Historia pewnej informacji

trojka2014-03-11. Jest późny wieczór, 10 marca. Nadchodzi sensacyjna wiadomość:

Obama i Merkel dogadali się z Putinem

Ukraińskie władze to wiedzą i praktycznie akceptują – informuje  strona  internetowa gordonua.com, powołując się na swojego informatora na Kremlu. (Strona jest rosyjskojęzyczna.Zawiera wszechstronny serwis informacyjny i liczne  komentarze. Jej adres: Kijów, 01601, ul. Podwysockiego 6-B, tel. +380 207 13 01 i +380 207 13 02, editor@gordonua.com. Szef; Dmitrij Gordon i 12 pracowników). Zgodnie z tą umową Rosja nie zaanektuje Krymu, a Ukraina nie wstąpi do NATO. Będzie za to miała wolną drogę do Unii Europejskiej.

Rosja nie zaanektuje Krymu bo przede wszystkim nie stać jej finansowo. Półwysep jest dotowany, za bardzo zależny pod względem gospodarczym i strukturalnym od Ukrainy. Po drugie – takiego przyłączenia nie da się uzasadnić prawnie. Nie przypadkiem nie przyłączyła dotychczas znacznie mniejszych terytorialnie i z mniejszą ludnością; Abchazji i Południowej Osetii.

Minimum dla Rosji to osiągnąć stworzenie  niezależnego państwa Krym, którego oczywiście, nikt nie uzna i rosyjskie kierownictwo to rozumie. Maksimum to razem z Krymem oderwać od Ukrainy obwody Chersonia, Nikołajewa i Odessy. Zapewnia to dodatkowy dostęp do morza, strategicznie ważny dla należytego funkcjonowania Krymu.

Nie rozpatruje się aneksji Zagłębia Donieckiego i Charkowa.

Jak twierdzi kremlowskie źródło informacji, umowa przewiduje zamknięcie oczu na Krym i bazującą tam Flotę  Czarnomorską, a  Ukraina idzie do UE, lecz nie do NATO. To porozumienie znane  jest nowemu kierownictwu Ukrainy i dlatego świadomie nie robi ono żadnego kroku, aby obronić Krym. A Putin, Obama i Merkel zdają sobie sprawę,  że wystarczy  jakakolwiek niespodziewana zmiana sytuacji i uzgodnienie leci do diabła.

Informator z Kremla twierdzi też, że z powodu operacji ”Krym” i  zastosowanych już  z tego powodu sankcji Zachodu Rosja straciła bardzo dużo pieniędzy i to nie koniec. Na Kremlu boją się niezadowolenia prostych Rosjan, związanego z możliwym zaciąganiem pasa  z powodu pogorszenia sytuacji gospodarczej w  kraju. Dlatego szczególną uwagę władze zwracają na anty ukraińską retorykę i propagandę.

W kręgach kierowniczych Rosji istnieją także obawy, że sankcje będą również dotyczyć oligarchów i zagrożone zostaną poważne  kapitały trzymających władzę na Kremlu – podsumował informator Gordonua.com.

Ernest Skalski: Opinia dostawcy tej informacji

Czyli moja.

Głowy za prawdziwość tę informacji bym nie dał, ale par złotych zaryzykował. BO:

2014-03-11_13-16

  • Ta strona (gordonua.com) naprawdę jest i wymagała włożenia w nią sporej pracy – zobaczcie sami. Nie jest to popis blogera.
  • Jej treść wygląda na zupełnie prawdopodobną.
  • Taki właśnie rozwój wydarzeń przewidziałem w komentarzu Ernest Skalski: Zachód pójdzie piechotą?, 2 marca w SO, więc mnie przynajmniej nie wypada go zbytnio podważać.

Realista wie, że nie można liczyć na cud, który sprawie, ze  złej sytuacji znajdzie się dobre wyjście. Wyjścia bywają złe i gorsze. Przypominam, że ten mój scenariusz, to ta dobra wiadomość.

Zaznaczam, że nie jestem demiurgiem kierującym panią kanclerz i panami prezydentami. Ale wiem, że cała ta trójka musi znaleźć rozwiązanie, które by pozwoliło zakończyć ostry stan konfliktu w miarę szybko, zanim eskalacja wydarzeń wymknie się spod  kontroli jego uczestników, doprowadzając do rozlewu krwi i zniszczeń. Taka przepychanka, jak dotąd, nie może trwać bez końca. Ostry konflikt może się przerodzić w stały i w miarę stabilny. I z tym można żyć. Chociaż kiepsko. Pełno tego w świecie, a parę już jest wokół Rosji.

Głównym uczestnikom konfliktu rozwiązanie powinno pozwolić wyjść z  twarzą. Dotyczy to przede wszystkim jego sprawcy, Putina. Zaryzykował dużo, kosztowało go dużo i będzie kosztować dalej, lecz prestiżowej klęski by nie zniósł. Raczej, by samobójczo brnął dalej. Facetowi z odbezpieczonym granatem się odpuszcza.

Zachód zachowuje twarz z bardzo kwaśnym uśmiechem. O nim – dalej.

Ukraina w sferze materialnej traci niewiele, lub nic. Pozbywa się uciążliwego garbu, wydatków związanych z dotowaniem biednej prowincji i będzie pobierać jakieś opłaty za świadczone jej dotąd bezpłatne usługi. Twarzy jednakże nie zachowuje.

Oczywiście, nie uzna tego ”państwa”, ale faktycznie będzie musiała ponieść wielką stratę prestiżową. Spuścić swoje sztandary, wycofać wojska i urzędy. Pozostawieni  Ukraińcy będą musieli otrzymać nadzór  jakiej międzynarodowej komisji, czy może zgoła sił policyjnych. ONZ, OBWE ? Dla rządu w Kijowie będzie to bardzo niebezpieczne, zważywszy na nacjonalistyczne siły i nastroje. Prawdopodobnie podpisze jakiś  kompromis i upadnie, a następny rząd może być zdominowany przez ukraińskie odpowiedniki ONR i Młodzieży Wszechpolskiej.

Na pewno nie będzie to zachęcać do inwestycji, pomocy i nie ułatwi niezbędnych reform.

Gdybym był demiurgiem, to Zachód – rozumiany bardzo  szeroko, również z Polską, postępowałby  w następujący sposób :

Powiedziałby Putinowi, że jego podpis na jakimkolwiek porozumieniu nie jest  warto papieru, który zajmuje. Skoro nie może dać żadnego zastawu, powiedzmy kopalni złota czy niklu, ani córek w charakterze zakładników, to sankcje się utrzymuje, przynajmniej przez rok. Bo, po pierwsze – za to co zrobił kara musi być ! I że jeśli kiedykolwiek zrobi coś podobnego, lub zrobią gdziekolwiek jakieś spontaniczne ”siły samoobrony”, to sankcje się z automatu wprowadza na dwukrotnie dłuższy okres.

Kary też serwuję od ręki. Społeczeństwu Rosji nie da się wytłumaczyć, że za skutki sankcji odpowiada Putin. To by się obróciło w antyzachodnie nastroje. Ale oligarchów i wierchuszkę władzy musi boleć. Szczegóły, w moim przywoływanym na wstępie  tekście. Zebrałbym od razu G 8, w siódemkę, zapowiadając, że Rosja wróci po odbyciu kwarantanny.

Sankcje muszą kosztować nas wszystkich. Niestety.

  • Ale po pierwsze – nie za wiele.
  • Po drugie – nawet najdroższy pokój jest wielokrotnie tańszy od najtańszej wojny.
  • A po trzecie, że to jakoś pozwoli i Zachodowi  zachować kawałek twarzy. Taki honor, który niż nie kosztuje, to może mieć byle pętak, a nie szanujące się państwo.

Jak już zaznaczyłem demiurgiem nie jestem. Nawet nie wiem do końca, czy podana przeze mnie informacja o porozumieniu; Obama, Merkel, Putin jest prawdziwa. Nie sadzę, aby ów Zachód konsekwentnie prowadził przez lata taką właśnie politykę. No nada k’etomu stremitsia!

Ernest Skalski

2014-03-11, godz. 13:30 czasu warszawskiego. Informacja nadal niepotwierdzona (red). A oto suplement do sytuacji: rosyjska policja rozpędza w Moskwie demonstracje przeciwników ukraińskiej awantury Putina. Padają okrzyki nacjonalistyczne…

Print Friendly, PDF & Email

15 komentarzy

  1. bisnetus 2014-03-11
  2. MaSZ 2014-03-11
    • de mowski 2014-03-11
  3. Rachtan 2014-03-11
  4. Marian. 2014-03-11
  5. cenobita 2014-03-11
    • Marian. 2014-03-11
      • cenobita 2014-03-11
      • SAWA 2014-03-11
  6. mumrak 2014-03-11
  7. bisnetus 2014-03-11
  8. bisnetus 2014-03-11
  9. widmor 2014-03-12
  10. fidelio 2014-03-14
  11. Stan 2014-03-15
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com