chyba po to, by w imieniu całego naszego futbolowego światka walnąć się w piersi. Że w ofensywie – źle, w defensywie – źle, czyli w ogóle – bardzo źle…

Nie ma ani sensu, ani potrzeby – takie jest moje zdanie – by trener brał wszystko na własną pierś, jako że nie on przecież zawinił, lecz całe środowisko piłkarskie. Ono rządzi, programuje, ono niezmiennie jest butne, wierzy w swą siłę, a kasę ma, że hej… Ono niezmiennie prezentuje manię wielkości, a praktycznie kontentuje się przeciętniactwem. Dobrze opłacanym. Gdzie strażakowi – mistrzowi olimpijskiemu w jeżdżeniu na łyżwach do średniego futbolisty drugiej ligi… Wpływ selekcjonera jest wciąż niewielki – nie trenuje, nie szkoli – to zostawia w klubie, tylko wybiera. A nawet za najlepszą pensję wybór nie zawsze jest jedynym kluczem do sukcesu…

Dowiedział się o tym pan Paweł, dowiedział pan Waldemar, pan Franciszek, dowiedzieli inni…

Mecz był rzeczywiście kiepściutki w wykonaniu. W pomyśle taktycznym – też. W telewizyjnych słowach może lepszy niż w obrazie… Znów, kolejny. Na najpiękniejszym z pięknym stadionów, które futbolowi sprawiliśmy. Rywal nie do końca się musiał wysilić.

Jak towarzysko, to towarzysko… Mam jednak obawę, że gdy przyjdzie wkrótce zagrać o punkty mistrzostw Europy, wady znów mogą wziąć górę nad zaletami… Mimo tzw. „pełnego składu”… Ale czy zły mecz stanie się wstrząsem, który wywoła odnowę? Chciałbym móc uwierzyć. Bo serial, który widzę nie wróży możliwości, iż od wstrząsu przybędzie możliwości. W sensie poziomu opanowania sztuki i wytrenowania…

Dalej – o piłce, „bez piłki”. W Warszawie trzeba było przerwać mecz Legii z Jagiellonią. Taka była awantura na trybunach. Taka eksplozja zagrożenia. Gdy wezwano policję – okazało się, że brama przed nią zamknięta. Klucz u kogoś… Są jakieś wyroki dla zidentyfikowanych, wspaniały stadion, który Stolica sprawiła piłkarzom pewnie będzie za karę przez jakiś czas zamknięty. Klub zapłaci kolejna karę, jak wcześniej karami podtrzymywał kasę UEFA i FIFA… „Oni” – zamożni i pedagogiczni, my… dostarczyciele kasy.

Słowa krytyki są głośne, określenie „bandytyzm” wreszcie zaczyna równoważyć, a może i wyprzedzać w recenzjach „kibolstwo”, „antykibce” itp. Nawet prezes Boniek zagrzmiał mocniej niż wcześniej, gdy stając przeciw bandyterce, szukał jednak w zjawisku cieni oraz półcieni. Teraz jest burza z piorunami. A w niej też wyznanie, że kluby sobie nie radzą ze świetnie zorganizowaną, potem agresywną częścią widowni. Proszą, leją wodę ma miecze, ale często popadają w pozameczowe zależności i… Mamy, co mamy… Dobrze, że z każdą awanturą przynajmniej ciut głębiej kopie się szukając przyczyn. Ale porządnej analizy zjawiska to wciąż mi brakuje. Takiego, w wymiarze marginesu obyczaju społecznego naszych czasów…

Dalej – o piłce „bez piłki”… Tyle, że przebijanej przez siatkę… Andrzej Niemczyk, szkoleniowiec siatkarski i kiedyś współautor sukcesów zawsze umiał racje wyłożyć zdecydowanie. Poszedł tym tropem. Szukał przyczyn niezadowolenia stanem siatkówki, która mając wciąż kapitalną widownię odpłaca się jej graniem w kratkę.

 Wklejam: „Przeładowany i napięty do granic możliwości terminarz, to jeden z największych problemów polskiej siatkówki i – nie boję się tego napisać – przyczyna ostatnich porażek naszych drużyn narodowych. Międzynarodowy kalendarz pełen różnych imprez i rozbuchane krajowe rozgrywki nie dają zawodniczkom i zawodnikom czasu na odpowiednią regenerację organizmu, co wiąże się z większą skłonnością do kontuzji i często prowadzi do przetrenowania. Ogromne obciążenie psychiczne i fizyczne oraz zmęczenie podróżami powinno być zrównoważone dłuższym odpoczynkiem. Zawodnicy to przecież nasze dobro narodowe. Inwestujemy bardzo duże pieniądze w ich wyszkolenie i utrzymanie w najwyższej formie. Dlatego musimy o nich dbać, zamiast zabijać nadmiarem obowiązków. Młode organizmy nie wytrzymują trudów grania bez przerwy, a jeśli jakimś cudem przechodzą cało przez ten poligon, nie są zdolne do gry na najwyższym poziomie.

Porażki zespołu Andrei Anastasiego w dużej mierze wynikały z tego, że Włoch pracował z przemęczonymi i cięgle leczącymi urazy zawodnikami. Niewypoczęty i niezregenerowany siatkarz nie robi postępów, zatrzymuje się w rozwoju i popełniania te same błędy. Tylko wypoczęty może poprawić technikę na bazie pełnej koncentracji. Jako trener różnych drużyn narodowych nie wyobrażałem sobie rozpoczęcia rozgrywek międzynarodowych bez zgrupowania regeneracyjno-technicznego z akcentem na wyleczenie kontuzji. Potem dziewczyny rozjeżdżały się zawsze na krótkie urlopy. Dopiero po powrocie rozpoczynaliśmy ostrą pracę i ładowanie akumulatorów. Przy rozbuchanym do granic możliwości kalendarzu ligowym obecni selekcjonerzy nie mają takiego komfortu. Dlatego apeluję o radykalne zmiany dla dobra polskiej siatkówki. Nie mamy większego wpływu na terminarze międzynarodowe, ale na naszym krajowym podwórku powinniśmy zrobić porządek….

I tak dalej… Nie mnie recenzować recenzję…

Andrzej Lewandowski

 

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. adam furtak 2014-03-06
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com