Piotr Rachtan: Co kryje konwój?

konwoj2014-08-14.

Od kilku dni w pobliżu granicy Rosji z Ukrainą krąży tajemniczy konwój 280 pomalowanych na biało wojskowych ciężarówek Kamaz, transportujących pomoc humanitarną dla znękanych przez wojnę mieszkańców ukraińskiego Ługańska i Doniecka.

Nie wiadomo, co kryją plandeki ciężarówek. Nie widział zawartości nikt, poza żołnierzami, którzy pracowali przy załadunku.

Politycy i komentatorzy, obserwatorzy i publiczność łamią sobie głowę, co zrobi prezydent Rosji., dokąd skieruje konwój, kto z kim co ustalił, czy lista wiezionych produktów jest kompletna, czy Międzynarodowy Czerwony Krzyż został oficjalnie powiadomiony i tak dalej. Czyli – nikt nic nie wie, ale wszyscy o tym rozmawiają.

I o to właśnie chodzi. Konwój przewija się przez czołówki gazet, z których już od dwóch tygodni zniknął lot MH17, zakończony zestrzeleniem malezyjskiego Boeinga 777 przez prorosyjskich separatystów. We francuskim Le Monde ostatni artykuł na ten temat pojawił się 2 sierpnia. A w polskich mediach – tydzień temu, gdy SBU ogłosiła, że 17 lipca po prostu zaszła tragiczna pomyłka: zestrzelony miał być samolot Aerofłotu, który leciał z Moskwy do Larnaki, co miało dać pretekst do otwartej interwencji zbrojnej na Ukrainie.

Publiczność ma dziś pamięć rybki akwariowej i na to liczy, nie mam żadnej wątpliwości, prezydent Rosji.

Samolot? Jaki samolot, kto by te wszystkie wydarzenia, rozwijające się jak w filmie grozy, pamiętał. No, może jeszcze zrozpaczone rodziny Holendrów, Malezyjczyków i pasażerów innych narodowości, które niespełna miesiąc temu poznały straszną prawdę.

A Rosja? Ona pamięta swoje dokonania i zaciera pamięć o własnych winach. Czy świat ma tańczyć tak, jak Rosja zagra?

Dowiedzmy się, co kryje konwój.

Piotr Rachtan

Print Friendly, PDF & Email

7 komentarzy

  1. kakaz 2014-08-14
  2. cheronea 2014-08-14
  3. rapid 2014-08-15
  4. W.Bujak 2014-08-15
  5. slawek 2014-08-16
  6. Maraszkiewicz 2014-08-20
  7. Marek Twardowski 2014-08-29
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com