2015-11-14.
Nie ma słów. Milczenie jest najwłaściwszą odpowiedzią i współczucie dla ofiar. Nie ma zrozumienia dla terroru i nie powinno być żadnego przyzwolenia ani prób tłumaczenia. Mój przyjaciel z Paryża, do którego napisałem z wyrazami współczucia odpisał: Merci de tout coeur. Pour ce qui est de nous, tout va bien, mais nous vivons (dans le monde, pas seulement ici) des temps que je trouve difficiles. Zachowałem francuski oryginał bo dziś wszyscy jesteśmy Francuzami. Dodam tylko, że doświadczany terror nie przeszkodził memu przyjacielowi widzieć problemy i poza Paryżem. Po prostu nasz świat i nasze czasy stały się trudniejsze. Ale czy możemy abdykować i dawać upust gniewnym uczuciom?
Nienawiść wzbiera wolno, ale jej fala uderza bez uprzedzenia i bez wyjątku. Każdy może być dotknięty jej absurdalną siłą niszczenia.
Po raz kolejny w Internecie przeważa hejt i wzmożona aktywność pseudo dziennikarskich hien, które zrobią wszystko by zyskać na klikalności. Najchętniej uderzając w politycznych przeciwników, którym przypisują wszelkie (najczęściej niepopełnione) możliwe winy i zaniedbania. Tym razem wszystkich przebił autor takiego oto komentarza o ofiarach terrorystycznych ataków w Paryżu 13 listopada 2015 roku: ofiary oszalałych lewicowców, którzy rozbroili własne narody i społeczeństwa. Którzy nadal nad ich ubezwłasnowolnieniem pracują.
Nie będę podawał jego nazwiska by mi nie przysparzać wspomnianej klikalności. Jednak to smutne, że to redaktor tygodnika zbliżonego go kręgów rządowych. Jak rozumiem autor tęskni za autorytarnym, a może nawet totalitarnym państwem, które uwolni go od lęków.
Kolejny atak na Bogu ducha winnych Paryżan to kolejna próba zniszczenia demokracji.
Trzeba mieć nadzieję, że ten zmasowany atak zaowocuje równie zmasowaną solidarnością i wspólnymi działaniami wszystkich państw. I to nie tylko europejskich.
Ale na razie milczenie powinno być dominujące.

Stanisław Obirek

Ten mord w Paryżu to nie jakiś „terroryzm”, lecz islamski terroryzm. Zbrodnia dokonana w imieniu morderczej ideologii, którą jest fanatyczna odmiana islamu.
Wobec skali zbrodni, nie milczenie, lecz racjonalne działanie, takie które zmniejszy ryzyko jej powtórzenia jest obowiązkiem rozumnego człowieka. Zacznijmy od zakopania politycznej poprawność i nazywania rzeczy po imieniu. To był zamach muzułmańskich fanatyków, a nie jakiś terrorystów.
Większość muzułmanów mieszkających we Francji to bez wątpienia porządni ludzie, jednakże badania pokazują, że ok 24% z nich popiera działania ISIS. To oznacza ponad milion ludzi! Francja będzie musiała podjąć bardzo radykalne kroki, bowiem jakieś łańcuszki serc i forsowania politycznej poprawności to oznaka bezradności. Jak dotąd we Francji nie widać wielkich marszów muzułmanów protestujacych przeciwko przemocy. Co więcej znajdą się i tacy, którzy będą wymuszać dalsze ustępstwa wobec muzułmanów, pod pretekstem, aby nie prowokować owych radykałów.
Nie ma łatwego rozwiązania. Może rozważyć np. wprowadzenie prawa karajacego za współudział tych którzy wiedzieli lub mogli podejrzewać że ich krewni i znajomi są niebezpieczni, a nie zgłosili tego policji.
Panie Autorze,
jak dotąd jest Pan jedyną Osobą,która w sposób spontaniczny i szczery-tego jestem pewien-wyraża swoje uczucia…
Dziękuję Panu.
Nie ma takich komentarzy jak pański na polskich portalach społecznościowych.
Polakkatolik jest zajęty i nie ma czasu na składanie wyrazów współczucia „tym żabojadom”
—
PS.
Zamachu dokonano w takiej dzielnicy Paryża,która pryktycznie jest „nie do upilnowania”.
—
PS 1.
Terroryzm jest rówieśnikiem homo sapiens.
Jednym z jego celów jest zastraszenie społeczeństwa a powielanie tragicznych informacji o zamachu temu służy.
Pański partski przyjaciel to rozumie:
Nasze życie toczy się w czasach trudnych.
Milczmy ale myślmy.
http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/szczuka.jpg
Hasło „Europa kontynentem wolnym od religii” jest coraz bardziej aktualne. Najwyższy czas przestać się bać i zacząć uczyć europejskie (w tym imigranckie) dzieci, do czego prowadzi religia, i kto wykorzystuje ją do wszelakich podłości.
Ale na razie milczenie powinno być dominujące.
…………………………………………….
A może odwrotnie, czas szukać odpowiedzi na podstawowe pytania?
W dzisiejszym świecie na wszystko potrzebne są pieniądze z czym wszyscy się zgadzają, więc zapytam..
Skąd organizacja KTÓRA NIC NIE TWORZY! posiada pieniądze na broń, szkolenia, podróże, propagandę, organizację wywiadu ponoć własnego itp. Jak to się dzieje, że mimo regularnych bombardowań przez świat zachodni ta bandycka organizacja miała się znakomicie i z każdym rokiem powiększała swoją działalność na skalę globalną.
Francja płaci obecnie cenę za niezwykle skuteczne ataki rosyjskiego lotnictwa na bandyckie ugrupowania które ponoć są zróżnicowane ideologicznie i zostały zaatakowane niesłusznie bo bez wyjątku. Bandyci uciekają obecnie do Europy i aby przetrwali niezauważeni potrzebny jest napływ zdesperowanych uchodźców ratujących życie. Zorganizowano exodus ludzki o niezwykłym zasięgu. Zorganizowano logistykę przerzutów, dostarczono sprzętu itd.
Naloty rosyjskie dalej trwają więc dlaczego bandziory nie atakują Rosji? Bo Rosja już jest przygotowana do obecnej wojny po zadymie ukraińskiej. Żadni najemnicy nie mają obecnie szans w Rosji, ludzie ich wytłuką gołymi rękami. Więc Europa została zaatakowana.
Europa z otwartymi granicami, bez kontroli co jest wwożone, bez kontroli kto wjeżdża, z ułatwieniami do siania terroryzmu globalnego pod warunkiem że jest wymierzony w ideologicznych i gospodarczych przeciwników. Popatrzcie, już znaleziono u zabitego terrorysty syryjski paszport! W dymiących gruzach WTC też znaleziono nadpalony paszport terrorysty który w momencie ataku był cały i zdrowy w innym państwie. A na ulicy leżał puder z betonu. Tylko puder i resztki nadtopionych rusztowań.
Proszę odpowiedzieć na pytanie, kto ponosi koszta tej wojny, kto na niej zarabia i kto policzył jakie będzie mieć zyski z chaosu na świecie. Cenę płacą zwykli ludzie ci co chcą żyć!
Więc proszę o odpowiedź na pytanie KTO ZA TO PŁACI!
Trzecia wojna światowa już trwa od wielu lat i jest eskalowana.
Kto mi na to pytanie o finanse odpowie?
Magogu, kto płaci? Ty płacisz, ja płacę, nawet Prezes Kaczyński płaci. Kupując benzynę, a wcześniej ropę, finansujemy terroryzm na świecie. Lenin mówił, że kapitalista to taki człowiek, co sprzeda nam karabin, z którego go zabijemy. Podobnie teraz producenci ropy mają pieniądze, za które kupują karabiny, z których nas zabiją. Naszą cywilizację zbudowaliśmy na ropie i gazie z krajów przestępczych, i to był wielki błąd, zarówno moralny, jak i ekonomiczny.
Z jednej strony ludzie religijni (czyt. muzułmańscy bandyci), z drugiej strony nastąpi wzmożenie innych religijnych ludzi (czyt. rodzimi bandyci, jeszcze mało aktywni). Jedni religijni bandyci mordują niewinnych ludzi, inni religijni bandyci zaczną prześladować innych niewinnych ludzi. „Jebać islam” w polskim wydaniu to prześladowane polsko-hinduskie małżeństwo w Białymstoku. Jeśli państwa nie zapanują nad pragnieniem zemsty i odwetu, to będzie naprawdę makabra. Boję się, że odpowiedzią na bandycki fundamentalizm islamu będzie opresyjny fundamentalizm narodowego katolicyzmu w Polsce.
Dla mnie ten zamach ma tyle wspólnego z uchodźcami, ile miał zamach na WTC w Nowym Jorku. Tam nie było uchodźców. Zamachy w Madrycie i Londynie były przed kryzysem uchodźczym. Charlie Hebdo było przed kryzysem uchodźczym. Problemem jest religia. Problemem jest chęć postawienia prawa bożego nad prawem ludzkim. To nie dotyczy tylko islamu (choć jego dotyczy najbardziej). Dotyczy to też narodowego katolicyzmu w Polsce. Nie lekceważę wypowiedzi Gądeckiego, Hosera czy Rydzyka. Niestety, te zamachy wzmocnią najciemniejsze siły w Polsce.
Jasne że my wszyscy płacimy..
Źle postawiłem pytanie, powinno być..
KTO ? wykłada na to pieniądze.
No dobrze, skoro milczenie nie jest odpowiedzią próbujmy rozmawiać. Ale może warto zdobyć się na historyczny dystans. Czy to muzułmanie wynaleźli terroryzm, czy nie nauczyli się go od Europejczyków? I to wcale nie tak dawno w Rosji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii… lista jest długa. To my próbowaliśli rozwiązywać problemy terrorem
Ilu niewinnych Irakijczyków, Afgańczyków zginęło gdy USA zaczęło wojnę z terrorem. Tam ta pamięć istnieje, gniew który tak bardzo napełnia Europejczyków po atakach islamistów tych drugich ogarnął wcześniej. O tym też warto pamiętać. Właśnie dzisiaj gdy liczymy zabitych i rannych. Tamtych nigdy nie liczyliśmy, nawet nie zauważyliśmy. Dlatego warto pomilczeć i pomyśleć nie tylko kto płaci, ale skąd się to bierze. Może źródłem jest nie tylko religia, ale i pamięć o doznanych upokorzeniach. A poza tym, już zapomnieliśmy, co przez wieki chrześcijanie w imię religii wyczyniali. Pardon, wyczynialiśmy.
Podobne słowa napisała wczoraj Pani Prof. Monika Płatek, na jednym z portali społecznościowych, które to pozwolę sobie zacytować: „Wyprawy krzyżowe w imię Chrystusa i katolickiego Boga, tym się różnią, od od szaleństwa i zbrodni której doświadczamy teraz, że były dawno temu i dziś są już tylko historią. Zabijanie w imię jakiegokolwiek boga i jakiejkolwiek religii jest zbrodnią i obrazą boskiej istoty (..)Większość tekstów religijnych jednak nakazuje – nie czyń drugiej/drugiemu krzywdy; nie rób mu tego o co Cię nie prosi.”. Ja zgadzam się za równo z tymi słowami, jaki i komentarzem Pana Prof. Obirka. Gniew jest podobno najsilniejszą z emocji, ale nigdy nie jest powodem-jest skutkiem. W tym wypadku, wrócił ze zwielokrotnioną siłą. Dociekanie źródeł tej emocji, nie jest w żadnym wypadku usprawiedliwianiem czynów-przeciwnie, poznanie modus operandi sprawców, pozwala uniknąć w przyszłości podobnych błędów. A trzymanie się z pewnością lunatyka wersetów zawartych w tekstach uznanych za święte, i rozumienie ich nie przez pryzmat metafor, ale w sposób dosłowny, nie obce jest przecież i historii chrześcijaństwa, co dokładnie opisał już Karl Deschner. Tymczasem, za krzywdy wyrządzone przez fundamentalistów islamskich, zapłacą ci, których te krzywdy dotknęły. O tym, że terroryzm nie ma religii, starają się przypomnieć wyznawcy Islamu, po przez kampanie na forach internetowych NotInMyName oraz TerrorismHasNorReligion http://time.com/4112830/muslims-paris-terror-attacks-islam-condemn/ Obawiam się jednak,że wśród obecnej fali nienawistnego jazgotu, takie działania nie odbiją się głośnym echem na popularnych forach.
Przypomnę obrazek z paryskiej ulicy tuż po 11 września, który pokazały światowe stacje telewizyjne.
Samochody i ludzie zastygli w bezruchu podczas symbolicznej minuty ciszy. I odprowadzają wzrokiem młodego Araba, który ostentacyjnie z rękami w kieszeniach i z aroganckim wyrazem twarzy mija kamerę.
Wówczas do reszty prysło złudzenie o multi-kulti, a Oriana Fallaci dopisała pointę.
Fiasko multi-kulti, idei pięknej choć nieprzemyślanej i w sumie naiwnej, okazuje sie coraz bardziej widoczne. Zdaje się, że nie będzie innego wyjścia jak odtrąbić odwrót od tej utopii. W jej imię miliony Syryjczyków i Afrykanerów wędruje do zamożnej Europy, a wraz z nimi islamscy terroryści. A w bogatych krajach zachodu żyje wielomilionoiwa społecznośc muzułmańska, która sama z siebie w jakimś procencie sprzyja terroryzmowi.
Obydwa te problemy sa różnymi stronami tego samego medalu. Wydaje się, że Europa nie ma pomysłu jak sobie poradzić z problemami. CZy wobec tego bedzie coraz gorzej? Czy będziemy w ciszy i bezsilnosci oddawać hołd kolejnym, niewinnym ofiarom? Czy w ogóle istnieje wyjście z tego zakletego kręgu niemożności?
CZy można sie dziwić Polakom, że nie chcą dobrowolnie zjeść tej żaby widząc fatalne efekty u bogatych członków UE? Czy naprawdę solidarność europejska ma oznaczać, że sami na własne życzenie zafundujemy sobie taki sam pasztet? Solidarność nie może oznaczać , że Ci którym historia oszczedziła imigrantów będa mieli tak samo przegwizdane jak ci którzy ich przygaręli na własną zgubę!
Obirek pisze:
2015/11/14 o 21:29 A poza tym, już zapomnieliśmy, co przez wieki chrześcijanie w imię religii wyczyniali. Pardon, wyczynialiśmy.
Ponieważ NIE JESTEM CHRZEŚCIJANINEM – to może niech te miliony „uchoćuf” zostaną zakwaterowane w Watykanie? Szanowny Obirku – daj odpocząć swojej skołatanej głowie.
@Magogu,
czy Ty myślałeś o Ramzanie K.,pupilku Włodzimierza P.?