Piotr Rachtan: Dyfuzja i polaryzacja, czyli głosowanie zapomniane przez prezesa

2012-05-21. Są ludzie, dla których przeszłość jest wyłącznie narzędziem. Wybierają z niej, zależnie od okoliczności, zdarzenia, które mogą im przynieść teraz lub później jakąś korzyść. Spotykamy ich niekiedy wśród polityków. Jednym z nich jest prezes PiS, ostatnio zaciekle walczący o odtworzenie województwa „środkowopomorskiego”, alias koszalińskiego, jak nazywało się i za Gomułki, i za Gierka, który okroił je wprawdzie, ale Koszalina nie pozbawił statusu miasta wojewódzkiego.

W ostatnią niedzielę w Koszalinie mówił prezes tak:

„W tym województwie, jako jedynym w Polsce nastąpiło zjawisko utraty pozycji, pogorszenia się relacji między przeciętnym dochodem w UE a przeciętnym dochodem tutaj. Wszystkie inne województwa zbliżają się do tej przeciętnej. To jedno województwo się oddala” – powiedział powołując się na ostatni raport Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.

Taki stan regionu – według prezesa PiS – to efekt fatalnej koncepcji rozwoju kraju, tzw. „polaryzacyjno-dyfuzyjnej, sprowadzającej się do tego, żeby koncentrować środki rozwojowe w tych miejscach, gdzie już jest bogato.”

Nie wiadomo, oczywiście, co miał ten podobno rozumny człowiek na myśli, mówiąc „jedno województwo się oddala”, bo jeśli mówił o „środkowopomorskim”, to mówił o nieistniejącym bycie. Jeśli miał na myśli zachodniopomorskie, to trudno pojąć, o jaki „przeciętny dochód tutaj” mu chodzi.

Reformę administracji publicznej i samorządowej w Polsce wprowadziła koalicja AWS-UW ustawą z lipca 1998 roku. W głosowaniu Jarosław Kaczyński, poseł niezrzeszony, oddał głos „za”. Wcześniej nie proponował innego podziału terytorialnego kraju, choć miał szansę zgłaszać dowolne poprawki. Dziś byłoby jak znalazł.

Jarosław Kaczyński na spotkaniu z mieszkańcami Koszalina przedstawił też inny pomysł: „Województwo – jak dodał – powinno mieć dwie stolice. W jednej znalazłaby się siedziba administracji rządowej czyli urząd wojewody, w drugiej siedziba administracji samorządowej, czyli urząd marszałkowski”. Szczegółów nie podał. Z obawy pewnie przed polaryzacją, jaka by niechybnie nastąpiła, albo – to już gorzej – dyfuzją władzy, bo nad nią nikt by już nie mógł zapanować.

Piotr Rachtan

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. elkaem 2012-05-21
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com