dr Paweł J. Dąbrowski: Konflikty w spółce?

collaborate2014-03-23. O mediacjach myślimy zwykle w kontekście sporów sądowych; ale jest przecież mnóstwo niszczących konfliktów, które do adwokatów prawie nigdy nie trafiają – to spory wewnętrzne…

Statystyki pokazują, że ok. 50% połączeń („mergers”) niszczy a nie kreuje wartość (w wypadku wielkich firm jest to nawet 75%.).  Jedną z podstawowych przyczyn są właśnie źle rozwiązywane sprzeczności – interesów, kultur, wizji…

Jacek Santorski opowiadał mi niedawno, jak właściciel jednej z lepszych giełdowych spółek zainterweniował w konflikcie pomiędzy szefem marketingu i dyrektorem zarządzającym.  Zaprosił on obu na elegancką kolację; rozmawiali przez godzinę o życiu, sporcie i sztuce.. Aż wreszcie, na koniec szef oświadczył: „Panowie, dogadajcie się. Tak dalej być nie może!”  – i zostawił ich samych przy stoliku.  Następnego dnia na swoim biurku znalazł wypowiedzenie podpisane przez marketingowca.

Cóż – interwencje w konfliktach wymagają jednak czegoś więcej, niż sama dobra wola.

W czym problem? Jeśli negocjacje bazują na szansie często hasło „panowie, jest interes do zrobienia” wystarczy. Tam jednak, gdzie mamy do czynienia z zaognioną sytuacją konfliktu jest dużo trudniej.

Wchodzą tu w grę silne emocje, które blokują klarowność myślenia, ograniczając widzenie rozwiązań do „my – albo – oni”. Gdy nerwy są napięte, mamy ochotę trzasnąć drzwiami – lub kogoś – bez względu na konsekwencje.  Jakie jest wyjście z sytuacji?

Odblokować emocje i rozszerzyć pole widzenia stron!  Kiedyś wypracowałem technikę „mapowania rozwiązań”: sadzamy strony (wtedy był to czteroosobowy zarząd spółki) przed planszą i prosimy o zidentyfikowanie możliwych rozwiązań – od wykupu przez jedną ze stron, po proces sądowy.

Po godzinie-dwóch daje się już zaobserwować przełom mentalny – „tak, chyba rzeczywiście warto by się dogadać”.   Potem mediacja jest już zupełnie prosta…

dr Paweł J. Dąbrowski

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com