Jacek Parol: Biznesmen

szpieg2014-06-23. Dziś jeszcze słów kilka o aferze taśmowej, bo jest to bez wątpienia największy kryzys Państwa w ostatnim 25-leciu.

Zacznijmy od sprawcy zamieszania, który niepostrzeżenie z obrońcy wolności i niezależnej prasy przekształcił się w „biznesmena”. Biznesmen to ktoś, kogo celem jest zarobienie pieniędzy. W zamian za zainwestowane pieniądze w sprzęt podsłuchowy, szpiegów, przekupywanie personelu, archiwizację i dbanie o zasoby przez kilka lat, oczekuje zwrotu z inwestycji z zyskiem. Czy na jego liście płac są „biznesmeni” z WPROST czy robią to w imię wolności słowa?. I jeszcze jedno pytanie czy Monika Olejnik wyśle jakieś wyrazy wsparcia „biznesmenie jesteśmy z tobą “?

Kolejny rzecz, która przeszła niemal bez echa, to poszerzenie miejsc podsłuchu. To nie Sowa & Przyjaciele byli miejscem podsłuchów. Członkowie rządu podsłuchiwani byli również w innych miejscach. W jakich – dowiemy się z następnych próbek dziennikarskiej roboty Latkowskiego. Być może będzie to toaleta w budynku RM lub sypialnia Tuska. Może się okazać, że któryś z członków rządu preferuje niebanalny seks w większych grupach. Co na to Kościół?

Ta afera, to totalna kompromitacja służb odpowiedzialnych za ochronę i zabezpieczenie członków rządu. Podsłuchiwali kelnerzy, mogli podsłuchiwać taksówkarze, agenci Burkina Faso lub ktokolwiek inny. W każdym celu. W celu zamachu stanu, w celu szantażu lub załatwienia posady szwagrowi. Dziś powinny polecieć głowy. Zaczynając od Sienkiewicza, za niekompetencję służb a nie za wypowiedzi, a kończąc na rozwiązaniu służb odpowiedzialnych za tą kompromitację.

I na koniec reakcja naszego świata polityki. Niczego innego się nie spodziewałem, ale szkoda, że w sytuacji tak ewidentnego ataku na Państwo brak jest silnych jednoznacznych propaństwowych reakcji. Cieszy bardzo wyważona, stonowana reakcja sojuszu Lewicy, który, jak zauważył na TT Jacek Gotlib, nieśmiało podpytuje o koalicję ustami L. Millera, nie atakując jednak frontalnie rządu. Nie zaskakuje PSL gotowe do natychmiastowej zdrady – byle było z kim i byle dało się ugrać więcej zdradzając niż zostając z PO. Żenuje postawa Gowina już marzącego o wspólnym rządzie z Kaczyńskim. Gdy słyszy się Wiplera zatroskanego o los kraju i deklarującego gotowość do wzięcia władzy, zaczyna się tęsknic się do wdzięku Jacka Kurskiego. W tym wszystkim Tusk, który dziś samotnie uosabia Okopy Świętej Trójcy. I nadal nie wiemy, kto atakuje okopy.

Jacek Parol

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. narciarz 2014-06-23
  2. wb40 2014-06-23
  3. Marian. 2014-06-23
  4. SAWA 2014-06-24
  5. beel 2014-06-24
  6. Jerzy Łukaszewski 2014-06-24
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com