Walter Chełstowski: Ukraina-Rosja. Co będzie dalej?

ukraina2014-08-29.

Rosja (Putin) nie odpuści.Dlaczego ? Jak? I jaki będzie finał ?

Po pierwsze:

To czysta psychologia. I słynne zdjęcia z radości Neville’a Chamberlaina (ówczesnego Premiera UK) po podpisaniu traktatu z Hitlerem w sprawie rozbioru Czechosłowacji .

To niczego, do dziś, nikogo nie nauczyło. Dlaczego?

Może również psychologicznie.

Bo Przywódcy Świata Zachodniego, od setek lat wychowywani w normalnych demokracjach, po prostu nie są w stanie pojąć że jeśli naprzeciwko nich siada ktoś , kto został wybrany w pozornie demokratycznych wyborach, to że ten ktoś może patrząc im prosto w oczy (i często z uśmiechem na twarzy, i ściskając ich dłonie w przyjaznym uścisku przed kamerami) bezczelnie kłamać i oszukiwać.

Bo oni, Przywódcy Świata Zachodniego, mają już właściwie zakodowane genetycznie że każde ich kłamstwo wcześniej czy później zostanie ujawnione.

Ale nie wiedzą, nie czują i nie pojmują iż Dyktatorzy podlegają zupełnie innym regułom. Że mogą łgać i kłamać uśmiechając się i jednocześnie w tej samej chwili wysyłając wojska.

Po drugie:

Nieszczęście demokracji.

Każdy Przywódca Zachodniego Świata (w tym naszego – Polski) wie, że aby wygrać wybory musi obietnicami przekonać wyborców do siebie i do swojej Partii. A wyborcy to w przeważającej części (wybaczcie) głupcy, nic nie rozumiejący. Im wystarczają populistyczne obietnice. I nie chcą nigdy (tak jak w słynnym 1939 roku) „umierać za Gdańsk” – kto wie ten wie.

Gaz w domu, benzyna do samochodów, stabilne ceny w sklepach , „wóda i kiełbasa” – to wszystko czego oczekują. I nie mają zamiaru cierpieć i umierać za Ukrainę czy w walce z Kalifatem Islamskim. Więc trzeba się im przypochlebiać.

A hasło „Za Wolność Naszą i Waszą” należy włożyć do śmietnika idealizmu i romantyzmu.

Czyli nie wolno Przywódcom podejmować zdecydowanych działań , bo po prostu przegrają następne wybory głosami tych, którzy wyłącznie chcą „wódy , igrzysk i kiełbasy”. Tak w skrócie.

Mimo że widać iż w globalnej wiosce, szybciej lub dłużej, wszystko to do nas dotrze. I wojna też. Może nie jutro, ale może dotrzeć.

Po trzecie:

Rosja (Putin) już się nie cofnie z Ukrainy. Nie cofnie się, bez względu na to co tzw. Zachód zrobi. W tym my. Nie cofnie się aby nie oddać władzy, podpartej fenomenalnie skuteczną i nacjonalistyczną propagandą. W którą Rosjanie uwierzyli, że są w „obleganej twierdzy” atakowanej przez USA, Unię Europejską i wszystkich innych. W propagandę, która im to wszystko wmówiła grając na „Wielikaja Rosija” , Której wszystko historycznie uwarunkowane się należy.

I na kompleksach marzeń o Imperium (Wielka Rosja, Związek Radziecki) które straciła. W tym terytoria.

(dygresja: W rosyjskiej TV od dłuższego czasu jest kampania pod hasłem „ Ruskaja Arktika (Rosyjska Arktyka)” – warto oglądać).

I jeszcze jedna dygresja. Trudno to opisać, bo aby poczuć i zrozumieć należy oglądać rosyjskie kanały TV. Tego nikt z „Zachodu” nie czuje i nie rozumie. Możemy zrozumieć to tylko my albo inne osoby/kraje , które były i przeżyły czasy bycia „krajami obozu socjalistycznego”.

Po czwarte:

Więc jaki będzie finał?

Na Ukrainie prosty. Część Ukrainy zostanie od niej odłączona. Jako „niezależne terytorium” , Ludowa Republika Doniecka czy jakkolwiek to zostanie nazwane. Z korytarzem (w sensie terytorialnego dostępu, a nie tylko morzem ) do Krymu.

I nie będzie to autonomiczna część (obłast) Ukrainy tylko będzie to twór nie uznawany przez nikogo oprócz Rosji, tak jak dziś Osetia Południowa. Lub Abchazja. Lub Naddniestrze. Reszta Ukrainy pozostanie wstrząsana wewnętrznymi konfliktami do czasu aż się z tego otrząśnie i długofalowo wygra stając się członkiem UE albo stanie się mało stabilnym i rozbitym krajem z nieznaną przyszłością. Bo tą dzisiejszą wojnę z Rosja przegra i już przegrała.

I już. I cały zachodni świat to zaakceptuje. W imię strachu przed globalną wojną. W imię surowców energetycznych i bezpieczeństw gospodarki.

A czy np. Wyspy Kurylskie dalej powinny być częścią Rosji? Albo Obwód Kaliningradzki? Skoro:

właściwie jest nasz. Patrząc na historyczny zasięg Rzeczypospolitej. A Łotwa?  Gdzie ponad 30% to Rosjanie? Czy to będzie kolejny cel Rosji (Putina)?

Co więc będzie dalej? Na dziś prosto. Część Ukrainy w ten czy w inny sposób stanie się częścią Rosji. Reszta Ukrainy przeżyje koszmar biedy i zimy bez gazu. Europa ( w tym my) się z tym pogodzi, ułomnie pomagając reszcie Ukrainy w przetrwaniu. U nas dalej będziemy grzęźli w upiornych dziecięco-tragikomicznych polskich wojenkach partyjnych podsycanych przez kretyńskie media.

A za 5-10-15 lat jak będzie?

Oby tylko tak samo.

Walter Chełstowski

Print Friendly, PDF & Email

26 komentarzy

  1. Jerzy Łukaszewski 2014-08-29
  2. UP72156 2014-08-29
  3. W.Bujak 2014-08-29
  4. Aleksy 2014-08-29
  5. przyjaciel Moniki 2014-08-29
  6. nexton 2014-08-29
    • Usher 2014-08-30
  7. Walter Chełstowski 2014-08-30
    • slawek 2014-08-30
  8. Sir Jarek 2014-08-30
  9. Marian. 2014-08-30
    • Qstan 2014-08-30
      • Marian. 2014-08-30
  10. W.Bujak 2014-08-30
    • nexton 2014-08-30
      • W.Bujak 2014-08-30
        • nexton 2014-08-30
  11. slawek 2014-08-30
  12. Qstan 2014-08-30
  13. Marian. 2014-08-30
    • slawek 2014-08-31
  14. W.Bujak 2014-08-30
  15. PK 2014-08-30
  16. PK 2014-08-30
    • PK 2014-08-31
  17. Wrubel 2014-08-31
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com