Marek Jastrząb: Potępiony
03.12.2025 Czułem wtedy, że gonię w piętkę; nic nie było na miejscu. Początkowo jakakolwiek ułomność stawiała mnie w sytuacji niewyraźnej. Miałem do wyboru: albo uznać, że nie widzę tego, co aż kłuje w oczy, albo zniknąć. Ale dokąd odejść po spaleniu mostów łączących mnie z przeszłością? Początkowo nocą, a później, jak leci, …
