Cezary Bryka: Zajączek Sapiens

SAPIENS2014-03-13.

– Którędy do Niedźwiedzia? – pytali przybysze. Spośród mieszkańców Pralasu Niedźwiedź miewał najwięcej gości, bo roztaczał miłą atmosferę i dysponował nieograniczoną ilością miodu.
– Za trzecim krzakiem w lewo – informował Zajączek, którego wszędzie było pełno, więc to na niego najczęściej natykali się zagubieni.

Zajączek był poczciwina, ale z liczeniem nie szło mu najlepiej, więc czasem wychodziło mu że Niedźwiedź mieszka za drugim, a czasem że aż za piątym krzakiem. Z „moje lewo – twoje lewo” też zresztą nie szło mu najlepiej bo nie mógł zapamiętać kiedy lewo jest wspólne, a kiedy przeciwstawne.

(Działo się to w czasach, kiedy nasi przodkowie dopiero schodzili z drzew lub plaśnięciami ogonów żegnali opuszczane oceany, więc, choć mądrzy od chwili stworzenia, nie mogliśmy być przydatni w rozwiązywaniu dręczących Pralas problemów).

W końcu Niedźwiedź zdenerwował się błądzeniem swoich gości, ale nie zjadł Zajączka, ponieważ w tamtych czasach nie jadało się współmieszkańców własnego Pralasu. Niedźwiedź pomyślał konstruktywnie i przy właściwej kępie wbił w ziemię konar, a na nim zawiesił tabliczkę ze strzałką i napisem: „DO NIEDŹWIEDZIA”.

Tak powstała pierwsza ulica.

Inne zwierzęta doceniły pomysł Niedźwiedzia i oznaczyły swoje miejsca zamieszkania. Pralas stał się terenem przyjaznym, gdzie nikt się bezradnie nie pętał.

Tak powstało pierwsze miasto.

Życie nie stało w miejscu. Rodzina niedźwiedzi skonstruowała wygodniejszy matecznik w najbardziej zarośniętej części Pralasu, jelenie i sarny przeniosły się do wspólnej dzielnicy, mamuty umarły, a kret zdradził, przenosząc po trochu ziemię na budowę fortyfikacji Pralasu wroga. Jednak za tymi zmianami nie szły zmiany nazw ulic: zwierzęta uznały że szkoda zapamiętywaniem nowych nazw obciążać mózgi, których można przecież użyć do obmyślania coraz to nowych miejskich uciech. Dzięki temu powstały pierwsze lupanary i lunaparki.

Kiedy Zajączek spróbował placyk, gdzie zamieszkały locha z tchórzofretką przemianować na Rondo Gender, zwierzęta z Rady Pralasu ostro zaprotestowały. Wyjaśniły biedakowi, że nazwy ulic służą orientacji w terenie, a dla ideologii może sobie założyć gazetę (co zresztą uczynił i został pierwszą Czwartą Władzą).

Tak doszło do pierwszej scysji na sesji.

*   *   *

Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rada Warszawy zaproponowała nazwanie części ekspresowej trasy w pobliżu Lotniska Chopina imieniem Ignacego Jana Paderewskiego – poinformowała „Gazeta Stołeczna”.

Na przewodniczącej komisji nazewnictwa, radnej Annie Nehrebeckiej, nie zrobiła wrażenia informacja że jedna ulica Paderewskiego już w Warszawie istnieje. Zdaniem radnej „ten światowej sławy kompozytor, dyplomata zasłużony dla odzyskania przez Polskę niepodległości i jeden z pierwszych premierów państwa odrodzonego po I wojnie światowej zasługuje na to, by zostać upamiętnionym w bardziej eksponowanym miejscu”.

Pojawiła się więc szansa, ze Warszawa będzie miała dwie ulice Ignacego Jana Paderewskiego.

Zajączek by tego nie wymyślił.

Dlatego to my rządzimy a zajączki uciekają, a nie odwrotnie.

Cezary Bryka

Print Friendly, PDF & Email

20 komentarzy

  1. SAWA 2014-03-13
  2. Jerzy Łukaszewski 2014-03-13
    • A. Goryński 2014-03-13
    • SAWA 2014-03-13
  3. A. Goryński 2014-03-13
  4. Jerzy Łukaszewski 2014-03-13
    • Katarzyna Pawłowska-Horna 2014-03-14
  5. A.K-B 2014-03-13
    • andrzej Pokonos 2014-03-14
      • A. Goryński 2014-03-14
        • andrzej Pokonos 2014-03-14
  6. Jerzy Łukaszewski 2014-03-14
  7. otoosh 2014-03-14
    • Cezary Bryka 2014-03-14
  8. Jerzy Łukaszewski 2014-03-14
    • BM 2014-03-14
      • andrzej Pokonos 2014-03-15
  9. Jacek Arkuszewski 2014-03-15
  10. Jerzy Łukaszewski 2014-03-15
  11. Ogrodnik 2014-04-19
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com