W.T.: Rosja – mocarstwo na kurzej łapce

putin2014-08-19.

Reakcja rosyjska na wprowadzone przez kraje zachodnie sankcje była do przewidzenia, zwłaszcza gdy mówimy o naszym kraju. W żadnym razie też wprowadzenie embarga na polskie towary ze strony Rosji nie mogło zaskoczyć naszych polityków, bo jako kraj “frontowy” musieliśmy przyjąć, że to głównie w nas trafią pierwsze strzały tej ekonomicznej wojny. Natomiast wprowadzenie embarga na towary z pozostałych krajów zachodnich – wydaje się zupełnie nieprzemyślane; to tak jakby prezydent Putin postanowił, iż na złość Zachodowi “odmrozi sobie uszy”. Być może zrobił to w chwili typowej “pomroczności jasnej”, gdy został zaskoczony nagłym wprowadzeniem wybiórczych sankcji, albo uważał – tak jak jeden z członków wyższej izby rosyjskiego parlamentu, który po głosowaniu w sprawie wprowadzenia wojsk na Ukrainę z uroczą dezynwolturą oświadczył: “możemy wojska wprowadzić, zachód pokrzyczy i tak nic nie zrobi”.

Nawet na pierwszy rzut oka te rosyjskie retorsje to typowy “strzał w stopę”. Ten system działał następująco (na marginesie – Chodorkowski prymitywizm gospodarczy Rosji porównał do „konstrukcji cepa”…): najpierw na olbrzymim rosyjskim terytorium wydobywano surowce, ropę naftową, gaz ziemny i połowę tablicy Mendelejewa, następnie te towary (głównie w nieprzetworzonej formie) wysyłano do bogatych krajów europejskich. Za zakupione surowce zachodni Europejczycy płacili w euro lub dolarach, a Rosja za te środki kupowała całą paletę towarów, które tenże zachód produkuje, m.in. żywność. I wszyscy byli zadowoleni. Interes się kręcił. Dlatego i tak trudno było wprowadzić sankcje; dzisiejsza Europa bowiem to naczynia połączone, a Rosja chcąc nie chcąc jest częścią tego systemu. Politycy europejscy z uwagi na te uwarunkowania sądzili, że wszystko jest już ułożone i stopniowo będą wciągali rosyjskiego niedźwiedzia do wspólnego europejskiego lasu „ekonomii i dobrobytu”. Po raz kolejny okazało się, że Europa zachodnia jest zaskoczona postępowaniem rosyjskim, mimo że analitycy byli w posiadaniu wszystkich wrażliwych elementów wiedzy o zamierzeniach Kremla.

W 2012 roku Rosja zaimportowała towary za 312 mld $. Przykładowo:mięso za 3,5 mld, lekarstwa 20 mld, obuwie 3,7 mld, meble 5,6 mld oraz maszyny i urządzenia za 157 mld. Kwota 43 mld $ wydatkowana w 2013 r. na żywność oznacza tak naprawdę, że żadna samowstarczalność Rosji nie jest możliwa. Rosyjskie władze mogą opowiadać o tym, że bez problemu zastąpią dotychczasowych zachodnich dostawców, ale tak naprawdę produkcja żywności na świecie jest zbilansowana i ewentualne zmiany dostawców wymagają czasu i generują poważne koszty. No i jeszcze ważny jest czas.

Istnieje też niebezpieczeństwo, że po tej wojnie nastąpią zmiany w strukturze produkcji i kierunkach eksportu w krajach producentach żywności. Chiny oraz inne kraje Azji południowo-wschodniej, co roku zwiększją zakupy mleka w proszku, to są 10-20% wzrosty rok do roku. W tych warunkach rezygnacja Rosji z zakupów polskich przetworów mlecznych może spowodować zmianę struktury produkcji mleczarni i stałą zmianę kierunków eksportu. Ta sama zasada obowiązuje również w innych branżach spożywczych.

Wzrost cen surowców energetycznych od roku 2001 do kryzysu lat 2008/2009 spowodował akumulację kapitału na niespotykaną wcześniej skalę, wystarczy wspomnieć, iż ceny ropy naftowej i gazu ziemnego eksplodowały z wysokości 21,4$ za baryłkę i 95,3 $ za 1000 m sześć. do poziomu (odpowiednio) 95,3 $ i 353,7 $. I to jest tak naprawdę główna przyczyna obecnego kryzysu na Ukrainie, pojawiły sie środki z renty surowcowej, a jak mawiał cesarz Napoleon I: do prowadzenia wojny potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy.

Analizując obecny kryzys i zamierzenia prezydenta Putina należy zachować zimną głowę i nie ulegać panice. Siła i potencjał rosyjskiej gospodarki to poziom włoski, z tym uzupełnieniem, że Włochy to 60 mln obywateli a Rosja ma ich 143, dodajmy do tego obszar. Rosja to największy kraj świata, a Italia jest minimalnie mniejsza od Polski. W przypadku ewentualnego objęcia władzy (to tylko hipotetyczna zabawa) przez jakiegoś dyktatora w Rzymie, politycy w pozostałej części Europy stracą zdrowy sen, raczej wywoła to uśmiech pobłażania, “ach ci Włosi…”.

Dzień w dzień tysiące ciężarówek przemierzają Polskę z zachodu na wschód (w drugą stronę wracają przeważnie bez ładunku), ten olbrzymi strumień towarów można zmniejszyć, ale tylko wybiórczo w określonych dziedzinach. Nawet te stosunkowo niewielkie ograniczenia wywołają w dłuższym okresie poważne reperkusje. Z czasem sankcje spowodują braki podstawowych towarów kupowanych przez mniej zamożnych klientów polskich jabłek, warzyw i wieprzowiny nie da się zastąpić z dnia na dzień. Już dzisiaj słyszymy o kłopotach Kaliningradu i Krymu, którego władze (o paradoksie!) zwróciły się do władz w Moskwie o „wyłączenie” półwyspu spod restrykcji sankcji, grozi mu bowiem niedobór żywności. Ci więc, od których zaczęła się wojna gospodarcza proszą o zgodę na kupowanie żywności w „faszystowskiej Ukrainie”. Podobno „kontrabanda” na granicy, czyli szmuglowanie towaru z południa Ukrainy prywatnymi samochodami, kwitnie. Rosjanie więc wracają do tego, co dobrze znają: do gospodarki na niby, sankcji na niby, życia w oparach orwelowskiego absurdu.

Ale poważnie – dotychczasowy model gospodarczy Rosji ulega wyczerpaniu, kraj potrzebuje głębokich zmian strukturalnych, a to z kolei wymaga bezwzględnego zakwestionowania systemu oligarchiczno-wertykalnego, który jak rak toczy rosyjską tkankę. Na tej architekturze zbudował swoje imperium prezydent Putin, tylko bardzo naiwni mogą wyobrażać sobie, że nagle dozna iluminacji i przystąpi do demontażu sytemu, którego jest budowniczym, wyznawcą i „najwyższym kapłanem”. Rydwan zwycięskiego wodza bez trudu wjeżdża do kolejnych krajów, generując konflikty: Gruzja, Ukraina, ….Białoruś – o przepraszam, zagalopowałem się. Jeżeli ma to być preludium do budowy imperium, to raczej rachitycznego z kończynami pokręconymi od rozlicznych chorób, a co z tego będzie miał zwyczajny obywatel Rosji ?

Kamienne tablice

W 1938 roku po konferencji w Monachium, gdy premier Wielkiej Brytanii przedstawił tekst porozumienia, które miało “zapewnić pokój naszym czasom”, analogia do Krymu nasuwa się sama, Winston Churchill stwierdził: “nasz rząd miał do wyboru hańbę lub wojnę. Wybrał hańbę, a wojnę będzie miał i tak”. To zdanie, do dziś aktualne należałoby wyryć na kamiennych tablicach i zobowiązać wszystkich zachodnich polityków do codziennego głośnego czytania tej sentencji. Aby jednak dostosować tę myśl do dzisiejszych realiów można pomyśleć o zamianie słowa „hańba” na „interes”. Szczególnie okazałe tablice powinno się wykonać dla prezydenta Obamy, a i dla pani Merkel nie powinny być mniejsze.

Prezydent Rosji to typowy enfant terrible, który próbuje przewrócić stolik, na którym leżą dawno ułożone karty finansowych wpływów i zależności, może wierzgać nogami postponując ten układ atutów, ale nie jest w mocy kraju o gospodarce surowcowej zmienić nagle w inny. Otwartym pozostaje pytanie, czy Władimir Putin ma świadomość tego, że co prawda posiada broń atomową, ale jest ona po to, aby jej nie używać? Strategia rosyjska, która zakłada odzyskanie wpływów na terenie dawnego imperium sowieckiego jest zupełnie niezrozumiała, kradzież Krymu i próba powtórzenia tego kroku na wschodzieUkrainy, wzbudza nieskrywane obawy w stolicach WNP; Kreml wyraźnie zapomniał o marchewce.

Pierwsze informacje o zestrzelenia malezyjskiego Boeinga oglądałem w towarzystwie przyjaciółki, wykładowcy akademickiego o zaintresowaniach naukowych z pogranicza literatury i historii nowożytnej. Tego wieczoru byliśmy zdania, że to zestrzelenie było robotą separatystów. Natomiast otwarte pozostaje pytanie: co faktycznie było celem (wyglądało to od początku na pomyłkę) i jakie będą tego konsekwencje? Na drugi dzień koleżanka dzwoni z hiobową wieścią: po Moskwie krąży opinia byłego doradcy Kremla mieszkającego obecnie w USA, kolportowana również przez niezależne telewizje internetowe, iż zestrzelenie było celowe, miało bowiem wstrząsnąć zachodnią opinią publiczną i wymusić na Ukrainie przyjęcie rosyjskiego planu federalizacji. Putin powiedział też, że gdyby nie wydarzenia na Ukrainie do takiej tragedii by nie doszło, a więc tak czy inaczej winna miała być Ukraina, mimo że ofiara agresji. Agresor liczył wówczas na siłę własnego PR na zewnątrz i propagandę skierowaną do wewnątrz kraju.

Wówczas po zastanowieniu jednak odrzuciłem ten scenariusz jako zbyt karkołomny. Po informacji przekazanej przez służbę bezpieczeństwa Ukrainy, że załoga wyrzutni pomyliła miejscowości, a prawdziwym celem był rosyjski samolot, zgodnie stwierdziliśmy, że wszystkie elementy tej układanki wskoczyły na swoje miejsce. Zamachy terorystyczne w Rosji to temat delikatny, bo jest tajemnicą poliszynela, iż część z nich to robota FSB. Tak było w 1999 roku, gdy poszukiwano pretekstu do wkroczenia do Czeczeni – 300 ofiar, 2002 rok – zamach w teatrze Dubrowka 133 ofiary, kobiety biorące udział w tym zamachu zwolniono kilka dni wcześniej z rosyjskiego więzienia, 2004 rok – zamach na szkołę w Biesłanie 400 ofiar, ciężarówki z czeczeńskimi terrorystami w drodze do Biesłanu pokonały kilka rosyjskich punktów kontrolnych. Zamach w grudniu 2013 r. w Wołgogradzie, tuż przed igrzyskami w Soczi jest jakiś dziwny, sprawca opakowany materiałami wybuchowymi nie wiedział, że na dworcu jest bramka kontrolna? Nie zrobiono wcześniej rozpoznania? Również wybuch w trolejbusie wyglądał, jakby samobójczyni nie miała świadomości, że za chwilę wyleci w powietrze. Myliłby się ten, kto sądzi, że zwykły mieszkaniec Moskwy nie ma o wymienionych wyżej faktach pojęcia, ale – najwyżej zaklnie pod nosem, bo poziom jego życia zależy od tej władzy, a otwarte podawanie w wątpliwość oficjalnej wersji zdarzeń może mieć bolesne (dosłownie) konsekwencje.

W rosyjskim wertykalnym systemie sprawowania władzy, niemożliwe jest przeprowadzenie operacji wprowadzenia wyrzutni Buk na teren Ukrainy bez wiedzy i zgody włodarza Kremla. My znamy to z poprzedniego systemu, najwyższy czynnik musiał dokonać tzw. “klepnięcia”, ….” no dobrze, róbcie towarzysze, ale jak by co, to ja nic nie wiem”. Służby wywiadowcze wielu krajów już dawno przeanalizowały całe zdarzenie, odnotowały fakt telefonicznej rozmowy jednego z separatystów z prowadzącym go z Moskwy, który nie był zaskoczony zestrzeleniem pasażerskiej maszyny i spokojnie polecił sprawdzić “ale jaki to samolot?” Nikt też nie zadał pytania: a po co taki zaawansowany sprzęt separatystom, przecież ataki powietrzne na ich siły nie były przeprowadzane z wysokości 10 tys. metrów?

Ocena polityki prowadzonej przez Kreml z każdym dniem przysparza coraz większego bólu głowy zachodnim komentatorom, no bo jak rozsądnie opisać biały konwój, kiedy wiadomo, że to jakiś podstęp (nikt już nie wierzy w pokojowe intencje Moskwy). Ta utrata możliwości propagowania swojej narracji jest bardzo poważnym mankamentem, który jeszcze nieraz odbije się czkawką moskiewskim specjalistom od propagandy. Wszystko to moim zdaniem nosi cechy gorączkowego pisania scenariusza przez różnych autorów, którzy zapomnieli uzgodnić podstawowy wątek (bazę). Z jednej strony – w tajemnicy przeprowadza się poważne siły przez granicę (z pojazdów nie zdjęto rosyjskich tablic identyfikacyjnych), z drugiej – separatyści nastepnego dnia chwalą się w internecie, jakie to otrzymali wzmocnienie! W jakim celu ta szopka, czy ku pokrzepieniu prorosyjskich serc, a może by ograniczyć Moskwie możliwość lawirowania i udawania, uzyskać (wymusić) pełne wsparcie polityczne i militarne dla „Noworosji”?Słowem – wszystko to wygląda niepoważnie, siermiężnie (jak za dobrze nam znanych czasów komunizmu). Znamy przecież rosyjski „bardak”, w którym (o ironio!) Zachód odnajduje dziś przebiegłość Putina, diabelskość i nieprzeciętną inteligencję. Nic bardziej mylnego: zbyt wyraźnie widać prujące się szwy wojennej tkaniny i grę na miny Ławrowa, Putina, Miedwiediewa.

Miękka siła

Rozwinięte kraje zachodnie mają naturalna siłę przyciągania; no bo kto by nie chciał żyć wygodnie w kraju o uporządkowanej strukturze i przyzwoitych dochodach?Na tym tle rosyjska próba budowy imperium jawi się jako wyjątkowy anachronizm. No bo co Moskwa ma do zaoferowania przyszłym poddanym? System władzy oparty na oligarchicznej-kleptokracji, sprawdza się (na razie) tylko w Rosji, wyłącznie dzięki gigantycznym dochodom ze sprzedaży surowców. Ten system zaaplikowany Ukrainie właśnie dożywa swych dni, bo bez góry surowców jest zabójczy dla każdego państwa. Proszę wymienić choć jedną przyczynę, dla której sąsiedzi Rosji mieliby ochotę na tworzenie z nią jednego organizmu? Polityczną – nie żartujmy, nikt nie wie co strzeli do głowy ludziom na Kremlu. Militarną – jak ktoś lubi brać udział w wojnach, to proszę bardzo, Azerbejdżan, Mołdawia, Gruzja, Ukraina, o imperium bowiem trzeba dbać, trzeba czuwać. Gospodarczą – no tu Rosjanie mają się czym pochwalić; nikt nie stworzył takiego systemu, w którym “tak niewielu tak sprawnie doi tak wielu”. Kulturalną – to jedyny powód, który ma pewną moc oddziaływania, ale to za mało na małżeństwo w ciemno, nawet jeśli irracjonalny pierwiastek rosyjskiego ducha miałby przyciągać swoją egzotyką…

I tak z czasem, kolejni sąsiedzi Rosji głosując nogami, udadzą się w pielgrzymkę do Brukseli. Oskarżenia rzucane w Moskwie, że to “Zachód” stoi za rewoltą na Majdanie jest zupełnie pozbawione podstaw, to tylko owa “miękka siła” tak przyciąga.

Nawiasem mówiąc, jak tylko zaczęły się protesty w Kijowie był jasne, że tam nie będzie spokoju, bo wydarzenia te miały głównie podstawę ekonomiczną. I warto by o tym pamiętały elity w Kijowie – nie wszystko da się zrzucić na wojnę.

W.T.

Nazwisko i inne dane personalne Autora są znane Redakcji

Print Friendly, PDF & Email

99 komentarzy

  1. Jerzy Łukaszewski 2014-08-23
  2. z prowincji 2014-08-23
    • andrzej Pokonos 2014-08-24
  3. slawek 2014-08-24
    • andrzej Pokonos 2014-08-24
  4. andrzej Pokonos 2014-08-24
    • slawek 2014-08-24
      • andrzej Pokonos 2014-08-24
    • Aleksy 2014-08-24
  5. Jerzy Łukaszewski 2014-08-24
  6. andrzej Pokonos 2014-08-24
  7. Jerzy Łukaszewski 2014-08-24
    • andrzej Pokonos 2014-08-25
  8. Sir Jarek 2014-08-24
  9. Jerzy Łukaszewski 2014-08-25
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com