2016-04-12.
Czasem tak bywa, że napotykając zjawisko z gruntu nam obce stajemy zdumieni, zafascynowani i trudno nam się oderwać od widoku, który teoretycznie powinien spowodować nerwowe drgawki i uczucie obrzydzenia.
Ale to nic nowego. Wielu uważa za niezwykłego mistrza Hieronima Boscha, choć nie należy on do malarzy nadmiernie łagodnie obchodzących się z naszym zmysłem estetyki.
Napotkawszy tę informację
http://natemat.pl/176857,dyrektor-telewizji-republika-chce-kary-smierci-dla-tuska-ewa-stankiewicz-chcialabym-moc-realizowac-sie-zawodowo
stanąłem właśnie wobec takiego zjawiska.
I chyba nie wiem co powiedzieć.
http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/bosch1.jpg
Podobno na wszystko dobra jest modlitwa.
Może ta pani się jednak modli.
Modlitwa
Zagubieni jesteśmy, jak w półśnie chodzimy
Wybacz więc ślepe szlaki, na które zbłądzimy.
Racz odpuścić nam, Panie, że twój dar istnienia
my widzimy jak jarzmo, jak ciężar brzemienia.
Że radości w nas mało, że mało kochamy,
więc ty odpuść nam jako i my odpuszczamy.
Daj nam sił dzisiaj, Panie, abyśmy z ochotą
leżącego skopali i wgnietli go w błoto.
Okaż Panie swą łaskę, daj nam tego męstwa
co cmentarnym robakom w godzinę zwycięstwa.
Gdy zwyciężon co strach siał – nóż mu w krtań wkładamy.
Daj więc, Panie, nam jako i my odpuszczamy.
Spełń marzenia o Panie, niech nam sen się ziści
by urodzaj nawiedził pola nienawiści,
byśmy mogli każdemu co mu się powiodło
przeciąć popręg, strzemiona, kolczate dać siodło.
Niechaj droga go wiedzie wprost do piekła bramy,
Tyś obiecał, daj jako i my odpuszczamy.
I nie dopuść, o Panie, by w godzinie próby
własna złość nas zawiodła, nie oszczędzaj zguby
tym co zdają się lepsi. Jak z rajskiego sadu
niechaj owoc ich życia pełen będzie jadu.
Niech złe spotka nieznanych i tych co ich znamy.
Tego chcemy. Daj jako i my odpuszczamy.
Wierni twoi my słudzy, wyprośmy choć tyle
by umiała zamącić zawiść czyjeś chwile.
Jakże świat ten budować? Jego dzieje dalsze
stanąć muszą na gruncie tego co najtrwalsze.
Cóż nam dałeś trwalszego niźli serca głazy?
Nic tak wieczne jak anse, niechęci, urazy.
Ile zła w nas posiałeś tyle i oddamy
modląc: odpuść nam jako i my odpuszczamy.
Jerzy Łukaszewski
Od redakcji: zupełnie czarny obrazek przy tym tekście na pierwszej stronie jest zamierzoną ilustracją sytuacji


Nienawiść nie jest wektorem, czyli tworem mającym znany i niemodyfikowany kierunek i zwrot. Nienawiść to ów „zupełnie czarny obrazek”, ogarnąć może nieprzewidywalny obszar i spowodować niewyobrażalne cierpienia dla ludzi i zepsucie instytucji. Czy trzeba ciągle przypominać jak potworne były dla Rp II konsekwencje fali nienawiści, podsycanej („podjudzanie” to było, skierowane przez KRK i endecję) przeciw Żydom i innym mniejszościom, a która doprowadziła do zabójstwa prezydenta Narutowicza?
@andsol masz rację, ale i na nienawiść musi być przyzwolenie. Jakąkolwiek. Co ciekawe, w środowisku tej osoby, podobnie jak ona niezwykle religijnym, nie słychać słów potępienia, choć wszelkie granice zostały przekroczone.
I to dopiero jest straszne.
Obrazek bardzo piękny, ale buziuchnę S. dałbym jakieś 5% mniejszą. Bo dominuje nad tymi Homoidami. Można by to jeszcze uzupełnić Pospieszalskim i piranią, ale byłoby chyba przegadane, że szczerząc swe ząbeczki wszyscy troje nie mogą mu z tyłu urwać półtuska. Skąd my to mamy, taki/ą narośl na zdrowej negacji komuny lat 50/70, co godziła się z nieuchronnością sytuacji, ale nie chciała do Czechosłowacji i nawet myślała, w 1968. że z tą władzą da się rozmawiać na ulicy.
To był oczywisty błąd, ale opłaciło się nadstawiać plechy pod pały. Oni jednak siedzieli w domu i tłumaczyli dzieciaczkom, że to oczywiście niemiłe, ale Hitler też zrobił dla nas pożyteczną robotę, którą komuchy może dokończą. Te dzieciaczki się doczekały i doznają teraz dotkliwego braku żydów, dla zdołowania dowolnych przeciwników politycznych, bo faszyzm musi takich mieć. Więc mianują nowych żydów (problem, da się policzyć), ekologów, feministów, pedałów, cyklistów i weganów.
A przede wszystkim – tych poje**nych demokratów. Przypomina mi się, z bardzo dawnego „Przekroju” . Demokracja, psiakrew!
Ale, uczciwie mówiąc, to oznaczało wtedy zupełnie co innego. Może jacyś nauczyciele historii wyjaśnią to waszym dzieciom i wnukom. Może.
Kombinowałem i kombinowałem z muzyka do tej Modlitwy i zawsze wyłazi pierwowzór….
https://www.youtube.com/watch?v=m1tMg22zMkI
pośpiewajcie..
Ta pani ma pogląd, (a właściwie wiarę) przy którym obstaje i nie dopuszcza innych poglądów. W przytoczonym wywiadzie oskarża Rosję o atak na samolot. Ponieważ prof. Wolniewicz, który nie jest mi bliski z wielu względów, zdezawuował jej pogląd domaga się ukarania Tuska. Postulowanie kary śmierci jest konsekwencją tej obsesji. Są różni podróżni. Czy można to nazwać aborcją mózgu? Należałoby się zastanowić co było przed tą, ewentualna aborcją?