27.11.2021
1. Z niekłamaną satysfakcją D.O. zacznie swoje sobotnie wydanie od wiadomości, które – liczy – przyprawią o apopleksję panie i panów, czytających to z obowiązku partyjnego lub zawodowego.
Wyborcza (https://wyborcza.pl/7,75399,27846932,pedofilia-w-kosciele…) pisze, że największa w USA archidiecezja Los Angeles zakazała śpiewania „Barki”, ponieważ skomponował ją ksiądz-gwiazdor Cesareo Gabarain. No, już były gwiazdor, odkąd wyszło na jaw, że jest seryjnym pedofilem.

Spragnionym info o księdzu Gabarainie D.O. poleca D.O. z poniedziałku, 9 sierpnia 2021: https://www.facebook.com/jacek.palasinski/posts/10226809186754703
Acha, D.O. uprasza P.T. Czytelników o doniesienie mu, gdyby któraś z diecezji polskich zakazała śpiewania piosnki pedofila.
2. Tak się składa, że w tym samym numerze Wyborcza publikuje recenzję najnowszej książki o Słowackim i jego „wychodzeniu z szafy” (https://wyborcza.pl/…/7,154165,27681582,czy-slowacki…). Tytuł niefortunny – „Czy Słowacki był gejem? Artysta romantyczny nie musiał się kochać w kobietach i to w ułańskim stylu”, ale zawartość smakowita.

Dwa zdania: „Zygmunt [Krasiński] i Juliusz uprawiali ze sobą seks”; oraz: „Mickiewicz był sadystą i bił żonę tak strasznie, że biedna Celina Szymanowska-Mickiewiczowa aż od tego oszalała”.
Nb. książek o upodobaniach erotycznych naszych wieszczów dużych i małych jest ostatnio sporo, kilka z najbardziej wartościowych jest w recenzji cytowanych. D.O. poleca!
3. Ale najbardziej D.O. poleca obejrzenie bożenarodzeniowej reklamy Posten Norge AS, czyli norweskiej poczty państwowej. Spot trwa prawie 4 minuty i nosi tytuł „Kiedy Harry spotkał świętego Mikołaja”. Spot reklamowy emitowany jest z okazji 50 rocznicy depenalizacji związków osób tej samej płci, oczywiście w Norwegii.
Oto adres, pod którym można obejrzeć spot: https://www.youtube.com/watch?v=tyQ6qD-u-J8 a poniżej szybki słowniczek, pozwalający zrozumieć dialog. Acha: ten cudny chorał słyszany w tle to „Es Ist Ein Ros Entsprungen” (Sprawił, że róża zakwitła) autorstwa Michaela Praetoriusa (15 II 1571 – 15 II 1621). Rewelacja!
SŁOWNICZEK norwesko-polski:
Hei bro – cześć bracie
0:52 Hei – cześć
0:53 Slutt da – Przestań!
1:14 Du snorker – chrapiesz.
1:21 Jeg kommer neste år – wrócę w przyszłym roku
1:50 Jeg har mange pakker igjen å levere – mam dużo prezentów do dostarczenia
1:56 Jeg kommer tilbake neste år – wrócę w przyszłym roku
2:00 Tenker på deg – Myślę o tobie
2:02 Czy masz płetwę? – Ładnie wyglądam?
2:02 Du er fin – Ładnie wyglądasz.
2:05 Jeg kommer til å savne deg – Będę za tobą tęsknił.
2:06 Det er mange som venter på pakkene sine – Wielu czeka na swoje prezenty.
2:10 En dag i året – Jeden dzień w roku.
2:12 Et år til – Jeszcze jeden rok.
2:36 Heia det har kommet noen pakker til deg – Hej, jest kilka paczek dla ciebie.
2:37 Boże lip – Wesołych Świąt!
2:43 Jeg fikk tak i litt assistanse i år så jeg kan være sammen med deg – Cóż, zorganizowałem sobie pomoc w tym roku, więc mogę być z tobą.
3:32 I 2022 er det 50 år siden det ble lovlig å elske hvem man vil i Norge – W 2022 minęło 50 lat, odkąd w Norwegii można kochać kogo tylko chcesz.
4. „Schreiber pisze do Dworczyka, jak wygrać wybory: Milion tu. Cztery tam”. Media publikują kolejne fragmenty korespondencji pana Michała D., zaufanego faktotum pacynki kłamliwej.
D.O., gdyby miał parę groszy, to wszystkie te maile byłby zebrał w tom, a tom wydał.
Kiedy w latach 70 jeden z cenzorów z Mysiej pobrał sporą część archiwum swojego pracodawcy i drapnął do Szwecji, powstała „Czarna Księga Cenzury”, bestseller i pozycja przełomowa we wszystkich badaniach sowietologicznych. Stanowiła też szok moralny, który niewątpliwie przyczynił się do ostatecznego upadku pierwszej komuny. Nb. D.O. poczytuje sobie za zaszczyt, że w „Czarnej księdze” figuruje -Tom 2 str. 44).

Inne były czasy, jasne, ale może taka – nie cykana mail po mailu, ale ujęta całościowo – dezawuacja mechanizmów funkcjonowania szajki, przyczyniłaby się do jej sczeźnięcia?
5. No to jeszcze Wyborcza (cała sympatia i solidarność D.O. idzie dla Adama Michnika, Jarosława Kurskiego i Jerzego Wójcika!) donosi (https://wyborcza.pl/7,75398,27848018,2022-rokiem…), że mimo sprzeciwu pewnej liczby członków szajki w Senacie, rok 2022 będzie rokiem Władysława Bartoszewskiego i Bronisława Geremka.


D.O by chciał, żeby wszystkie kolejne lata były latami Bartoszewskiego i Geremka. I Wałęsy. I Mazowieckiego. I Skubiszewskiego, i Kuronia i Michnika. Chciałby, żeby każdy rok był rokiem wielkich choć często mało znanych Polaków, którzy nad własny interes zawsze przedkładają miłość ojczyzny. I rozsądek. Bo miłość ojczyzny bez rozsądku kończy się zrobieniem ojczyźnie strasznej krzywdy.
Ale, by wszystkie lata były takie, trzeba, by szajka sczezła.
6. A tymczasem Maciej W., chwilowo „wiceminister” ministerstwa prześladowań, poinformował, że w obozie koncentracyjnym dla imigrantów w miejscowości Wędrzyn w woj. lubuskim, na poligonie straży granicznej, doszło do „buntu”. Oto słowa „wiceministra”, cytowane przez „Rzeczpospolitą (https://www.rp.pl/…/art19139331-bunt-w-osrodku-dla…): „Grupa ponad 100 migrantów rozpoczęła demolować budynki, w których mieszkają, wybijała szyby, rwała kraty, niszczyła sprzęty, czyli szafki, posłania, łóżka, domagając się albo wolności, albo lepszych warunków, albo przejścia do Niemiec, albo deportacji do Iraku. Tam doszło do – trzeba to chyba nazwać po imieniu – buntu. Do tych 100 osób dołączyła reszta osób przebywających w ośrodku, w którym było ok. 600 ludzi. To osoby, które zazwyczaj trafiały do Polski bez paszportów. To osoby, w których telefonach ujawniano mnóstwo niepokojących informacji na temat chociażby związków z terroryzmem albo innych przestępstw na tle seksualnym. To osoby, których przede wszystkim musimy ustalić tożsamość. Polska udziela azylu uchodźcom, ale nie imigrantom, którzy przybywają tutaj po to, żeby w Unii Europejskiej brać zasiłek”.

FB Nie daje szansy na podkreślenia czy wytłuszczenia, więc D.O. wylicza i komentuje słowa, na które – chciałby – żeby P.T. Czytelnicy zwrócili uwagę:
- „Domagając się albo wolności, albo lepszych warunków”. D.O.: Warunki w kacecie SG Wędrzyn są fatalne; vide „rwali kraty”. No co: w obozach koncentracyjnych zawsze są kraty! I zasieki z drutu kolczastego!
- „Do tych 100 osób dołączyła reszta osób, w sumie 600”; D.O.: wszyscy zdesperowani więźniowie podnieśli bunt z powodu uwięzienia i złych warunków w kacecie Wędrzyn.
- „Przejścia do Niemiec albo deportacji do Iraku”. D.O.: Po zapoznaniu się z przysłowiową gościnnością Polaków, więźniom niestraszna deportacja do Iraku.
- „Osoby, w których telefonach ujawniano mnóstwo niepokojących informacji na temat chociażby związków z terroryzmem albo innych przestępstw na tle seksualnym”. D.O. :SG i ministerstwo prześladowań dysponują prawdziwą armią tłumaczy z języków kurdyjskich i mezopotamskich. Tu przypis informacyjny: Głównymi językami w Iraku są arabski mezopotamski i kurdyjski, dialekt iracko-turkmeński, języki neoaramejskie takie, jak chaldejskie i asyryjskie. Arabski i kurdyjski są pisane zmodyfikowanymi wersjami alfabetu arabskiego Od 2005 r. Turkmeni przeszli z alfabetu arabskiego na alfabet turecki. To wszystko SG i min. prześl. czytają w zarekwirowanych więźniom telefonach na bieżąco i bez trudu znajdują aluzje do związków z terroryzmem. Bo znajdowanie związków więźniów kacetu Wędrzyn z przestępstwami na tle seksualnym, tym agentom z dyplomami w arabistyce i językach mezopotamskich przychodzi z łatwością: mają zapewne wieloletnią praktykę osobistą!
- „Polska udziela azylu uchodźcom, ale nie imigrantom, którzy przybywają tutaj po to, żeby w Unii Europejskiej brać zasiłek”. D.O. by skomentował, ale jak skomentować rasizm i odczłowieczenie?
7. CNN (https://edition.cnn.com/…/ukraine-president…/index.html) i główne media światowe (a nawet grajdołkowe też!) donoszą o planowanym na Ukrainie zamachu stanu:
„Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział na konferencji prasowej, że na środę i czwartek planowany był zamach stanu na Ukrainie. Zamachowcami ma być grupa Ukraińców i Rosjan, w tym wywodzący się z Donbasu główny sponsor obalonego prorosyjskiego prezydenta Janukowycza miliarder Rinat Achmetow”.

Kim jest gospodin Achmetow? To Tatar, urodzony 21 września 1966 w Doniecku, lider tzw. klanu donieckiego, w latach 2006–2012 deputowany Rady Najwyższej z listy Partii Regionów Janukowycza. Finansował jego wyborczą kampanię wyborczą w 2004 r. Honorowy obywatel Doniecka, właściciel klubu piłkarskiego Szachtiar Donieck, ufundował stadion „Donbas Arena”, na którym rozgrywano mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej 2012. Po zwycięstwie Wiktora Juszczenki Achmetow stracił mnóstwo pieniędzy i kilka kluczowych zakładów przemysłowych.
W 2011 r. Forbes szacował jego majątek na ponad 16 mld $, co dawało mu pozycję trzydziestego dziewiątego najbogatszego Ziemianina, ale po Majdanie, a zwłaszcza po wyborze Zełenskiego, w 2020 r. – miał już tylko – wg. Forbesa – nędzne 2,4 mld $, co lokowało go na 875 miejscu wśród najbogatszych na świecie.
No, gdyby D.O. stracił z „poręki” Zełenskiego taką kasę, to pewnie sam by się zamachnął, a i P.T. Czytelnicy pewnie też.
I czy teraz, P.T. Czytelniku, układa ci się to w całość z informacjami o 100 tysiącach żołnierzy rosyjskich, gotowych wyruszyć na swoich czołgach, samolotach i helikopterach z bratnią pomocą bratniemu narodowi Ukrainy, opanowanemu przejściowo przez wstrętnych demokratów, czy też raczej – jak ich od czasów Majdanu nazywa Kreml – prozachodnich faszystów?
„Kreml odrzucił twierdzenie Zełenskiego, że Rosja jest zamieszana w planowanie zamachu stanu na Ukrainie” – pisze CNN. „Rosja nigdy nie miała żadnych planów, by brać udział. Ogólnie rzecz biorąc, Rosja nigdy nie jest zaangażowana w tego rodzaju rzeczy” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podczas telekonferencji z dziennikarzami w piątek.
No i D.O. jest już zdezorientowany, bo mu się wydaje, że właśnie Pieskow zdetronizował pacynkę kłamliwą z pozycji Największego Kłamcy Z Miedzianym Czołem.
„Nie wiemy, jakie są intencje prezydenta Putina, ale wiemy, co wydarzyło się w przeszłości” -powiedział sekretarz stanu USA Anthony Blinken, odnosząc się do historii rosyjskich inwazji wojskowych na kraje ościenne.
My też wiemy, co wydarzyło się w przeszłości, prawda? I potrafimy zapobiegać, by to się powtórzyło, prawda?
8. Jedynie słuszne, bratnie, wzór niedościgły – Węgry ostrzegają przed ingerencją USA w starania o odsunięcie premiera Viktora Orbána od władzy – pisze „Financial Times” (https://www.ft.com/…/d539442b-e181-475d-958f-aaae85720805).
Rządząca partia Fidesz obiecuje przeciwdziałać posunięciom, takim jak zastosowanie sankcji na przedstawicieli i sympatyków reżimu przed przyszłorocznymi wyborami.
Minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto powiedział w czwartek, że spodziewa się, że USA spróbują ingerować w przyszłe wybory w celu obalenia Fideszu, prawicowo-populistycznej partii premiera Viktora Orbána, dodając, że Waszyngton żywi urazę do Budapesztu za bliskie powiązania z byłym prezydentem Donaldem Trumpem. Dodał, że oczekuje, iż Waszyngton przed kwietniowymi wyborami powszechnymi uruchomi wobec Węgier Ustawę Magnickiego, służącą do nakładania sankcji i na obcokrajowców winnych korupcji lub łamania praw człowieka.
A oto formułka, którą P.T. Czytelnicy usłyszą niedługo, słowo w słowo, w Polsce. Wypowiedział je consigliori capomafioso Orbana, Szijjarto, obecnie minister S.Z., a przyszłości więzień: „Nie mieszkamy na Księżycu. Mieszkamy w Europie Środkowej. Oczywiście będą próby, Wykryliśmy już przygotowania. Chcę zapewnić Węgrów, że wszystkie odpowiednie instytucje wykonują swoją pracę, aby odeprzeć próby zewnętrznej ingerencji w wybory”. Zastąp słowo „Węgry” słowem „Polska” i przemówienie pacynki gotowe!
Węgry są jedynym krajem UE, niezaproszonym przez Bidena na Szczyt Demokracji 9/10 grudnia br.
Zdaniem Szijjarto było to oznaką „braku szacunku”.
D.O. nie wie, skąd u faszystów bierze się ten upór, by być traktowanymi, jak każda inna partia i by otaczać ich szacunkiem.
Mogą prześladować, strzelać, eksterminować, mogą się nawet ze…ć, ale szacunku i traktowania na równi z ugrupowaniami demokratycznymi nie zdobędą.
9. Czy szczyt Demokracji odbędzie się? D.O. uważnie przeczytał raport lekarski po uśpieniu prezydenta Bidena i serii badań i analiz. Tam było napisane, że kolonoskopia nie wykazała niczego niepokojącego. Ale wczoraj dowiedzieliśmy się, że jednak coś tam tyło, bo z przewodu pokarmowego prezydenta usunięto 3-milimetrowego polipa, który okazał się być gruczolakiem cewkowym, wolno rosnącą, łagodną neoplazją, która uważana jest za potencjalnie przedrakową.
Lekarz Białego Domu Kevin O’Connor po biopsji oznajmił, że polip jest podobny do tego, który został Bidenowi usunięty w 2008 roku i nie wymaga dalszych operacji, a jedynie rutynowej kontroli.
C’mon, Mr. President, you’re gonna make it!
10. No, no… W Libii, po latach sporów i walk: plemiennych, religijnych, politycznych i zwykłych, krwawych wojen gangów, po wpakowaniu tam nieproszonych nosów tureckich, rosyjskich, emirackich i egipskich, wyglądało, że międzynarodowe mediacje odniosły skutek i będzie można przeprowadzić wiarygodne wybory pod koniec grudnia. Ale w ciągu 24 godzin sprawa raczej się rypła, bo oto najmądrzejszego z niemądrych synów Muammara Kadafiego – Saifa, świeżo wypuszczonego z wieloletniego więzienia w jednym z zachodniolibijskich plemion, właśnie zdyskwalifikowano i wykreślono z listy kandydatów do prezydentury Libii. To się z pewnością nie spodoba licznym jego zwolennikom: nostalgikom tatusia i, ogólnie rzecz biorąc, ludziom, którzy pamiętają, że – choć parszywymi metodami – tatuś trzymał to państwo w jedności i w ryzach, a pieniądze z petrodolarów przeznaczał w dużej mierze na cele społecznie użyteczne.

W tym samym czasie sąd wojskowy w Misracie skazał na śmierć innego poważnego kandydata do prezydentury, kontrowersyjnego marszałka polnego Khalifę Haftara i rozesłał za nim listy gończe. To z pewnością nie spodoba się Egiptowi i Rosji, widzącym w tym zwolenniku świeckości Libii barierę dla rosnących nastrojów islamistycznych w tej części Afryki Północnej.

11. D.O. wczoraj – coś mu się wydaje, że jako pierwszy – informował o nowym wariancie koronawirusa. Wczoraj jeszcze nazywał się popularnie „Nu”, dziś już dostał oficjalną nazwę „Omicron”. D.O. zrzyna z „Guardiana”, skracając drastycznie, „wszystko, co chcieliście wiedzieć o nowym wariancie, ale nie mieliście kogo zapytać” (https://www.theguardian.com/…/vaccine-resistant-what…).

JAK SIĘ NAZYWA?
Wariant ten był początkowo określany jako B.1.1.529, ale w piątek Światowa Organizacja Zdrowia oznaczyła go jako „variant of concern„ – „wariant budzący obawy” (VOC) (…) Omicron.
GDZIE OMICRON WYKRYTO PO RAZ PIERWSZY?
Wariant B.1.1.529 został zidentyfikowany w prowincji Gauteng w RPA, obszarze miejskim obejmującym Pretorię i Johannesburg w ub. wtorek i od razu zwrócono uwagę na dużą liczbę mutacji, które mogą prowadzić do uniknięcia odporności.
SKĄD SIĘ WZIĄŁ?
Chociaż początkowo był powiązany z Gauteng, niekoniecznie stamtąd się wywodził. Najwcześniejszą próbkę pobrano w Botswanie 11 listopada. Być może pojawił się podczas przewlekłej infekcji osoby z obniżoną odpornością, takiej jak nieleczony pacjent z HIV.
DLACZEGO TAK NIEPOKOI NAUKOWCÓW?
Wariant ma ponad 30 mutacji w swoim białku kolczastym, ponad dwa razy więcej niż w przypadku wariantu Delta. To wzbudziło obawy, że przeciwciała z poprzednich infekcji lub szczepień mogą już nie być dobrze dopasowane. Opierając się wyłącznie na znajomości listy mutacji, naukowcy przewidują, że wirus będzie z większym prawdopodobieństwem infekować – lub ponownie infekować – osoby, które mają odporność na wcześniejsze warianty.
CZY ŁATWIEJ SIĘ PRZENOSI?
Nie jest to jeszcze jasne, ale w RPA nastąpił gwałtowny wzrost zachorowań z 273 przypadków 16 listopada do ponad 1200 na początku tego tygodnia. Ponad 80% z nich pochodziło z prowincji Gauteng, a wstępna analiza sugeruje, że wariant szybko stał się szczepem dominującym
CZY ISTNIEJĄCE SZCZEPIONKI BĘDĄ SKUTECZNE PRZECIW NIEMU?
Naukowcy są zaniepokojeni liczbą mutacji i faktem, że niektóre z nich zostały już powiązane ze zdolnością do obchodzenia istniejącej ochrony immunologicznej. Trwają dalsze badania.
Naukowcy nie spodziewają się, by wariant był całkowicie nierozpoznawalny dla istniejących przeciwciał, tylko że obecne szczepionki mogą dawać mniejszą ochronę. Dlatego kluczowe jest zwiększenie wskaźników szczepień, w tym trzeciej dawki dla grup ryzyka.
A CO Z ISTNIEJĄCYMI LEKAMI?
Naukowcy spodziewają się, że niedawno zatwierdzone leki przeciwwirusowe, takie jak pigułka Mercka, będą działać równie skutecznie przeciwko nowemu wariantowi, ponieważ leki te nie działają na białko wypustek – działają zatrzymując replikacje wirusa. Istnieje jednak większe ryzyko, że przeciwciała monoklonalne, takie jak leczenie preparatem Regeneron, mogą zawieść lub częściowo zawieść, ponieważ celują w części wirusa, które ulegną mutacji.
CZY PRZEBIEG CHOROBY BĘDZIE CIĘŻSZY?
Nie ma jeszcze informacji, czy wariant prowadzi do zmiany objawów lub nasilenia Covid – jest to coś, co naukowcy z RPA będą uważnie monitorować. Ponieważ istnieje kilkutygodniowe opóźnienie między infekcjami a poważniejszymi chorobami, trzeba czasu, nim dostępne będą jakiekolwiek jasne dane.
CZU BĘDZIE MOŻNA ZMODYFIKOWAĆ SZCZEPIONKI I ILE TO ZAJMIE?
Tak, zespoły odpowiedzialne za szczepionki już pracują nad ich aktualizacją. Ale może upłynąć od czterech do sześciu miesięcy, zanim zaktualizowane szczepionki staną się powszechnie dostępne.
CZY ROZPOWSZECHNI SIĘ NA CAŁY ŚWIAT?
Jak dotąd większość potwierdzonych przypadków miała miejsce w Afryce Południowej, a kilka w Botswanie i Hongkongu. Kolejny przypadek wykryto w czwartek wieczorem w Izraelu – osoba, która wróciła z Malawi – a dwa inne przypadki są podejrzane w kraju. W piątek Belgia potwierdziła, że wykryła przypadek u kogoś, kto podróżował do Egiptu i Turcji. Niemniej jednak nowy wariant prawdopodobnie rozprzestrzenił się już niepostrzeżenie na inne kraje.
Zakazy podróży mogą opóźnić dotarcie nowego wariantu, ale nie mogą mu zapobiec.
12. Wczoraj D.O. pisał o swoim londyńskim Wnuku, który ma przedmiot pn. „religie”. Dziś natknął się na informacje, że do szkół podstawowych w Belgii wprowadzony zostanie prawdopodobnie przedmiot pn. „filozofia”, który zastąpi przedmiot „religia”. Eksperyment w brukselskiej szkole Borgoncini Duca daje dobre rezultaty. Rudymenty filozofii mają poznawać dzieci ze szkoły podstawowej i młodzieńcy ze średniej.
D.O. trafił na jakąś bolszewicką reformę szkolnictwa i o jeden rok ominęła go nauka historii starożytnej, co do dzisiaj ma za złe, za bardzo złe pierwszej komunie. To bardzo cenna wiedza i piekielnie przydatna.
13. No i wyszło szydło z worka! D.O. nieprawidłowo korzystał ze zmywarki! Teraz już jednak błędów popełniać nie będzie, bo przeczytał artykuł https://www.inran.it/…/come-lavare-piatti…/ i wie, że:
- naukowcy brytyjscy poświęcili zagadnieniu wiele czasu i energii;
- wyszło im, że kratki w środku są kompletnie od czapy;
- talerze należy ustawiać nie w szeregu, tylko w okręgu; te brudniejsze bliżej środka, czystsze bliżej ścianek;
- sztućców nie należy pakować do zmywarkowego koszyczka, tylko układać poziomo na górnej półce;
- opłukiwanie talerzy przed stawieniem do zmywarki nie ma sensu, choć należy usunąć większe resztki jedzenia, by nie zapchały zmywarkowego filtra.

D.O. dzięki temu paragrafowi czuje się społecznie użyteczny, czego i P.T. Czytelnikom życzy.
Jacek Pałasiński
