Marcin Fedoruk: Masz prawo skręcić w lewo

lewica2015-05-30.

Prawo stanowi się po to, żeby chronić obywateli. Co nam zagraża? Przede wszystkim… inni obywatele. Ludzie bywają niezrównoważeni, miewają skłonności do przemocy i narzucania siłą własnego widzimisię. Na szczęście jest prawo, które mówi: Hola! Nie wolno naruszać swobód obywatelskich! Z drugiej strony prawo chroni nas przed przerostem swobód – rozpasaniem, anarchią, wolnoamerykanką, Dzikim Zachodem, krwawym chaosem…

Do mody wróciła walka z systemem. Lubimy myśleć o sobie, że jesteśmy samowystarczalni, ale większość z nas zginęłaby niechybnie, gdyby znalazła się na zewnątrz struktury organizacyjnej, pozbawiona nadzoru i opieki państwa. Tak naprawdę problemy z systemem zaczynają się dopiero wtedy, kiedy dochodzi do nadregulacji, czyli tworzenia nadmiernej ilości aktów prawnych, które komplikują życie codzienne.

Wynika z tego, że prawo nie powinno być opresyjne ani podyktowane ideologią, ale powinno być zabezpieczeniem wolności. Ci politycy, którzy chcieliby kontrolować poprzez prawo kwestie światopoglądowe – np. dotyczące seksualności albo religijności człowieka – stanowią zagrożenie dla każdego, kto ceni sobie wolność.

Co nie jest zakazane, jest dozwolone. Prawo gwarantuje pewne minimum, reszta zależy od obywateli. Dlaczego tak często o tym zapominamy? Czemu obwiniamy państwo za całe zło, które nas w życiu spotyka? Cóż, tak najłatwiej.

Weźmy choćby płacę minimalną. Jest prawnie zagwarantowana, zabezpieczona dzięki zapisom w ustawie. Ale to nie znaczy bynajmniej, że pracodawca nie może zapłacić pracownikowi więcej! Wyłącznie od uczciwości tych dwu: pracodawcy i pracownika zależy, czy wynagrodzenie i warunki pracy, na jakie się umówią, będą na odpowiednim poziomie. Odpowiednim, czyli uwzględniającym zarówno ekonomię, jak i etykę.

Stało się z nami, obywatelami, coś niedobrego, skoro nie mamy odwagi przyznać się do współodpowiedzialności za państwo. Nader często zrzucamy odpowiedzialność na innych. Wykorzystujemy siebie nawzajem, obwiniając za to osoby trzecie. A już najgorzej, gdy osobiste frustracje popychają nas do niszczenia dorobku minionych pokoleń.

Słyszałem wiele różnych definicji lewicowości, najczęściej odwołujących się do socjalizmu w gospodarce. Nie przekonuje mnie to. W moim odczuciu lewicowość kojarzy się z podejściem do systemu prawnego. Demokratycznie lewicowy polityk nie będzie nigdy dążył do uzyskania kontroli nad umysłami obywateli. To raczej domena prawej strony – regulować, co się da i karać nawet za poglądy. Lewica, choć stereotypowo amoralna, wierzy w sumienie. Nie w kosmiczne “sumienie narodu”, lecz w sumienie każdego człowieka z osobna.

Czasami trzeba postawić znak nakazu, na ogół jednak lepiej powiedzieć: możesz, masz prawo. Wystarczy, jeśli zastanowisz się nad konsekwencjami i zważysz je w swoim sumieniu.

Marcin Fedoruk

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. MaSZ 2015-05-30
    • Marcin Fedoruk 2015-05-30
  2. slawek 2015-05-31
  3. bisnetus 2015-05-31
    • Marcin Fedoruk 2015-05-31
      • bisnetus 2015-05-31
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com