Marian Marzyński: Próbowałem zasnąć

marzynski 32014-03-09.

Fale morskie widziane z mostu kapitańskiego, stoi przy mnie rosyjski kapitan, dopływamy do Krymu.  Na motocyklu wyprzedzam czarną parę, dziewczyna odchyla się w moja stronę, ja zwalniam i  tak długo gapimy się na siebie. Matka i ja oparci o murek patrzymy na ścianę płaczu w Jerozolimie. Potem w samochodzie przed nami znak drogowy “West Bank”. Nasze stare drzewo mango w Miami Beach gubi liście, obnażając swój  fallusowy pień, który się łamie. Gabrielo chce 20 000 za położenie nowego dachu, proponuje mu 12, a on się śmieje. Joanna w Kopenhadze wsiada do rykszy, którą miasto wozi tam niemogących chodzić emerytów. Inna moja przyjaciółka ze studiów – jest 10 letnia dziewczynka – po ucieczce  z getta warszawskiego ukrywa się u sióstr,   Niemcy wchodzą do klasztoru, gdy ona i jej dwie żydowskie koleżanki grają w jasełkach arabskich królów, siostry chowają je w szafie, wewnątrz wiszących tam swoich zakonnych  habitów, żołnierz niemiecki otwiera szafę, odchodzi. Wręczają mi nagrodę Emmy za “Nigdy nie zapomnij kłamać”, dziękując, mówię, że miał to być mój ostatni film, ale muszę zrobić jeszcze jeden, o pokoju miedzy Żydami i Arabami.  Nasz wnuk w Seattle dotknięty nieuleczalną chorobą zaniku mięśni, wychodzi z łazienki do pokoju przechylając swoje ciało w jedna stronę, żeby go mniej bolało. Nasz inny wnuk strzela gola na turnieju piłkarskim miedzy szkołami w Bazylei. Jego siostra Maja daje mu pęczek polnych kwiatów zerwanych koło boiska. Plaża, piasek, przypływające i odpływające fale…

Grażyna wraca z zakupów. – Co robiłeś?  – Próbowałem zasnąć.

Marian Marzyński

 

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. Walter Chełstowski 2014-03-09
  2. Pałasiński 2014-03-09
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com