Detektyw w Muzeum Polin3 min czytania
() 2018-03-04. Napisałem kiedyś, że Muzeum POLIN – poza tym, że jest imponującym zbiorem dokumentów o stosunkach polsko-żydowskich na przestrzeni dziejów, popełnia fatalny błąd w montażu. Ciśnie się do głowy słowo AUTOCENZURA; ale ja wolę myśleć, że tylko zabrakło talentu twórcom. W tej sprawie wyjątkiem na wystawie jest Barbary Engeling i Jacka Leociaka arcydzieło sztuki muzealnej: HOLOKAUST. Dziś rano zgubiłem się po raz drugi w czeluściach tego muzeum. A jest to labirynt nieprzyjazny zwiedzającym, doprowadzający ich do klaustrofobii, pozbawiony oznakowania kierunku ruchu (artysta nie zajmuje się takimi drobiazgami: świetlne strzałki w podłogach są w co trzecim pomieszczeniu), a może świadomie wprowadzający w błąd, jak to robi IKEA, zmuszając nas do chodzenia w kółko, żeby więcej kupić. Pękniecie montażowe jest w okrągłym źle oświetlonym przejściu z jednej sali do drugiej, gdzie rzadko ktoś … Czytaj dalej Detektyw w Muzeum Polin3 min czytania
Skopiuj i wklej ten adres na swoją witrynę WordPressa, aby osadzić element
Skopiuj i wklej ten kod na swoją witrynę, aby osadzić element