Andrzej Lewandowski: Irenissima4 min czytania

()   2018-06-30 ECHA WYDARZEŃ: Walnęła i mnie nocna wiadomość, że Irka Szewińska nie żyje. Wiedziałem, że walczy z chorobą, ale po samej aktywności sądząc, byłem przekonany, że wygrywa. Jeszcze niewiele dni temu… Głowy nie dam, ale jestem prawie pewny, że „IRENISSIMĘ” wymyślił, i w obieg puścił Maciek Petruczenko. Nie wielbię gierek słownych na podstawie nazwisk i imion, ale TU pasuje jak ulał. Pierwsza, najważniejsza wśród Iren. Ba, nie tylko… Przeglądam stare fotki, uruchamiam szare komórki. Znałem Irkę od lat… Pierwsze zdjęcie. W redakcji. Tuz obok Papy Stamma, obok Andrzeja Piotrowskiego, który szturmem i ławą wprowadził polskie dziewczyny do światowej czołówki. Wizyta po Igrzyskach w Tokio – 1964; niespełna 20 lat, a już medale… Biegała, skakała w dal… W dyskusji „the day after” prognozowała, że wkrótce kobieta skoczy ponad 7 … Czytaj dalej Andrzej Lewandowski: Irenissima4 min czytania