03.11.2021
1. Najpierw „Die Welt”, a potem Deutsche Welle (https://www.dw.com/…/manfred-weber-jeste%C5…/a-59684326) gości na łamach Manfreda Webera. Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, skupiającej partie chadeckie w Parlamencie Europejskim powiedział: „jesteśmy gotowi do dialogu z Polską, ale nie jesteśmy głupi”.
Z jaką „Polską”, szanowny panie przewodniczący, z pisem, z szajką!
„Aktualna polityka polskiego rządu jest bardzo ryzykowna: kto trwale odrzuca niezależność wymiaru sprawiedliwości, ten występuje faktycznie z UE. Jeżeli chcemy zapobiec temu scenariuszowi, to gotowość do dialogu jest słuszna i dobra. Musimy jednak być także niezłomni” – napisał Manfred Weber w komentarzu opublikowanym na łamach dziennika „Die Welt”.
Weber określa wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego, który mówił o trzeciej wojnie światowej, jako „nie do przyjęcia” i „historyczny absurd”.
Przypomniał, że prawicowi populiści z Francji i Włoch – Front Narodowy i Liga Północna – którzy obecnie są sojusznikami PiS, sprzeciwiali się w latach 90. rozszerzeniu Unii Europejskiej na kraje z Europy Środkowo-Wschodniej. W przeciwieństwie do nich niemieckie partie chadeckie CDU i CSU popierały przyjęcie Polski do UE.
„Polska jest dumnym, równouprawnionym krajem w europejskiej rodzinie” – pisze Weber – ale „prawdziwa demokracja jest możliwa tylko w państwie prawa i w oparciu o właściwy obraz człowieka”. To cytat z papieża Jana Pawła II. Weber apeluje, by poważnie potraktować te słowa „dla dobra Polski i całej Europy”.
2. W niemieckim portalu „t-online” (https://www.t-online.de/…/loest-diese-eu-auf-und…) ukazał się komentarz Christopha Schwennicke, jednego z najbardziej znanych dziennikarzy niemieckich, komentatora politycznego, m.in. „Süddeutsche Zeitung” i „Der Spiegel”. Schwennicke po raz pierwszy, głośno, sformułował to, o czym w wolnej Europie od dawna po cichu się myśli:
Rozwiążcie wreszcie tę UE!
Ta Unia Europejska jest jak zabytkowy samochód, którego nie da się już uratować. Czas na nowy pojazd z nowoczesnym napędem. … Polska, kraj z największym zyskiem netto przekraczającym 15 mld euro rocznie ze wspólnego budżetu, w zasadzie stawia prawo krajowe ponad prawem europejskim. Niektórzy w rządzie w Warszawie mówią o zbliżającej się trzeciej wojnie światowej. … Trzeba przyznać, że logika, według której Komisja Europejska i jej szefowa Ursula von der Leyen odmawiają w sporze prawnym przekazania Polsce nadzwyczajnej pomocy pocovidowej, jest dość chybiona. Ukaranie niewłaściwego postępowania wypłatą pieniędzy wydaje się oznaką bezradności i niekonsekwencji. Jak wypłata kieszonkowego niegrzecznym dzieciom. … Co zrobić jeśli nie można wyrzucić krajów z notorycznym problemem widocznych naruszeń podstawowych praw? To, co każdy może robić: pójść samemu i stworzyć nową Europę. Społeczność tych, którzy naprawdę jej pragną, ze wszystkimi tego konsekwencjami. I w którym wszyscy członkowie założyciele od początku zgadzają się nie powtarzać popełnionych dotychczas błędów. Członków nowego klubu ławo wyliczyć. … To kraje bałtyckie, to kraje skandynawskie, to kraje Beneluksu, oczywiście Francja, Półwysep Iberyjski i Włochy – prawie cała strefa euro. Z Grecją trzeba by jeszcze raz przemyśleć. Ale może też i Grecja. Kraj wyraźnie zmienił się na lepsze w ramach wspólnoty, czego nie można powiedzieć o Polsce i Węgrzech.
W UE 2.0 obowiązywać będzie zasada większości w niemal wszystkich obszarach; większości dwóch trzecich w bardziej wrażliwych i jednomyślności w kwestiach wojny i pokoju. … Czas więc na nowy pojazd. Nie palący paliw kopalnych. Z nowoczesnym napędem. Stary wyląduje sam na złomowisku. Bo bez wymienionych krajów w EU 2.0, resztę załatwiłaby się szybko.

3. Również portal „t-online” (https://www.t-online.de/…/fast-5-300-illegale-einreisen…), powołując się na dane policji federalnej, pisze:
Według policji federalnej, w październiku wjechało nielegalnie do Niemiec 5285 osób z Białorusi. W całym bieżącym roku było ich już 7832. Największym problemem jest granica niemiecko-polska.
W ostatni weekend, po stronie niemieckiej na pograniczu z Polską, znaleziono 597 osób po nieuprawnionym wjeździe z Białorusi. Większość stanowili Irakijczycy, a następnie obywatele Syrii, Iranu i Afganistanu. W ich paszportach najczęściej znajdowano białoruskie wizy lub stemple wjazdowe.
To oznacza, P.T. Czytelnicy, że Kaczyński i jego szajka zajmuje się dokładnie tym samym procederem, co Łukaszenko i jego siepacze. Chyba że D.O. się myli, a Czytelnicy podsuną mu jakieś inne wytłumaczenie: jak uchodźcy z Białorusi trafiają do Niemiec przez terytorium Polski.
Eskalacja zbrodniczego łajdactwa trwa.
4. Na trzy miesiące przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie, „The Guardian” (https://www.theguardian.com/…/china-accused-of-blocking…) pisze o traktowaniu zagranicznych dziennikarzy, które – uważa D.O. – bardzo przypomina praktyki totalitarnego reżimu faszystowskiego.
Klub Korespondentów Zagranicznych w Chinach w zjadliwym oświadczeniu wezwał chiński narodowy komitet organizacyjny Igrzysk Olimpijskich do przejrzystości i jasności.
Klub oskarżył komitet o nieprzestrzeganie statutu Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który wymaga zagwarantowania jak najpełniejszego przekazu medialnego dla jak najszerszej publiczności na świecie. Dziennikarze spędzają tygodnie, próbując uzyskać dane kontaktowe do funkcjonariuszy komitetu, tylko po to, aby otrzymać od nich lekceważące lub niedokładne informacje.
Klub Korespondentów napisał, że w ubiegłym roku zagraniczni dziennikarze przeważnie nie mieli dostępu do konferencji prasowych lub wydarzeń, które były otwarte dla mediów lokalnych, w tym do przybycia płomienia olimpijskiego.
Zagraniczni dziennikarze, którzy próbują zarejestrować się na wydarzenia, są odrzucani, ponieważ komitet ogranicza liczbę uczestników tylko do wybranych mediów.
Klub przedstawił zeznania amerykańskiego dziennikarza, który powiedział, że został zatrzymany i przesłuchany przez milicję po tym, jak próbował robić telefonem zdjęcia jednego z obiektów sportowych z drogi publicznej. Inny korespondent powiedział, że został wywołany przez organizatora wycieczki po obiekcie olimpijskim, który krzyczał na niego za reportaż nadany przez jego medium, w którym wspominano o bojkocie I.O. i o prawach człowieka w Chinach. „Od tamtej pory nie mam nigdzie dostępu” – powiedział dziennikarz.
Z kolei reporter europejskiej gazety, który próbował odwiedzić obiekty mimo odmowy dostępu przez komitet, został zatrzymany przy wejściu na stoki w Chongli i Yanqing. „Ten brak dostępu oznacza, że twierdzenia chińskich mediów państwowych o zrównoważeniu środowiskowym obiektów są niemożliwe do weryfikacji” – powiedział reporter.
W ostatnich latach stosunki Chin z międzynarodowymi mediami gwałtownie się pogorszyły. Wiele ważnych gazet, takich jak New York Times, Washington Post i Wall Street Journal oraz wszystkie media australijskie – nie ma korespondentów po tym, jak w 2020 roku Pekin wydalił lub zmusił do wyjazdu dziesiątki reporterów. Od tego czasu rozpatrzono pozytywnie bardzo niewiele wniosków wizowych dla dziennikarzy spoza Chin.
D.O. rozumie, że MKOl to instytucja merkantylna i wysoce skorumpowana.
Ale zupełnie nie rozumie, dlaczego media nie wykazują choćby minimalnej przyzwoitości i solidarności, żeby wreszcie, raz na zawsze, zbojkotować Igrzyska, organizowane przez obrzydliwy, zbrodniczy reżim?
5. Jak zapewne P.T. Czytelnicy słyszeli, na szczycie klimatycznym COP26 w Glasgow, światowi przywódcy obiecali położyć kresu wycince lasów do r.2030.
Hurra! – zawołają Czytelnicy. Może nieco przedwcześnie, bo eksperci dowodzą, że poprzednia umowa z 2014 r. „w ogóle nie spowolniła wylesiania”. I tylko 28 krajów zobowiązało się do zaprzestania wycinki lasów „z powodów produkcyjnych”, by przeznaczyć już pozbawione drzew tereny pod uprawę roślin, takich jak olej palmowy czy soja.
Ale szajka się dostosuje. Bez żalu, bo przez te 7 lat, do roku 2030, wytnie te nędzne resztki lasów, które pozostały z jej dotychczasowych, zbrodniczych wycinek i z czystym sumieniem będzie mogła dowodzić, że porozumienia dotrzymuje i lasów nie wycina (bo dawno ich już nie ma).
Witajcie na pustyni!
Bardzo fajny, cwaniacki przekaz przysłał Władimir Putin: „W budowie gospodarki zero emisyjnej do 2060 r. Rosja oprze się na dostępnych jej zasobach, takich jak lasy i ich zdolności do pochłaniania dwutlenku węgla i produkcji tlenu; nasz kraj posiada 20% światowych wszystkich lasów”.
Już D.O. tłumaczy na ludzki: „nie kiwniemy palcem, bo co napaskudzimy, pochłoną drzewa”.
Oczywiście jeśli Chińczycy pozostawią jeszcze jakieś do 2060, bo wycinają Syberię z zapałem porównywalnym z pisowskim.
6. Na COP26 Jeff Bezos obiecał 2 miliardy dolarów na przywracanie krajobrazów i przekształcanie systemów żywnościowych. (https://www.bbc.com/news/business-59132104)
Fundusz Bezosa planuje wydać łącznie 10 miliardów dolarów na walkę ze zmianami klimatu.
Phi! Szajka pogardziła 54 miliardami i to nie głupich dolarów, tylko euro, byleby tylko zadośćuczynić swojej faszystowskiej paranoi!
Szkoda, bo można było zbudować sporo nowych więzień dla tych sqrkowańców, którzy z lasów uczynili wysypiska śmieci, zatruli rzeki i jeziora, robą powietrze fruwającym syfem…
7. Popatrzcie, proszę, przez chwilę na to posłanie sprzed dwóch dni królowej Elżbiety II:
Zwróćcie uwagę na jej ZIELONĄ, jak lasy suknię, a potem broszkę, a jeszcze potem na zdjęcie, które za nią stoi. Zdjęcie przedstawia jej zmarłego niedawno męża, stojącego wśród motyli monarchów. Broszkę w kształcie takiego właśnie motyla otrzymała w 1947 roku w prezencie ślubnym właśnie od księcia Filipa. Przywołuje go, po raz pierwszy publicznie od pogrzebu (35 – 40 sek. filmu) Powiedziała też, że „nie może być bardziej dumna”, że Filipa zaangażowanie w ochronę środowiska zostało odziedziczone przez jej syna Karola (o którym niemal w ogóle nie wspomina publicznie) i jej wnuka Williama.
Crépusculaire, jak by powiedzieli Francuzi…
8. Popatrzcie też, jak Boris Johnson przeprasza Karine Elharar. Pani Elharar jest izraelską minister infrastruktury i cierpi na dystrofię mięśniową, w związku z tym jest przykuta do wózka inwalidzkiego. Wywodząca się z marokańskich Żydów pani Elharar spędziła cały dzień, usiłując dostać się do pomieszczeń konferencyjnych. Nie dało się: nie było podjazdów. Wcześniej jeszcze nie było busów, kursujących między hotelami a centrum konferencyjnym, przystosowanych do przewozu wózków inwalidzkich.
„Przyjechałem na COP26, aby spotkać się z moimi odpowiednikami z całego świata i promować wspólną walkę z kryzysem klimatycznym. To smutne, że Organizacja Narodów Zjednoczonych, która promuje dostępność dla osób niepełnosprawnych, w 2021 r. nie zapewniają dostępu do swoich wydarzeń” – napisała na Twitterze.

Izraelski minister spraw zagranicznych Yair Lapid i premier Naftali Bennett formalnie interweniowali z oburzeniem i upokorzeniem u organizatorów konferencji, i tak już przytłoczonych krytyką i skargami na zamieszanie i kolejki.
9. A że Biden sobie chrapnął? (od 0:59 do 1:23). I co z tego?! W sumie chrapnął 24 sekundy i o to tyle hałasu? Spróbujcie nie zasnąć z całym tym jet-lagiem i przy tych wszystkich nudnych wystąpieniach!
D.O. uprzedzał, że tematyka środowiskowa jest mało sexy i jest zdumiony, że poprzedni post podobał się aż prawie 350 Czytelnikom!
10. Pewnie nudna będzie informacja, że wenecki Plac św. Marka znów jest zalany i to po uruchomieniu osławionego systemu Mose, kosztownych, jeszcze nieoddanych do użytku, a już przeżartych rdzą 78 żelaznych pudeł, które, po elektrycznym wypompowaniu z nich wody, podnoszą się, tworząc (teoretycznie) barierę dla nadprogramowej ilości wody z Adriatyku.
A ilu suqinkotów złodziejskich się przy tej budowie obłowiło!
A Ilu się jeszcze obłowi z tych niemal 18 miliardów, przeznaczonych na powstrzymanie wycinki lasów!
D.O. ma zbyt mało fantazji, by wyobrazić sobie, komu trzeba zapłacić za niewycinanie lasów. Bo niewycinanie lasu realizuje się bardzo tanim kosztem: po prostu nie wycinając ich! Za friko!
11. Bardzo ekologiczna jest natomiast, choć niezupełnie zrozumiała inwazja trichonephila clavata na Pólnocną cześć stanu Georgia (on my mind!). Trichonephila clavata to pająk, zwany powszechnie „joro” i występuje zasadniczo w Południowo-wschodniej Azji. Skąd się wzięły w Georgii (on my mind!), tego nie wiadomo. Trichonephila clavata słynie ze swoich sieci, dużych i mięsistych. Średnia średnica to średnio 3 metry.

W Północnej Georgii, na średniej posesji jest średnio 10 tysięcy takich średnich sieci o trzymetrowej średnicy.
12. Etiopia, rządzona przez laureata pokojowej nagrody Nobla, ogłosiła ogólnokrajowy stan wyjątkowy (https://www.aljazeera.com/…/ethiopia-declares…) i wezwał ludność do obrony stolicy. Jak D.O. kilkakrotnie donosił, dwa lata temu dążący do niepodległości region Tigraj, leżący w północnej części dzisiejszej Etiopii, ogłosił bez zgody z Addis Abebą wybory, przytłaczająco wygrane przez zwolenników niepodległości. W odpowiedzi laureat pokojowej nagrody Nobla premier Abiy Ahmed Ali wysłał przeciw Tigrajczykom wojsko, które dopuściło się strasznych zbrodni.
Ale po kilku miesiącach Tigrajczycy odbili utracone tereny i żyli sobie spokojnie.
Niespełna dwa tygodnie temu laureat znów wysłał wojsko i zaczął masowo bombardować stolicę Tigraju Mekelle.
Tym razem Tigrajczycy się wkurzyli i ruszyli w kontrofensywą. Dwa dni temu zajęli dwa kluczowe miasta Dessie i Kombolcha w prowincji Amhara przy jedynej drodze, prowadzącej do Addis Abeby i we wtorek rano dotarli na przedmieścia stolicy Etiopii.
Stąd stan wyjątkowy
13. Wczorajszy „The Guardian” (https://www.theguardian.com/…/bosnia-is-in-danger-of…) pisze, powołując się na specjalnego wysannika ONZ ds. Bośnii i Hercegowiny, że kraj ten jest zagrożony rozpadem, W raporcie dla ONZ specjalny wysłannik Christian Schmidt pisze, że Serbowie, chcąc stworzyć własną armię, niezależną od rządu centralnego.
D.O. wielokrotnie dawał wyraz przekonaniu, że kraj ten nigdy nie powinien był powstać. To najbardziej absurdalny podmiot polityki międzynarodowej na świecie. Składa się, jak sama nazwa mówi, z muzułmańskiej Bośni, z prawosławnej Hercegowiny, w której mieszka sporo katolickich Chorwatów i z Republiki Serbskiej, gdzie mieszkają prawosławni Serbowie, którym nie pozwolono mieszkać w Serbii, zmuszając ich do mieszkania w Bośni i Hercegowinie. No i jest jeszcze region Brczko, który nie należy do nikogo. BiH ma trzy rządy: bośniacki, hercegowiński i serbski, a do tego rząd centralny, złożony z przedstawicieli Serbów, Hercegowińców i Bośniaków. Z czego wynika, że w tym kraju prawie każdy jest ministrem, a jeśli jest półgłówkiem, to wiceministrem, zupełnie, jak teraz w Polsce.
D.O. był kilkakrotnie objechany za rzekome filoserbstwo, ale może to przesada. W każdym razie w BiH był i widział, jak muzułmanie opływali w dostatki, przybywające obficie z bogatej Arabii Saudyjskiej, a Serbowie lizali łapy, bo nie przyjeżdżało nic, ponad to, co zdołało się przedostać z biednej Serbii.
No i już proroctwo Specjalnego Wysłannika ONZu sformułował w r. 2002, co zostało uwiecznione w formie druku.
Ale a propos Specjalnego Wysłannika ONZ-u, to Frankfurter Allgemeine Zeitung (https://www.faz.net/…/un-sicherheitsrat-russlands…) pisze o tym, że Rosja chce uwalić Christiana Schmidta i w ogóle zlikwidować urząd Specjalnego Wysłannika do Bośni i Hercegowiny. A Rosja, jeśli zechce, to może zawetować decyzję o odnowieni mandatu sił pokojowych UE.
A stanowisko Specjalnego Wysłannika wyłoniło się z porozumienia pokojowego z Dayton z 1995 roku, kładącemu kres jatce w b. Jugosławii. To najgłupsze porozumienie pokojowe, jakie D.O. zna ale lepszy jest najgłupszy pokój niż najmądrzejsza wojna.
13. To jeszcze dwa flesze. Pobożni zajdyci (odłam szyizmu), „Houti”. Wystrzelili rakietę w meczet w regionie Marib w Jemenie. Zabili co najmniej 22 osoby, w tym kilkoro dzieci i ranili 19 kolejnych.
14. W Kabulu pobożni zwolennicy kalifatu islamskiego dokonali zamachu samobójczego, a potem uciekających ostrzelali w największym szpitalu wojskowym w Afganistanie. Co najmniej 19 osób zginęło, a 43 inne zostały ranne.
Inni pobożni, zgłębiacze Świętej Księgi obrazili się na pobożnych zwolenników kalifatum nazywając ich bandytami.
D.O. musi wyznać, że niektórych pobożnych też w duchu nazywa bandytami, szczególnie w ostatnich dniach ciśnie mu się to na usta.
15. No już na koniec, na koniec: zmiana nazwy Facebooka może zostać odszczekana. Jak się okazało, nazwa ta została zastrzeżona przez hurtownię komputerów „Meta PCs” z Arizony.
Zack Shutt, jeden z założycieli „Meta PCs”, okazał się znacznie dowcipniejszy od dyrektora generalnego Facebooka, Marka Zuckerberga, ponieważ nagrał video, oznajmiając światu, że …https://twitter.com/METAPCs/status/1453812197260345346 .
Posłuchajcie sami!
Potem, już całkiem poważnie dodał, że on i jego wspólnik Joe Dargerem nie sprzedają nazwy za mniej niż 20 mln $.
Jacek Pałasiński
