Indyk a sprawa polska2 min czytania

() 23.11.2018 Dzień amerykańskiego indykobójstwa nazwany świętem dziękczynienia według luźnej anegdoty o pokojowej kolacji angielskich kolonialistów z miejscowymi Indianami (w przerwie ich zabijania), w świecie nowoczesnym z godzeniem się nie ma nic wspólnego. Nawet wzajemne dziękowanie sobie przy stole stało się niemodne (sztuka oratorska wymiera), dla armii wędrowców na te coroczne (na szczęście!) spotkania z oddalonymi nieraz o setki mil, rodzinami. „Happy thanksgiving” znaczy : „podeżryj u rodziny ile wlezie”, a o północy idź do sklepu na zaczynający się już o pierwszej w nocy „czarny piątek” i kup za połowę ceny co ci jest niepotrzebne, a następnego dnia wróć do sklepu i zamień to na coś równie niepotrzebnego. Tylko raz w historii amerykański prezydent zorientował się w głębokiej metaforze święta dziękczynienia: w środku rzeźni wojny domowej, Abraham Lincoln w swoim orędziu wezwał obie … Czytaj dalej Indyk a sprawa polska2 min czytania