Jerzy Szperkowicz: Wojna incydentalna przebrała miarę

Ukraina2014-07-27. To już nie jest brzęk szyb i bojówki wdzierające się do urzędów i komend policji. Nie oglądamy zmiany zbrojnych blokad na drogach i wciągania raz jednych raz drugich flag na maszt. Nie mówimy o wysyłaniu zielonych ludzików na podbój Krymu, ani gromadzeniu dywizji nad dziurawą granicą ukraińską, przesączaniu przez nią do sąsiada broni, ochotników i zaciężnych, obsadzeniu kluczowych urzędów w samozwańczych republikach Doniecka i Ługańska, urlopowaniu oficerów, by sobie podowodzili pod ogniem. Zestrzelenie malezyjskiego boeinga MH17 zmieniło wszystko. Nikt tego nie chciał. Wojna incydentalna z definicji unika casus belli. Teraz urwała się z uwięzi.

Przede wszystkim nie da się dłużej udawać, że jej nie ma.

Na obszarze donieckiej Wandei znalazł się system rakietowy, zdolny trafić pasażerski jet na rejsowej wysokości  10 km. Ten system nie został zakupiony w pierwszym lepszym sklepie z demobilem, jak prezydent Putin objaśniał pochodzenie rynsztunku swoich przebierańców na Krymie, a dowództwo systemu nie wyszkoliło się w górniczym kółku miłośnika militariów. Wyrzutnia rakietowa BUK pokonała na gąsienicach pas graniczny (jeśli podsłuchana rozmowa radiowa separatystów jest autentyczna) ale mógł to być też zdewastowany egzemplarz, który separatyści zdobyli na Ukraińcach i który udało się naprawić specjalistom przy użyciu oryginalnych części wymiennych. W obu przypadkach narzędzie mordu zostałoby udostępnione przez uczynnego sąsiada.

Uznać samozwańców?

Nie podważa tej okoliczności rosyjski prezydenta. Nie doszłoby do tej katastrofy – powiada – gdyby  strona ukraińska nie odstąpiła od zawieszenia broni wznawiając swoją operację antyterrorystyczną. Trudno odmówić prezydentowi Putinowi logiki. Byłoby – z jego punktu widzenia – jeszcze lepiej, gdyby władze w Kijowie uznały samozwańcze republiki wraz z ich napływowymi przywódcami i ambicjami. Wówczas nie byłoby żadnych zestrzelonych samolotów, żadnych walk, obwody doniecki i ługański przyłączyłyby się pokojowo do Federacji Rosyjskiej i można by spokojnie pomyśleć co dalej.

Prezydent Poroszenko kieruje się odmienną logiką niezależnej i integralnej terytorialnie Ukrainy. Przekonał się, że zawieszanie broni służy rebeliantom do umacniania ich zdolności bojowych. W czasie ostatniego zawieszenia broni  zasiliła ich ponad setka pojazdów, w tym kilkanaście czołgów, wozy opancerzone, baterie przeciwlotnicze i ciężarówki z zaopatrzeniem. Ponieważ armia ukraińska nie jest w stanie skutecznie obsadzić krytycznego odcinka granicy z Rosją rząd kijowski usiłuje unieszkodliwić odbiorcę transgranicznych dostaw broni, amunicji i posiłków czyli główne ośrodki rebelii.

Czy jest to zamierzenie realne?

Szanse powodzenia wzrosły po tragicznym zestrzeleniu malezyjskiego MH17 z prawie 300 bezbronnymi osobami na pokładzie. Incydentalna wojna na Ukrainie stała się tematem i problemem światowym. Media, przywódcy wielu krajów nie pozwalają zapomnieć milionom ludzi na całym świecie o tym co się stało na Ukrainie feralnego czwartku 17 lipca 2014. Trwa to drugi tydzień i  potrwa wiele tygodni jeśli nie miesięcy. Dochodzenie do prawdy o przebiegu tragedii, w tym do osoby, która powiedział: „Pusk” – będzie budzić gwałtowne uczucia.

W Rosji raczej wiedzą, kto odpalił morderczą rakietę, ale politykom tamtejszym marzy się, żeby z dochodzeń międzynarodowych – choćby przejściowo – wynikło, że w boeinga malezyjskiego trafiła zbłąkana rakieta ukraińskiej armii. Załóżmy na chwilę, że to marzenie się spełnia. Zestrzelili sami Ukraińcy – ogłaszają media światowe! Byłby to druzgoczący cios w prestiż i wiarygodność Ukrainy. Od Kijowa odwraca się sympatia i współczucie wolnych społeczeństw. Upada rząd, pęka większość parlamentarna. Następuje czystka w wojsku i tajnych służbach. Media krztuszą się słowem.

Hipoteza najgorsza

Mówimy o sytuacji hipotetycznej. A gdyby taka była rzeczywistość? Czy zmieniło by to  przyczynę i przebieg tragicznej katastrofy boeinga MH17. Kraj współposzkodowany okazałby się sprawcą a w dodatku kłamcą i potwarcą. Czy jednak Ukraina zdruzgotana w następstwie ujawnienia takiej prawdy przestałaby stanowić ofiarę  przemocy transgranicznej ze strony potężnego sąsiada? Czy ustałaby wielopłaszczyznowa operacja amputacji po kawałku jej terytorium? Czy odzyskałby drożność zakręcony kurek gazowy? Czy media rosyjskie znalazłyby inne słowa dla Ukrainy niż banderowcy i faszyści? Odpowiedź brzmi: nie. Perspektywa zakończenia wojny na Ukrainie byłaby znacznie znacznie dalsza niż jest dzisiaj.

Wracajmy do ukraińskiej rzeczywistości. Nie jest łatwa. Rozpadła się koalicja rządząca, premier zrezygnował ze swojej misji kamikaze. Kończą się pieniądze  na ofensywę przeciw separatystom,  wysyłaniu na wschód poborowych sprzeciwiają się ich matki. Wojna weszła w fazę ogniskową. Armia ukraińska, a sporadycznie także separatyści trzymają w okrążeniu ogniska oporu przeciwnika. Bez widoków na rozstrzygnięcie. Same cienie? Po zestrzeleniu boeinga agresja transgraniczna będąca rdzeniem tej wojny  zostaje utrudniona. Przygraniczne obszary Ukrainy Południowo-wschodniej już się znalazły pod wzmożoną obserwacją. Posyłanie separatystom wsparcia w ludziach i sprzęcie trudniej będzie ukryć i się tego wypierać. Bez regularnych dostaw od sąsiada separatyści jako zwarta siła bojowa zgasną. Część wycofa się w swoje strony po drugiej stronie granicy, część przejdzie zapewne do walki partyzanckiej.

Bez odwrotu

Czy tak się stanie, zależy od decyzji Władimira Putina. Ta decyzja została podjęta. Ci, którzy liczą, że prezydent Rosji przyłączy się do wysiłków na rzecz przywrócenia pokoju na Ukrainie, oszukują sami siebie. Prezydent Putin wzywa do przerwania walk, rozmów, ale po to by przy stole negocjacyjnym zasiedli  przedstawiciele Noworosji czyli samozwańczych republik Doniecka i Ługańska. Od początku Rosji chodzi o taką czy inną formę międzynarodowego uznania tych tworów. Zamiast brutalnej inkorporacji można będzie zabiegać dla nich status autonomiczny, a później prosta droga do zastosowanie scenariusza krymskiego.

Rosja nie pozwoli sobie na zaparcie się swoich klientów z Ługańska i Doniecka. Nie wszyscy tamtejsi prominenci są emisariuszami, których wystarczy odwołać do domu. Część z nich działa z przekonania i porzuceni nie zawahają się implikować Rosji w swoich poczynaniach. Oznaczałoby to ciężkie straty wizerunkowe – wewnętrzne i międzynarodowe, a przede wszystkim upadek mitu jednoczenia ziem ruskich.

Dlatego rozczłonkowanie Ukrainy, a przynajmniej groźba takiego rozczłonkowania pozostaje na porządku dnia. Sankcje Zachodu dawkowane ostrożnie dają mnóstwo czasu na wypróbowanie różnych form i dawek agresji transgranicznej.  Rosja wycofała się z ustawy sankcjonującej użycie sił zbrojnych na obcym terytorium, nie prowokuje, ale liczy się z taką czy inną wersją izolacji przez świat zachodni, z taką czy inną postacią powrotu zimnej wojny. W tym kontekście należy widzieć montowanie euroazjatyckiej strefy wolnego handlu i konkurencyjny wobec Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego układ BRICS, a także program aktywizacji własnych zasobów i regionów.

Dla dodania sobie animuszu mnożą się demonstracje siły. Nieustanne manewry przygraniczne, wzmożona obecność wojskowa u wybrzeży W. Brytanii, Florydy, Korei, Japonii. Notujemy incydenty na granicy przestrzeni powietrznej państw bałtyckich, a także Finlandii i Norwegii. Cel: wzbudzenie niepokoju i niepewności co do tego co zrobi Putin?

Na froncie domowym

Oficjalna machina propagandowa wbija do głów: Rosja jest ofiarą niesprowokowanej wrogości ze strony Zachodu, przede wszystkim Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Zachód odgrywa się na Rosji za porażkę swoich planów włączenia Ukrainy w orbitę wpływów Unii i NATO. Rosja nie da się zastraszyć ani upokorzyć. Broni i będzie bronić swoich interesów. Żadne groźby, żadne sankcje tego nie zmienią. Nasza Rosja to jedność narodu, cerkwi i państwa.

Prezydent Putin osobiście uzmysłowił Rosjanom, że internet jest tworem CIA i nie może być traktowany jako sposób porozumiewania się w pełni godny zaufania. Obiecał  zbudowania własnej sieci kontaktów i zasobów informacji. Tymczasem uchwalono ustawę, która wprowadza odpowiedzialność blogerów  za treści przez nich rozpowszechniane. Blogi osiągające ponad 3,5 tysiąca odsłon dziennie, w przypadku powołania się na nieprawdziwe wiadomości poniosą konsekwencję prawne. Trudno w tym nie dojrzeć zamiaru cenzurowania internetu. Z perspektywą odcinania społeczeństwa od alternatywnych źródeł informacji.

Już w marcu Rosjanie zostali ostrzeżeni przed wyjazdami na Zachód, bo trwa tam polowanie na obywateli Federacji Rosyjskiej.  Oficjalny komunikat tej treści wydało ministerstwo spraw zagranicznych . Co najmniej trzy cele były na uwadze. Kto jest patriota nie będzie pętać się po krajach, gdzie nam źle życzą, a do tego trwonić tam dewizy. Nie ma potrzeby wystawiać się na działanie tamtejszej nagonki antyrosyjskiej. Naszą nieobecność turystyczną zachodnie kurorty, hotele, domy towarowe i muzea odczują i to boleśnie.

Powodem wydania tego ostrzeżenia było aresztowanie przez agentów amerykańskich handlarza bronią Wiktora Buta i przemytnika narkotyków Konstantina Jaroszenki. Pierwszy wpadł w Bangkoku w lipcu 2008, drugi w Monrowii (2010). Jak zwykle schwytani pod wątpliwym zarzutem – sprecyzowało rosyjskie MSZ. Aktualność listy upolowanych uratował właśnie syn deputowanego Dumy Selezniowa. Tym razem wątpliwy zarzut dotyczy włamania przez Selezniowa juniora do bazy kart kredytowych i odsprzedaży 200 tys. zrabowanych numerów.

Skazanie na lata łagrów przywódców młodzieżowych Nawalnego i Udalcowa ma wybić z głowy innym organizowanie nieprawomyślnych wieców i pochodów.

22 lipca prezydent podpisał ustawę zaostrzającą kary za separatyzm. Chyba uznano własne dokonania  na Ukrainie za zaraźliwe?

Jerzy Szperkowicz

Print Friendly, PDF & Email

26 komentarzy

  1. Jerzy Szperkowicz 2014-07-27
    • Wrubel 2014-07-28
  2. Aleksy 2014-07-27
    • andrzej Pokonos 2014-07-29
      • Aleksy 2014-07-29
        • andrzej Pokonos 2014-07-29
        • Aleksy 2014-07-29
        • andrzej Pokonos 2014-07-30
  3. SAWA 2014-07-28
    • andrzej Pokonos 2014-07-29
  4. slawek 2014-07-28
  5. Georges53 2014-07-28
    • andrzej Pokonos 2014-07-29
  6. Wrubel 2014-07-28
  7. W.Bujak 2014-07-28
  8. Jaruta 2014-07-28
    • de mowski 2014-07-28
  9. Georges53 2014-07-28
  10. Georges53 2014-07-28
  11. W.Bujak 2014-07-29
    • gość 2014-07-29
  12. ping 2014-07-29
  13. andrzej Pokonos 2014-07-29
  14. a.f. 2014-07-29
    • andrzej Pokonos 2014-07-30
  15. a.f. 2014-07-31
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com