Stefan Bratkowski: Nieco inna historia Polski (12)

2014-05-04.

12. WIECE – ANACHRONIZM JAKO PRZYSZŁOŚĆ

Wiek XIII ukaże tu niezwykły w ówczesnej Europie, a po upływie stuleci niedoceniony, swoisty fenomen polityczny. Dla Polski w pewnym sensie przełomowy – samorzutne zjednoczenie ziem polskim. W czasie, gdy inne przyszłe państwa europejskie rozbijano w drobiazgi nieledwie.

Innocenty_III

Innocenty III

Wiek XIII Europy rodził się w jej wieku XII, kiedy Europę zachodnią porwał handel. Handel swym zapotrzebowaniem na pieniądz wywołał gorączkę złota i srebra. Zwróciła ona Europę ku Czechom i polskiemu Dolnemu Śląskowi. Ich rudy stworzyły ówczesny Klondike, zagłębie srebra i złota. Z krajów sąsiednich, zwłaszcza niemieckich, popłynęły doń kolejne fale poszukiwaczy. W nazwach wielu nowych osad notujemy znamienny niemiecki rdzeń seiffen, od „płukania”, wypłukiwania złota z rzecznego piasku. Nie uchowały się żadne opisy walk o działki złotonośne, opisy napięć i sporów, ani towarzyszącego zwykle poszukiwaniu kruszców hazardu w karczmach, pijaństwa i prostytucji; zapewne ludzie książąt pilnowali jakoś porządku – albo też ja niczego nie znalazłem… W każdym razie chciwość i bezwzględność w walce o pieniądze musiały zmienić epokę.

Na inne ziemie polskie przychodziło osadników dopiero kaptować. Osadników spokojnych, zorganizowanych, fachowych. Wedle cysterskiego doświadczenia czynsze dawały właścicielom więcej niż procent od nie zawsze pewnych plonów, więc i bez nowych pionierów przenoszono wsie tudzież miasta na prawo „niemieckie”. Przybysze z Niemiec, w sporej części potomkowie zniemczonych Słowian połabskich, niekiedy znający jeszcze serbski, brali i ziemie dziewicze, do wykarczowania w gęstych puszczach. Warowali sobie tylko, by ich nie objęły miejscowe surowe przepisy… wielkopostne. Byli dobrymi rolnikami, stąd ich niemiecka „szprycha” zastąpiła staropolską „stpicę”, a „dyszel” dawne „oje”… Książęta śląscy jednej wsi osadników nadawali 50 łanów frankońskich (łan frankoński to około 25 ha); głównie w pogranicznych puszczach. Ściągano nie tylko rolników i nie tylko na Śląsk. Biskup poznański Paweł, człek bywały w świecie, po jakimś włoskim uniwersytecie, nadał w 1231 r., więc przed najazdem Tatarów, prawa miejskie biskupiej osadzie kupców i rzemieślników w Śródce pod Poznaniem (dziś – części miasta).

Ściągać ich teraz nie było tak trudno. Z różnych krajów Niemiec wyganiało ich rozprzężenie i bezprawie. Winę składano na cesarza. Ale Fryderyk II, też Hohenstauf, po prostu na północy, w Niemczech, nie bywał. Na króla Niemiec przeforsował go, 19-letniego, papież Innocenty III, który go edukował. 26-letni Fryderyk został cesarzem w roku 1220. Jeden z najciekawszych ludzi epoki, pan legendarnego dworu w sycylijskim Palermo, w swym dziedzicznym, tamtejszym państwie zasłynął administracją mądrą i sprawiedliwą. Przepadał za… polowaniem z sokołami, napisał nawet jego podręcznik! Cały świat śródziemnomorski uznawał w nim rycerski ideał – w roku 1228, rzecz nie do wiary!, kolejny kalif z rodu Ajjubidów, następca Saladyna, w geście poważania oddał krucjacie Fryderyka Jerozolimę bez  walki! Próbował Fryderyk jednoczyć Italię, z państwem kościelnym włącznie, za co kolejni papieże trzy razy go wyklinali – na szczęście bez skutku. Odrodziła się jednak przeciw niemu Liga Lombardzka. Z nią sobie nie poradził. W Niemczech kupował wielkich feudałów przywilejami. Nie odwiodły ich od wojen i rabunków. Rozdrapali Niemcy na całkowicie już samodzielne królestwa i księstwa. Te podziały przetrwają setki lat.

Podział na strony
Artykuł podzielony na strony. Dostęp do kolejnych stron na dole.

Blask rycerskich obyczajów Fryderyka przyćmiły zbrodnie tej epoki. U początku wieku chciwość Innocentego III, najwybitniejszego pono papieża średniowiecza,  na równi z wiarą pchnęła znowu kolejnych krzyżowców na wschód – w Czwartej Krucjacie. Nie daleko zaszli. Zdewastowali i zajęli cesarstwo bizantyjskie, rozpanoszyli się w nim tak dalece, że powołali swoje Cesarstwo Łacińskie z hrabią Flandrii, Baldwinem I, na tronie; Grecy odzyskają Konstantynopol dopiero po blisko 60 latach. I to Innocenty III wysłał krucjatę przeciw albigensom. Ci heretycy obywali się bez sakramentów i Kościoła, ale zawinili przede wszystkim gospodarnością i bogactwem. Świątobliwe rycerstwo z błogosławieństwem papieża pracowicie ich wyrzynało. Trudno było odróżnić ich od katolików, więc dowódca, Szymon de Montfort, kazał zabijać wszystkich bez pytania o wiarę, gdyż „Bóg rozpozna swoich”. Mordowano i katarów, mylonych z albigensami. Katarzy wyznawali ścisłe ubóstwo; ich przewodnicy, „doskonali”, utrzymywali się tylko z jałmużny od „wierzących” – bez kultu Chrystusa, sakramentów kościelnych, świętych obrazów i relikwii. Świat ludzki był dla nich dziełem szatana. Tam, na południu przyszłej Francji, był na pewno.

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. Andrzej K D 2014-05-06
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com