Jacek Pałasiński: Drugi obieg (116)13 min czytania

()

08.11.2021

1. D.O. trudno jest zaimponować, ale zaimponowali mu Marokańczycy. Dwudziestu jeden młodych obywateli tego kraju kupiło sobie bilety na samolot na trasie Casablanca – Stambuł. Kiedy samolot wleciał nad Morze Śródziemne, jeden z nich doznał kryzysu cukrzycowego i wydawało się, że zaraz umrze. Załoga i pilot podjęli decyzję o awaryjnym lądowaniu. Wylądowali na lotnisku pod Palmą na Majorce. Tam jednak 24 pasażerów dało dyla w krzaki.

Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Marokański samolot na lotnisku w Palma de Mallorca.

Policja, syreny, reflektory, pas zablokowany na trzy godziny.

Obława zdołała złapać dziewięciu uciekinierów. Próbował uciekać również cierpiący. Przybyły lekarz stwierdził konieczność hospitalizacji, ale chory zwiał z ambulansu. Dopadli go jednak.

Policja z Balearów nie ma jasnej wizji wydarzenia: czy to była zaplanowana akcja, czy improwizacja, wykorzystanie nadarzającej się sytuacji? Dwudziestu jeden uciekających to byli obywatele Maroka, jeden Palestyńczyk, dwóch – nie bardzo wiadomo.

Prośbę o zgodę na awaryjne lądowanie zgłosił pilot: był w zmowie, czy działał w dobrej wierze? Tego się pewnie nie dowiemy, ponieważ po trzech godzinach od awaryjnego lądowania, wydano zgodę na start i samolot odleciał do Stambułu ze 150 pasażerami. Bez uciekinierów, nawet tej złapanej dziewiątki.

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba i na świeżym powietrzu
Uchodźcy i kaci.

Władze hiszpańskie mówią o natychmiastowym uruchomieniu procedury deportacji, D.O. jednak kibicuje uciekinierom.

2. Bo trzeba P.T. Czytelnikom wiedzieć, że w sobotę D.O. zanurzył się w miłe deja vu. Zaproszony przez znajomego kornika, którego nie widział przez 40 lat, wszedł w grono dawnych Kolegów z „demokratycznej opozycji” antyreżimowej, a w tym środowisku zawsze czuje się dobrze, jak to wśród swoich. Nie wszystkich znał osobiście, ale o większości słyszał dużo dobrego.

I całe go przygarbione wiekiem – kto mniej, kto bardziej – towarzystwo, jak opozycją demokratyczną było za komuny, tak opozycją demokratyczną jest za brunatnego kaczyzmu. I wtedy i dziś to, czym się kierują, to moralność, empatia, poszanowanie praw człowieka, poszanowanie prawa w ogóle. I przede wszystkim – przyzwoitość i niezgoda na brak przyzwoitości aparatu partyjno-państwowego.

Kiedy D.O. w swoim cyklu „Allegro ma non troppo” rozmawia z dawnymi Przyjaciółmi z opozycji, pyta ich czasem, czy nie żałują, że przyłożyli rękę do obalenia komuny, bo to, co przyszło na jej miejsce to też komuna, tylko ze znakiem ujemnym i bez górnolotnie brzmiących haseł. Nikt nie żałował. D.O. nie jest dziś taki pewien.

Tematem rozmowy tej grupki seniorów z opozycji demokratycznej byli imigranci, zgadną P.T. Czytelnicy dlaczego.

Jedną z konstatacji, wynikających z dyskusji był fakt, że „obcy” byli kiedyś towarem pożądanym. Różne imperia harcowały po świecie, biorąc w jasyr możliwie największą liczbę ludzi, bo ci ludzie mieli ręce do pracy i brzuchy do rodzenia. Imperia i przedsiębiorczy ludzie bez skrupułów wywiozły z Afryki miliony istot ludzkich, których można było zatrudnić do pracy, nie dając im żadnych praw. A od zarania dziejów wiadomo, że źródłem wszelkiego dobrobytu jest tania siła robocza. Niewolnicy, innymi słowy.

Z czasem ci porwani emancypowali się i z gorliwością neofitów stawali się wiernymi poddanymi porywaczy. Najgroźniejszymi z oddziałów do dyspozycji osmańskich sułtanów byli janczarzy (yeniçeri – dosł. nowe wojsko); porwani cudzoziemcy i innowiercy lub ich synowie, dla muzułmańskich władców Egiptu – mamelukowie, cudzoziemcy i innowiercy. Amerykańskie mięso armatnie też często miało ciemny kolor.

Dlaczego więc wymierająca Europa, która tak rozpaczliwie potrzebuje taniej siły roboczej, wznosi mury? Dlaczego Polska, zdemoralizowana 500+, tak rozpaczliwie potrzebująca ukraińskich rąk do pracy, stawia im tak przykre ograniczenia i nie przyznaje pełni praw człowieka i obywatela? Wskaźniki demograficzne są bezlitosne: biali Europejczycy wkrótce zanikną i żadne mury tu nie pomogą. Dlaczego? – tego D.O. tłumaczyć nie będzie, wystarczająco dokładnie tłumaczy to szajka i jej gadzinowe szczekaczki. Na tym niewielkim przylądku Azji, cokolwiek zrobią naziole, osiedlą się ludzie z innych kontynentów. Jeśli ich przyjmiemy – możemy zrobić z nich „swoich”, jeśli przybędą tu gwałtem, zemszczą się na odpychających ich białych łotrach i zniszczą ich dorobek, uznając za dzieło nieludzkiej rasy.

3. „Schadenfreude to brzydkie uczucie” – pomyślał D.O., czytając artykuł z „Independenta” (https://www.independent.co.uk/…/brexit-trade-deals…): „Straty wynikające z Brexitu ponad są 178 razy większe niż zyski”.

Wszystkie transakcje handlowe są warte łącznie mniej niż 50 pensów na osobę rocznie, jak pokazuje analiza danych rządowych. Wszystkie nowe umowy handlowe Borisa Johnsona po Brexicie zebrane razem przyniosą korzyści ekonomiczne w wysokości od 3 do 7 funtów na osobę w ciągu najbliższych 15 lat, według własnych danych rządu. Tymczasem oficjalne szacunki Biura ds. Odpowiedzialności za Budżet wskazują, że straty wynikające z Brexitu wynosić będą ponad 1250 GBP na osobę w nadchodzących latach – to ponad 178 razy więcej niż najbardziej optymistyczna prognoza korzyści z umów handlowych”.

D.O. poleca lekturę całego artykułu: każdy kolejny akapit sprawia opadnięcie szczęki o jedno piętro.

4. Z opublikowanego w środę raportu Departamentu Obrony USA (https://media.defense.gov/…/-1/-1/0/2021-CMPR-FINAL.PDF) wynika, że Chiny mają największą na świecie marynarkę wojenną i trzecie co do wielkości siły powietrzne. Chińska marynarka wojenna składa się z 355 okrętów i okrętów podwodnych. Departament Obrony przewiduje, że do 2030 roku chińska flota mieć będzie 460 statków.

Może być zdjęciem przedstawiającym mapa i tekst
Raport Departamentu Obrony nt. chińskiej militaryzacji

W raporcie stwierdzono, że marynarka wojenna przygotowuje się do przeprowadzania precyzyjnych uderzeń dalekiego zasięgu na cele lądowe i działań przeciw okrętom podwodnym.

Oprócz największej floty na świecie Chiny posiadają także największą na świecie stałą armię i trzecie co do wielkości siły powietrzne. No i broń nuklearną, składającą się m.in. z 200 głowic termojądrowych, których liczba do 2030 r. ma wzrosnąć do 1000.

Od ponad roku Chiny dokonują inwazji w tajwańską przestrzeń powietrzną. W piątek Chiny poszły dalej w walce z niepodległością Tajwanu, stwierdzając, że każdy, kto popiera niepodległość wyspy, będzie ponosił odpowiedzialność karną dożywotnio.

5. W Niemczech obraduje Rada Kościoła Ewangelickiego (https://www.faz.net/…/bedford-strohm-fordert-radikalen…). Ustępujący przewodniczący, bawarski biskup Heinrich Bedford-Strohm, opowiedział się za radykalną przebudową swojego Kościoła. Kościół musi przystawać do rzeczywistości ludzi, „a nie czekać, aż ludzie przyjdą do kościoła”- powiedział.

„Nie może być też tak, że ci, którzy do tej pory kształtowali społeczność wiernych, będą jedynymi, którzy decydują o przyszłości. Tym powinni się zająć młodzi ludzie, którzy mają odmienne priorytety”.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
Biskup Heinrich Bedford-Strohm. Dobry, uśmiechnięty kapłan chrześcijański.

Biskup Bedford-Strohm pozytywnie ocenił zbliżenie między protestantami i katolikami w Niemczech i uznał to za punkt kulminacyjny swej siedmioletniej kadencji na czele Rady. Jako swe życzenie na przyszłość marzy o wspólnej, ekumenicznej celebracji Wieczerzy Pańskiej.

Biskupa Heinricha Bedforda-Strohma wybrano w 2015 r. 124 na 125 głosów.

Zaraz potem do Niemiec przybyły setki tysięcy uchodźców wojennych z Syrii. Dworzec główny w Monachium znajdował się zaledwie kilkaset metrów od oficjalnej siedziby bawarskiego biskupa. Bedford-Strohm współorganizował akcje pomocy. Wielu mówi dziś o „kryzysie uchodźczym”. Prawica o rzekomej „niekontrolowanej masowej imigracji”. Bedford-Strohm widzi to inaczej. „Oczywiście można powiedzieć, że wszystko było bardzo euforyczne. „Ale czy to naprawdę problem, że jesteśmy euforyczni, kiedy wychodzimy naprzeciw ludziom z miłością? Jestem dumny, że Niemcy zareagowały w tamtych dniach w taki sposób, że ludzie wyszli ze swoich domów, by pomagać bliźnim w potrzebie”.

Bedford-Strohm był inicjatorem wysłania na Morze Śródziemne statku ratunkowego, aby nie dopuścić do śmierci uchodźców w łodziach. Projekt ten napotkał niemały opór wewnątrz i na zewnątrz Kościoła, ale się nie ugiął.

Wielu Polaków, wobec tego, co wyrabia hierarchia polskiego kościoła piso-nacjonal-katolickiego, zastanawia się nad porzuceniem wiary. Nie muszą. Chrześcijaństwo niejedno ma imię.

6. Uważany za najwspanialszego kaznodzieję Wschodu święty Jan Chryzostom wypowiedział mnóstwo złotych myśli; niektóre z nich pasują jak ulał do dzisiejszej rzeczywistości, inne, zwłaszcza te o niższości kobiet, wysyłają nerwy w kosmos. Dziś D.O. przyszło na myśl jego motto: „Diabłu nie należy wierzyć, nawet gdy mówi prawdę”. A przyszło, kiedy przeczytał, że Viktor Orbán złożył wizytę w Banja Luce u przywódcy Serbów z Bośni i Hercegowiny Milorada Dodika. To właśnie on chciałby utworzyć armię Republiki Serbskiej, tej, która wchodzi w skład BiH. D.O. pisał o tym parę dni temu i wie, że jest to tak absurdalne państwo, że nawet po półgodzinnym tłumaczeniu, o co chodzi, Czytelnik nie chce wierzyć. Doszło do tego, że na Serbów z BiH mówi się „bośniaccy Serbowie”, choć to piramidalny idiotyzm, zważywszy, że Bośniacy to Serbowie, którzy podczas najazdów osmańskich dali się nawrócić na islam. Nie ma i nigdy nie było narodowości bośniackiej, ta nazwa bierze się od doliny Bośni, przy czym Bośnia to rzeka przez tę dolinę przepływająca. W dolinie tej mieszkają Serbowie wyznania muzułmańskiego, którzy w imię religii postanowili zanegować własną tożsamość narodową i stworzyć ad hoc nową.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
święty Jan Chryzostom na mozaice w Hagia Sofia w Stambule.

Mówiąc w skrócie i ze świadomymi uproszczeniami: D.O. uszanuje ten wybór Bośniaków i nie będzie w duchu sprzyjał ponownemu podporządkowaniu Bośni Serbom z Belgradu. Ale głośno będzie sądził, że znajdująca się absurdalnie w granicach BiH Republika Serbska powinna być częścią Serbii.

Nie jest za załatwieniem tej sprawy metodami Milorada Dodika, zanadto przypominającego Slobodana Miloševića (jest liderem postkomunistycznego Sojuszu Niezależnych Socjaldemokratów, który został wywalony za nacjonalizm z Międzynarodówki Socjalistycznej), to jest za pomocą armii, czy jakiejkolwiek przemocy.

Wracając do naszych baranów, oberbaran Naddunajski pojechał do stolicy Republiki Serbskiej – Bania Luki, by poprzeć Milorada Dodika i jego plany militarne.

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba
Przypupasek Naddunajski z Dodikiem w Banja Luce.

Jak mawiał Giulio Andreotti „kto myśli źle o czynach bliźniego grzeszy, ale przeważnie ma rację”, tak i D.O. zadumał się nad faktem, że największym sponsorem Milorada Dodika jest Władimir Putin i, wręcz przeciwnie, głównym obecnie sponsorem Capomafioso Naddunajskiego jest Władimir Władimirowicz.

Więc powstaje pytanie: co knuje Władimir Putin z pomocą swojego Przypupaska Naddunajskiego?

7. Jak donosi Polsat News (https://www.polsatnews.pl/…/warszawa-gornicy…/) górnicy protestują przeciwko czystemu powietrzu, „Dzisiaj Turów, jutro kto? Czy powinniśmy czekać na zachodnie decyzje, na dalsze wskazania unijne likwidujące nasze miejsca pracy? To przecież my i nasze dzieci poniesiemy koszty społeczne nietrafionych transformacji oraz ślepej realizacji zaleceń unijnych, niemających przełożenia na krajowe realia”! – napisali związkowcy.

D.O. znów ma grzeszne myśli, bo „związkowcy”, obrońcy brudnej atmosfery i prawa swoich dzieci do wcześniejszego umierania w cierpieniach, występowali pod sztandarami radykalnego ugrupowania prorosyjskiego, walczącego głównie z UE i liberałami, zupełnie, jak…

8. Szczególnie wyrafinowane intelektualnie media, którym D.O. nie będzie robił reklamy (ciekawi niech sami podłubią w googlach) zastanawiają się nad niemal równie wyrafinowaną intelektualnie kwestią, co związkowcy, którym D.O. nie będzie robił reklamy (ciekawi niech sami podłubią w szambie): „Charlene z Monako jest w ciąży w wieku 43 lat? Pałac Grimaldich milczy”.

Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby i ludzie stoją
Albert i Charlene

Może milczy, dlatego, że nie jest równie wyrafinowany intelektualnie, co wspomniane media i związkowcy?

W takich mediach pracują poeci:

Księżniczka (nie księżniczka, tylko księżna, debilu), która nadal jest zakładniczką ciężkiej infekcji gardła, nosa i uszu w RPA (tu powinien być przecinek, ale nie ma) za kilka dni powinna wrócić do Księstwa. Czy wtedy nie mogła być sama? Trudno powiedzieć, nie tylko dlatego, że ta niedyskrecja nie została potwierdzona przez osobę bezpośrednio zainteresowaną lub otoczenie Pałacu Grimaldich, ale przede wszystkim dlatego, że Charlene od miesięcy znajduje się w poważnym stanie zdrowia. W każdym razie, gdyby tak było, byłoby to jej trzecie dziecko. W rzeczywistości księżniczka jest już matką bliźniaków, Jacquesa i Gabrielli, urodzonych 10 grudnia 2014 roku z miłości do Alberta II z Monako.

Piszta tak dalej! Po pierwszym dziecku wam przejdzie!

9. À propos nieczystości: jak donosi Associated Press (https://apnews.com/…/space-exploration-science-business…), „wyciek z toalety statku kosmicznego SpaceX zmusił astronautów do używania pieluch w drodze powrotnej na Ziemię”.

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba, ludzie stoją i w budynku
Załoga Space X z papryczkami. Ostra jazda.

Na Ziemię wraca ekipa, która wyhodowała pierwsze papryki w kosmosie. W kapsule 4-osobowa mieszana załoga spędzi w 20 godzin.

We wrześniu, kiedy rura się rozkleiła, mocz rozlał się pod podłogę. Inżynierowie ustalili jednak, że kapsuła nie została naruszona strukturalnie przez mocz i można nią wracać. Astronauci będą musieli polegać na tym, co NASA opisuje jako chłonną „bieliznę”.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Andrzej Koraszewski 08.11.2021