Telewizja pokazała (739)7 min czytania

()

17.07.2022

Unia Europejska to jest inny świat, do którego polityczny świat PiS-u nie pasuje.

Pamiętamy, jak kilka lat temu szwedzka minister kupowała ciuszki dla dziecka, a że jej prywatna karta bankowa nie działała (czy jej zapomniała), posłużyła się kartą służbową. To postępowanie wywołało krytykę i pani minister podała się do dymisji.

Teraz premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson podał się do dymisji, bo okazało się, że kłamał w sprawie pandemii. W czasie, kiedy wdrożono restrykcje zabraniające zgromadzeń, pan premier ze współpracownikami urządził sobie bibkę, a potem mętnie się tłumaczył.

Czy nasi rządzący potrafią sobie wyobrazić takie reakcje u nas?

Gdyby takie sytuacje miały tu miejsce, politycy mają na to sprawdzone schematy działania. Polska pani minister, jeśli ktoś by się domagał od niej rezygnacji, przeprosiłaby i powiedziała, że przekazuje pewną sumę pieniędzy na Caritas (nikt by tego nie sprawdzał).

Premier Morawiecki obrzydliwie skłamał w sprawie pandemii, że już mija, po to, tylko żeby skłonić swój elektorat do pójścia do urn. Nic mu się nie stało.

Nic dziwnego, że PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii – nie mógłby rządzić, gdyby tu panowały zwyczaje unijne.

* * *

Sytuacja w kraju i na świecie przypomina skecz z filmu „Miś” (sytuację w szatni). Politycy robią otwarcie co chcą i mówią: „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi”. W kraju, dzięki posiadaniu mediów publicznych, rządzący oszukują swój elektorat. Swoją drogą zdumiewają argumenty szkalujące Donalda Tuska, że to on jest odpowiedzialny za trudną sytuację energetyczną w Europie, bo jako przewodniczący Rady Europejskiej nie przewidział i nie zapobiegł. Albo kłamstwo, że Platforma cofnie wszelkie korzyści socjalne (500+), mimo że przywódcy Platformy wielokrotnie zapewniają, że tego nie uczynią, ale w mediach rządowych nie ma o tym ani słowa. Elektorat PiS-u przyjmuje to jako prawdę.

Otwarte kłamanie jest już powszechne na świecie; podobnie jak u nas postępują w USA media sprzyjające Trumpowi. A kłamstwa mediów w Rosji są wręcz oszałamiające. Większość Rosjan popiera Putina i wierzy np. w to, że zniszczenia w Ukrainie są dokonywane przez Ukraińców, po to, żeby oskarżyć niesłusznie Rosjan.

Ten mechanizm propagandy pokazano jakiś czas temu w amerykańskim filmie, gdzie Dustin Hofman wymyśla i pokazuje w telewizji nieistniejącą wojnę USA z jakimś krajem, po to, tylko żeby zapewnić lepsze sondaże prezydentowi. Wyglądało to na słabą satyrę.

Gdyby tak zamiast (lub oprócz) polityków można było też wybierać elektorat…

* * *

* * *

Jakiś czas temu odkryłem, że programy telewizyjne nie są robione z myślą o takich odbiorcach jak ja. Zauważyłem też, że i gazety nie są redagowane z myślą o mnie. A i partie polityczne nie mają na uwadze podobnych do mnie wyborców.

Kiedyś „Polityka” zamieściła test, po którego wypełnieniu można było się zorientować, jaką się ma orientację polityczną. Okazało się, że mam poglądy lewicowe. Coś w tym jest, chciałbym, żeby było jak w głównej idei komunizmu: od każdego według jego możliwości i każdemu według jego potrzeb. Wydaje mi się, że ludzkość mogłaby zrealizować taki plan, bo ma zasoby i technologie. Ale jakoś łatwiej jest draniom, którzy mącą w głowach ludziom (najczęściej tych głów nikt nie stara się oświecić), a zamiast dobrych cech rządzi egoizm. To główny motor kapitalizmu, któremu przypisuje się pozytywy, rozkładając bezradnie ręce przy negatywach. Kapitalizm pasuje do świata, w którym silniejsze stworzenia pożerają słabsze.

Bo to nie te małpy zlazły z drzew! Czy nie mogły to być bonobo? Wikipedia tak opisuje ich obyczaje:

Stada bonobo są luźno związane. System hierarchii społecznej istnieje, ale nie jest tak silnie akcentowany, jak wśród pozostałych naczelnych. Grupy liczące kilkadziesiąt osobników rozdzielają się podczas dnia na podgrupy poszukujące pokarmu, które potem z kolei łączą się z powrotem na czas snu.

W odróżnieniu od szympansa, który znany jest z okazjonalnych polowań na inne małpy, bonobo jedzą głównie pokarm roślinny (szczególnie owoce), urozmaicony jednak owadami i znacznie rzadziej małymi kręgowcami.

Kopulacja odgrywa istotną rolę w stadzie bonobo. Stosunki kopulacyjne są używane do powitań, rozwiązywania konfliktów i pokonfliktowego „godzenia się”, a także jako przywilej udzielany przez samice w zamian za pożywienie.

Zdaniem niektórych badaczy bogactwo zachowań seksualnych u bonobo jest mechanizmem przyczyniającym się do złagodzenia zachowań agresywnych u samców bonobo. Podobne znaczenie mają inne formy kontaktów interpersonalnych – zabawa, wzajemne iskanie, okazywanie troski i współczucia.

Zachowania agresywne są rzadko obserwowane. Samce są na ogół tolerancyjne zarówno wobec samic, jak i młodych.

Wielką rolę odgrywają u bonobo samice, wokół których ogniskuje się życie zbiorowości, i których pozycja wygląda na dominującą. Tworzą one bardzo bliskie wzajemne więzi, co jest rzadkością wśród naczelnych. Przypuszcza się, iż sojusze samic mogą stanowić antidotum na typową samczą agresywność albo są sposobem na podniesienie poziomu bezpieczeństwa samic podczas wspólnego żerowania.

Gdyby naszymi przodkami były bonobo, nie potrzebowalibyśmy wydawać horrendalnych sum na zbrojenia, nie byłoby myśliwych, boksu, Europa byłaby jednym państwem albo federacją państw, a walutą byłoby euro.

C:\Users\Piotr\Pictures\Obrazy\Saved Pictures — kopia\polityka 1.jpg

* * *

W Ameryce kolejne strzelaniny. Jakoś brakuje tam dobrych ludzi z bronią, którzy unieszkodliwiliby złych ludzi z bronią (takie rozwiązania zamiast ograniczeń dostępu do broni proponują jej producenci). Trudno zapewne rozpoznać złych ludzi i czujnie stawić im opór, szczególnie kiedy taki usadowi się na którymś piętrze hotelu i strzela do ludzi na placu. Ale nawet twarzą w twarz trudno rozpoznać złe zamiary człowieka. Może dobrzy ludzie wystrzelają profilaktycznie tych, których uważają za złych?

https://edceah5uf5z.exactdn.com/wp-content/uploads/2022/06/plawgopyrka_18.06.2022.png?strip=all&lossy=0&resize=940%2C550&ssl=1

* * *

Prof. Eryk Łon jest członkiem Rady Polityki Pieniężnej (powołany z rekomendacji PiS) i członkiem Narodowej Rady Rozwoju doradzającej prezydentowi. Zaproponował niedawno, żeby wspólną walutą w Europie uczynić złotego.

– Życzliwie więc radzę naszym kolegom z banków centralnych krajów strefy euro, aby zlikwidowali euro i zastąpili je złotym, a następnie dobrowolnie i z radością zgodzili się na to, żeby strefą złotego kierował Narodowy Bank Polski z siedzibą w Warszawie.

Wezwał też nas, aby „ze wszystkich sił bronić złotego”, który jest „atrybutem naszej suwerenności”. Jak to mamy robić – nie powiedział.

Takie PiS ma elity umysłowe.

Myślę, że ta propozycja nadawałaby się na test elektoratu. Ciekawe, ile osób głosowałoby za propozycją prof. Łona.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.