Telewizja pokazała (526)13 min czytania

()

27.06.2019

Kiedy władze kościelne zakazały wypowiadać się publicznie księdzu Bonieckiemu, Krystyna Janda ogłosiła, że waha się, czy z tego powodu nie wystąpić z Kościoła. Widocznie pani Jandzie i wielu innym oburzonym nic przedtem nie przeszkadzało w Kościele.

Odnoszę wrażenie, że wiele osób ma podobny stosunek do Kościoła, przypisując nadmierną wagę drobnym zdarzeniom. Kiedy papież Franciszek wykona jakiś ludzki gest czy powie coś nieortodoksyjnego (np. że nie jest od tego, aby osądzać homoseksualistów), od razu wiele osób widzi w tym początki odrodzenia Kościoła i zapowiedź zwycięstwa dobra. Podobnie ludzie pocieszają się, kiedy okazuje się, że jakiś ksiądz zachowuje się i mówi po ludzku – a jednak się zmienia!

Kościół to feudalna instytucja, gdzie hierarchowie mają ogromną władzę nad podwładnymi, w grę wchodzą wielkie pieniądze, a różnego rodzaju koterie rządzą i nie pozwalają na wtrącanie się do ich interesów. Wiara ludzi ustawia kapłanów na jakimś piedestale. To oni poczuli, że są wybrani przez Boga, są namaszczeni, wysłuchują grzechów wiernych i mają moc ich odpuszczenia, oni mówią, co się Bogu podoba, a co nie.

Nieliczni „odmieńcy” wśród kapłanów chcieliby głasnosti i pierestrojki, ale – podobnie jak Gorbaczow i jego ekipa – myślą tylko o pewnej korekcie skompromitowanej struktury, a nie o oddaniu władzy czy jakiejś rozpasanej demokracji. To struktura Kościoła jest w dużej mierze odpowiedzialna za demoralizację, ale przecież nikt nie myśli o zmianie struktury. Pan Bóg jest wszędzie i podobno opiekuje się każdym, ale kapłani nie chcą być tylko doradcami, chcą być pośrednikami między wiernymi i Bogiem.

* * *

Otrzymuję na pocztę elektroniczną mnóstwo ofert. Proponują mi wzbogacenie się na bitcoinach, zarabianie kilku tysięcy złotych dziennie, tańsze OC i AC, odbiór nagród, jakie wylosowałem, randki, nawet viagrę dla kobiet. Dostaję także oferty po czesku i po angielsku. Czekam z niecierpliwością, kiedy wreszcie pojawią się oferty kupna samochodu elektrycznego produkowanego w Polsce, który obiecał nam premier Morawiecki. Czy tylko ja jeden to pamiętam?

Dziennikarze mają krótką pamięć, a przecież powinni przypominać politykom ich obietnice i pytać, w jakim stanie realizacji się znajdują. Milion samochodów elektrycznych to dość dużo, na pewno już duża ich część powinna zostać wyprodukowana. Gdybym był dziennikarzem, to zapytałbym jeszcze o realizację planów budowy sieci stacji ładowania akumulatorów do tych samochodów, dodatkowych elektrowni dostarczających prąd umożliwiający to ładowanie itp.

W czasach PRL często roztrząsanym dylematem było, czy wciąż jeszcze budujemy socjalizm, czy już przechodzimy do budowy komunizmu (podobno mądry rabin, któremu zadano to pytanie, odpowiedział: Trza jechać!). Teraz czasem tylko Kaczyński wskazuje narodowi, na jakim etapie budowy lepszego jutra jesteśmy.

* * *

Panuje wiara w to, że wystarczy zainicjować pozytywne zmiany i potem wszystko samo się rozwinie. Kiedyś byłem przekonany, że postęp ludzkości trwa bez przerwy i każdy – lepiej czy gorzej – za nim podąża. Mroki średniowiecza minęły, szkoła zapewnia wszystkim wiedzę, przesądy wygasają.

Dziwimy się, że wyborcy głosują często na kłamców czy ludzi skompromitowanych, ale co naprawdę wyborcy wiedzą?

Siedem lat temu pewna hiszpańska fundacja przeprowadziła sondaż w 10 krajach Europy i w USA. Szesnastu tysiącom osób zadano te same 22 pytania. Jak wypadli Polacy?

Okazało się, że ponad połowa Polaków wierzy, że atomy są mniejsze od elektronów, a zwykłe pomidory nie mają genów – mają je tylko pomidory modyfikowane genetycznie. Czwarta część badanych nie zna żadnego uczonego światowej sławy. 60% ankietowanych uważa, że Słońce emituje światło tylko jednej barwy – białej, a lasery emitują dźwięk. 2/3 badanych nie wie, że antybiotyki nie zabijają wirusów. Z wszystkich krajów tylko w USA i w Polsce więcej ludzi uważa, że nie było ewolucji – Bóg stworzył człowieka takim, jaki jest teraz.

A przecież wszyscy kończą szkoły, większość ma maturę, ogląda telewizję.

Szkoda, że nie przeprowadzono badań wiedzy religijnej – jak ludzie rozumieją podstawy swojej religii. Z moich rozmów z wyznawcami różnych religii wynika, że poszczególni wyznawcy mają dziwne wyobrażenia na temat wiary, jaką wyznają, a są one często sprzeczne z dogmatami tej wiary.

Możliwe, że politycy wiedzą o tym wszystkim i dlatego mają takie przesłania do wyborców, które nam się wydają infantylne. Jeżeli do ludzi trafiają prymitywne reklamy, to tym bardziej propaganda.

Oczekujemy od ludzi, że będą zachowywać się racjonalnie – trzymajmy za to kciuki.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Polska 4.jpg

* * *

Każda niemal dziedzina ma swój żargon. Wyjątkowo nie odpowiada mi żargon polityków i marzy mi się, żeby ktoś tłumaczył na bieżąco, co oni właściwie mówią. Ostatnio pan Kosiniak-Kamysz wypowiedział się, że dobrze, aby opozycja poszła do wyborów w dwóch blokach: lewicowym i centrowo-chrześcijańskim. Co to znaczy? Czy chrześcijaństwo jest czymś obcym dla zwolenników lewicy? Czym właściwie jest chrześcijaństwo dla pana K-K? Czym jest centrum? Czy to były inwektywy, czy rzeczowa wypowiedź? Do kogo to było skierowane?

Prawdopodobnie, jak większość wypowiedzi polityków, określa się w ten sposób swój stosunek do Kościoła: „chrześcijański” oznacza zapewne, że nie będziemy atakować Kościoła, przy czym przez „atak” rozumie się każdą krytyczną wypowiedź, wyciąganie takich spraw jak pedofilia księży, majątek Kościoła itp. I w domyśle apel: nie atakujcie wy nas. Prawdopodobnie to samo znaczy oświadczenie, że nie będzie „skrętu w lewo”.

Zapewne z wieloma takimi wypowiedziami jest jak z mętną mową Wałęsy, kiedy startował na prezydenta. Nie było wiadomo, co właściwie mówi, ale każdy sobie dośpiewał, to co mu akurat wpadło do głowy. Naród kierował się sympatią do Lecha i to wystarczyło.

Czy Państwo są za centrum? Są Państwo zwolennikami bloku chrześcijańskiego? I jak Państwo rozumieją te pojęcia?

Mój przyjaciel w czasach PRL nazywał siebie prawicowym komunistą. Wtedy „prawica” oznaczała dla niego mniej więcej to co teraz „liberalizm”. Czy jest u nas miejsce na partię, powiedzmy, Lewicowi Chrześcijanie?

* * *

Żal dobrych pomysłów.

Kiedyś w czasach PRL ogłoszono konkurs na nazwę dla zjednoczenia, które produkowało odzież i coś tam jeszcze. Nazwa miała składać się z nie więcej niż pięciu liter i nawiązywać do tego, co to zjednoczenie produkuje. Jak na czasy PRL nagroda była dość duża, a ja w chwili natchnienia od razu wiedziałem, jaka to powinna być nazwa — CHŁAM. Niestety, zgubiłem adres sądu konkursowego i zaprzepaściłem swoją szansę.

* * *

Nie bardzo rozumiem to zamieszanie w związku z wypowiedzią Rzecznika Praw Dziecka w sprawie klapsów, a szczególnie gwałtowną reakcję opozycji. Dawanie klapsów (a nie bicie dzieci – rzecznik też przecież nie nawoływał do bicia) jest dość powszechne i choć niewskazane to nie sądzę, żeby naród oburzył się i wsparł opozycję, która żąda ustąpienia Rzecznika. Myślę, że zwykła krytyka wypowiedzi Rzecznika by wystarczyła.

Opozycja jakoś nie potrafi skutecznie oskarżać PiS.

* * *

Sondaż CBOS wykazał wzrost pozytywnych ocen Kościoła w Polsce. Pozytywnie ocenia Kościół 53% badanych, negatywnie 34%.

Odnoszę wrażenie, że przyczyna tkwi między innymi w tym, co powiedział niedawno jeden z hierarchów: Jesteśmy grzesznym Kościołem. To przemawia do wiernych, sami czują się grzeszni (i co chwila przepraszają Boga za różne rzeczy), a to jest ich Kościół. To istota katolicyzmu: czujemy się winni, nie postępujemy tak, jak powinniśmy, bo popełniamy grzechy, ale wyznajemy swoje winy i Jezus nam przebaczy. Nasi kapłani są też ludźmi grzesznymi. (Szkoda tylko, że wierni nie rozróżniają grzechu i przestępstwa – przypadki pedofilii to przestępstwa, które powinny być osądzone i ukarane, a ich ukrywanie też jest przestępstwem).

Poza tym biskupi ciągle nawiązują do sytuacji w Polsce, która — jak wynika z ich wypowiedzi — tylko dlatego nie upadła, że Kościół pilnuje spraw i wskazuje, czego należy się obawiać, co popierać itd. Czy zachowała się jakaś mowa Jezusa, gdzie by zajmował się sytuacją w ówczesnej Judei? Jemu zależało wyłącznie na przemianie duchowej człowieka i nie wiązał jej w ogóle z sytuacją polityczną.

Ze zdumieniem przeczytałem fragment homilii kardynała Nycza na uroczystości Bożego Ciała. Przepraszał Boga, także w imieniu wiernych, ale nie za to, że ukrywał księży pedofilów, lecz za „grzechy profanacji”, jakie rzekomo miały miejsce w czasie Parady Równości. A abp Głódź zapewniał, że Kościół niesie pomoc ofiarom pedofilii księży. (Ciekawe czy biskupi spowiadają się ze swoich kłamstw). Powiedział też (i w tym duchu przemawiali inni hierarchowie):

Kościół znalazł się dziś pod ostrzałem nihilistycznych ideologii, za którymi idzie obdzieranie z autorytetu, społecznego szacunku i godności. Pięknie brzmią słowa tolerancja, wolność, ale ich cechą jest także wrogość do Kościoła.

Także inni hierarchowie atakowali w podobny sposób tych, co robią zamach na Kościół, seksualizują dzieci itd. Dokładnie tak jak pisałem w jednym z niedawnych tekstów.

Nie jest trudno być prorokiem w Polsce.

* * *

Rozwijamy się prężnie i mamy wielkie plany. Oprócz miliona samochodów elektrycznych wybudujemy centralne lotnisko między Warszawą i Łodzią (ktoś to jeszcze pamięta?), gdzie miliony pasażerów z zagranicy będą się przesiadać, uzbroimy się tak, że nikt nie ośmieli się nas napaść, przekopiemy Mierzeję Wiślaną i Putinowi zrobi się głupio, a w ogóle jesteśmy w czołówce – jak mawiają żartobliwie Rosjanie: jesteśmy „w pieriedi progresa”, czyli „wyprzedzamy postęp”. Z pojawiających się co pewien czas planów wynika, że nic nie jest dla nas niemożliwe, bo Polska stale rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej.

Okazało się jednak, że są rzeczy, których nie przeskoczymy. Unia chciała, aby do 2050 r. wszystkie jej państwa uzyskały neutralność klimatyczną, a więc żeby pozbyć się zatruwających atmosferę źródeł energii. Ale Polska ma węgiel i rząd wierzy, że za 31 lat jeszcze będzie go potrzebować. Zapewne nie ma planu, a może i finansów, na dokonanie takich niezbędnych przemian, a poza tym może górnicy już teraz by się zaczęli krzywić, słysząc o perspektywie zamknięcia kopalni. Polska zablokowała więc taką uchwałę.

Zabezpieczyliśmy interesy polskich przedsiębiorców i obywateli. Musimy najpierw wiedzieć jakie są kompensacje, jakie środki otrzymamy na poszczególne sektory naszej gospodarki w związku ze zwiększeniem ambicji klimatycznych – powiedział Morawiecki.

Będziemy więc dalej przodować w Europie w zatruwaniu powietrza, oczywiście dla naszego dobra. Szczęściem PiS wycofał głoszone przedtem ideologiczne zastrzeżenia do rosyjskiego węgla, który jest lepszej jakości niż polski, mniej zasiarczony.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Morawiecki smog.jpg

Poniżej parę cytatów wypowiedzi polskich polityków na temat zmian klimatycznych i konieczności zapobiegania im. Wygląda na to, że koś przeczytał jakiś artykuł i uznał, że takie wyjaśnienie można przekazać ludowi, a inni po nim powtarzają. Mniej mnie smuci hucpa i prymitywizm polityków niż bezwolność rodaków, którzy takie i podobne wyjaśnienia łykają.

Prezydent Andrzej Duda:

Ja nie wiem, na ile w rzeczywistości człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych. Głosy naukowców są bardzo różne. Wiemy doskonale o tym, że mamy do czynienia ze skrajnościami.

Zmiany klimatu były w historii świata. Były bardzo różne te klimaty od epok lodowcowych aż po epoki, kiedy mieliśmy na naszych ziemiach klimat tropikalny. Było różnie. Jakie były tego przyczyny? Naturalne, bo nie było wtedy człowieka na świecie.

Jak myślę, że płacimy za „globalne ocieplenie” i popatrzę za okno, to mnie trafia szlag.

Henryk Kowalczyk, minister środowiska:

Na pewne działania człowieka wpływają, ale tak naprawdę na ile, w ilu procentach wpływają na to, to my chyba nie wiemy. Dlatego że oprócz działalności człowieka jest wiele innych zjawisk naturalnych, które powodują emisję dwutlenku węgla, to są choćby wybuchy wulkanów i wiele innych rzeczy.

Anna Zalewska, minister edukacji:

Tak naprawdę globalnego ocieplenia nie ma, ponieważ na Arktyce lód powinien topnieć, a przybywa. Dlaczego mówią nam inaczej? Bo to kosmiczna kasa, ekolodzy takie pieniądze zarabiają na tym ociepleniu.

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości:

CO2 to dwutlenek węgla, czyli „trujący” gaz, który każdy z nas pije w wodzie mineralnej albo w pepsi. I z nim walczy Unia Europejska.

Jarosław Kaczyński:

No weźmy, proszę państwa, sprawę CO2 i tego pakietu klimatycznego. Co to jest? Ktoś, kto próbuje wmawiać, że to ma jakieś znaczenie dla klimatu, jest po prostu śmiechu warty. Bo po pierwsze nie ma najmniejszych dowodów, że to w ogóle wszystko razem ma jakiekolwiek znaczenie dla klimatu, a raczej jest bardzo wiele dowodów na to, że nie ma.

Krzysztof Tchórzewski, minister energii:

Możemy powiedzieć, że tego CO2, żeby nasze rośliny, drzewa i tak dalej mogły dobrze się rozwijać i rosnąć to w Polsce jednak potrzeba sporo. To właśnie natura o tym decyduje.

Ryszard Czarnecki:

W Wielki Czwartek, gdy piszę te słowa, na granicy Podkarpacia i Lubelszczyzny jest -6 stopni. Cóż, pozostało ryczeć ze śmiechu nad ideą „globalnego ocieplenia”.

* * *

Tomasz Jastrun:

Ktoś trafnie napisał, że opozycja musi zrozumieć, że w obecnym teatrze politycznym jest postrzegana przez prosty polski naród jako wrogowie ludu. Prosty człowiek bierze teraz na niej odwet za lata upokorzeń, też za pańszczyznę. Lud uważa, że opozycja nie jest obrońcą demokracji w Polsce, bo broni wyłącznie własnych interesów. A demokrację lud pojmuje tylko jako możliwość dostatniego życia, pracy i wyborów, w których może dokonać wyboru swoich.

W analizowaniu powodów porażki i rozważaniach, co zrobić, by to się nie powtórzyło w wyborach parlamentarnych, wraca motyw rozmowy z ludem – że za mało z ludem opozycja rozmawiała. Nie jestem pewien, czy po tym, jak PiS „pogadało”, da się tych wyborców przekonać za pomocą jakichkolwiek argumentów. Są na nie odporni. Zostali hojnie obdarowani i dowartościowani. Poza tym codziennie zjadają kłamstwa telewizji publicznej i one im smakują, już żadna inna potrawa ich nie przekona.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.