Andrzej Lubowski: Wojna na zmęczenie

ukraina2014-09-01.

odpowiedź Walterowi Chełstowskiemu

Drogi Walterze,

Twoje obawy o wojnę, która będzie wymagać Twego udziału – czyli taką, która wyleje się poza Ukrainę, są, moim zdaniem, chybione. Putin nie jest na nią gotów. On i jego ludzie mają za wiele do stracenia. Gigantyczne pieniądze w zachodnich bankach, domy na Lazurowym Wybrzeżu, w Andaluzji, Londynie i Miami, dzieci w zachodnich uczelniach.  Problem leży gdzie indziej. Wojna, która Putin wytoczył Ukrainie, prędko się nie skończy. Rosja jest na nią przygotowana. Wątpię, czy gotów jest Zachód.

Jeśli Putin zakłada, a sądzę, że na to liczy, że Niemcom, a także innym krajom, sankcje znudzą się znacznie szybciej, niż jego rodakom substytuty mięsa, sera i jabłek, to ma rację.  I dlatego nie powinno nas specjalnie zdziwić, choć pewnie rozczaruje, gdy przy pierwszym nadarzającym się pretekście, ostrze sankcji stępieje.

A niezależnie od tego, czy i kiedy tak się stanie pamiętajmy, że idzie zima. Że Ukraina będzie marznąć, a czasem głodować. Pomyślmy, jak jej można ulżyć. By się nie okazało, że jedyne konwoje z pomocą dla Ukraińców nadchodzą z Moskwy. Bo wiemy, jakie towarzyszą im intencje. I że w ślad za nimi, albo równolegle z nimi, ciągną przez granicę czołgi.

Czołgów akurat Moskwa ma pod dostatkiem, czego nie można powiedzieć o mięsie, serze, czy jabłkach, ale naród to zniesie, bo sprawa przecież ważna, a w sprawach ważnych naród rosyjski, jak mało który, jest gotów do wyrzeczeń. Od wyrzeczeń dawno już natomiast odzwyczaiły się społeczeństwa Zachodu, jeśli pamiętają co to takiego. Za Kijów i Donieck nie tylko nie będą umierać, ale i pracy nie chcą tracić. I na to liczy Putin.

Wbrew niektórym teoriom rosyjski prezydent to nie wielki strateg, przewidujący kilkanaście kroków do przodu. Wydarzenia go kilkakrotnie w ostatnim półroczu zaskakiwały, ale to żadna ujma, bo zaskakiwały wszystkich. Pierwszym nieprzyjemnym zaskoczeniem, które uruchomiło cały łańcuch tragicznych zdarzeń, była rejterada Janukowycza, i to właśnie wtedy, gdy po wyłożeniu na stół 15 miliardów dolarów Putin był pewien, że przechytrzył Unię, kupił sobie spokój na Ukrainie, i może się spokojnie grzać w ciepełku glorii Olimpiady w Soczi. Stało się tak, jak się stało, i zamiast spokoju nadszedł potok kłamstw i aneksja Krymu. I wtedy nadeszła przyjemna niespodzianka – dramatyczny skok społecznego poparcia wśród Rosjan, chyba wyższy niż tego oczekiwano na Kremlu, i spodziewany cichy pisk Zachodu. Ostre słowa i niewiele więcej.

Idealne pole do spokojnego, krok po kroku, demontażu ukraińskiego eksperymentu z niezależnością. Bo gdyby Ukrainie powiodły się reformy, to przecież Rosjanie mogli spytać: jeśli im wyszło, to dlaczego i myśmy nie powinni spróbować? A to scenariusz dla Kremla nie do przyjęcia. Więc eksperyment na Ukrainie musi, z punktu widzenia Putina, skończyć się klęską. Za wszelką cenę. Nieważne ilu zabitych, nieważne ile kłamstw i podłości, nieważne, ile za to zapłaci przeciętny Rosjan. Tym bardziej, że nic nie wskazywało na to, aby ta cena musiała być dla Moskwy specjalne wysoka. Zachód przełknął aneksję Krymu bez czkawki. Tak jak Putin tego oczekiwał. Przewaga Rosji w batalii ze słabiutką Ukrainą jest tak gigantyczna, że sprawna dywersja, a w działaniach dywersyjnych Rosjanie są sprawni, wydawała się z góry przesądzać wynik starcia przy dość niskich kosztach. To dla Moskwy nie byłaby nawet wojna, ale szkoleniowa potyczka, taki pożyteczne  manewry przed wojnami 21 wieku.

I wtedy nadeszło zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Droga i kosztowna pomyłka. Bo ta pomyłka zmieniła zachodni pisk w głośny krzyk. Już nikt nie mógł udawać, że nic się nie stało. I nadeszły sankcje ostrzejsze, niż Putin oczekiwał. I bardzo bolesne. Do tego przyznać się Moskwa nie może, bo to obnażyło by jej słabość. Stąd z jednej strony brawura – poradzimy sobie bez was, to nawet dobrze się stało, bo zdopinguje nas do większej niezależności – z drugiej retorsje z pogranicza groteski – ot, nasłać inspekcję sanitarną na McDonalda. Kreml zdaje sobie jednak sprawę z powagi sankcji. Stąd Putin rozpoczął grę na dwa fortepiany. Z jednej strony, na użytek wewnętrzny buta. Wie doskonale, a reakcja na krymska awanturę tylko go w tym utwierdziła, jak bardzo Rosjanie tęsknią za czasami, gdy świat ich szanował, bo się ich bał. Buta wynikająca z siły to ten pierwszy fortepian, na którym Putin gra głównie dla rodzimej publiki. Ale jednocześnie i on i jego otoczenie rozumie, że tym razem zachodnie sankcje to bolesne ciosy.

Bo to trudności w dostępie do kredytów, nowoczesnych maszyn dla wydobycia gazu i ropy, nie wspominając o luksusach elity. Więc puszcza w świat dźwięki drugiego fortepianu – koncyliacji. A to gotowość do spotkań z władzami z Kijowa, i negocjacji, a to konwój z pomocą humanitarną, a to wywiady prasowe napełnione szczerą troską o ofiary wojny. Zabiera całą Dumę na obrady do Jałty, na Krymie. Przypomina w ten sposób narodowi, że Krym to znów pełną gębą Matuszka Rossija. Ale tym razem telewizja nie transmituje przemówienia wodza, co jest odstępstwem od reguły. Bo jego treść jest mniej butna, bardziej pojednawcza, przeznaczona dla innej, bo zachodniej publiczności. I skutkuje. Zachód przyjmuje to z ulgą, giełdy się uspokajają. Rubel odrobinę umacnia.

Tego rodzaju koncertów dla dwóch osobnych widowni można oczekiwać więcej. Bo Kreml wie, że Zachód wprowadził sankcje bez entuzjazmu, i że sam z ich powodu ubolewa. Przelicza nieustannie własne straty, i tylko czeka na pretekst, aby je złagodzić. Bo bólu nie znosi. Nie jest do niego przyzwyczajony. Obawiam się, że dotyczy to zwłaszcza Niemców. Bo oni zawsze byli sankcjom nieprzychylni. Tradycyjnie silne są w tamtejszych kręgach polityki i biznesu pro-rosyjskie sentymenty. Ale nic tak silnie nie pomaga sentymentom jak twarde pieniądze.

Zob.: Walter Chełstowski: Ukraina-Rosja. Co będzie dalej?

Andrzej Lubowski

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

20 komentarzy

  1. Hazelhard 2014-09-01
  2. Lubowski 2014-09-01
  3. MaSZ 2014-09-01
  4. andrzej Pokonos 2014-09-01
  5. wiesiek59 2014-09-01
  6. Less 2014-09-01
    • andrzej Pokonos 2014-09-02
      • Less 2014-09-04
    • MaSZ 2014-09-02
      • Aleksy 2014-09-02
        • MaSZ 2014-09-02
        • Aleksy 2014-09-02
        • andrzej Pokonos 2014-09-03
        • Aleksy 2014-09-08
      • Less 2014-09-04
  7. narciarz2 2014-09-01
  8. Magog 2014-09-02
  9. W.Bujak 2014-09-02
  10. obirek 2014-09-02
  11. Less 2014-09-04
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com