() 04.12.2018 znów jestem w Miami i znów twoja książka leży na moim nocnym stoliku tam, gdzie zostawiłem ja trzy lata temu. Jej tylna okładka na wierzchu z twoim uroczo-zawadiackim zdjęciem przy kieliszku czerwonego wina w jednej z warszawskich kawiarni, gdzie w latach 60 zbierali się tak zwani „wszyscy”, albo „górne 5 tysięcy”, elita warszawskiej inteligencji. Pod tym zdjęciem jest tekst wydrukowany tak małymi czcionkami (wstydziłaś się promocji?), ze nawet moje #3 okulary, ledwo go odczytują, Tłumaczę z angielskiego. Więc które życie jest moje? Rozpieszczone dzieciństwo w przedwojennej Warszawie? Lata mojej niewolniczej pracy na Syberii? Mój świat dyplomatyczny? Praca w Polskim Radiu? To co w życiu napisałam? A może tylko to, co w tej chwili naciskając klawisze komputera, piszę? Jeżeli myślisz, że ta książeczka tylko sobie tam leży, mylisz się. Przeczytałem ja po raz trzeci za każdym … Czytaj dalej Kochana Anitko,3 min czytania
Skopiuj i wklej ten adres na swoją witrynę WordPressa, aby osadzić element
Skopiuj i wklej ten kod na swoją witrynę, aby osadzić element