Jacek Pałasiński: Drugi obieg (161)12 min czytania

()

24.12.2021

Najpierw dobre wiadomości:

1. W Japonii wynaleziono telewizor, który można lizać (https://www.theguardian.com/…/taste-the-tv-japan…). Urządzenie nazywa się Taste the TV (TTTV). Z pewnością P.T. Czytelnicy nie mogli się doczekać tego momentu, w którym będą mogli wreszcie polizać własny telewizor, więc z pewnością ich Święta będą radosne.

2. 22 października 2009 r. karabinierzy zabili na komisariacie młodego, Bogu ducha winnego Stefano Cucchiego. Cały korpus włączył się w budowę piramidy kłamstw, by morderców uchronić od kary. Niesamowita rodzina ofiary, zwłaszcza siostra, drążyła sprawę tak długo, tak wytrwale, nie zważając na pogróżki funkcjonariuszy, nie zniechęcając się, kiedy kolejne organy państwa chciały sprawę zatuszować, że w końcu prokuratury i sądy zmuszone były odtworzy prawdziwy przebieg wydarzeń na komisariacie. Dwóch bezpośrednich morderców w mundurach zostało skazanych na 12 lat więzienia, podniesionych do 13 lat, kiedy się od wyroku pierwszej instancji odwołali. Pójdą siedzieć lekarze z rzymskiego szpitala im. prezydenta Pertiniego, którzy wypisywali fałszywe protokoły autopsji i akt zgonu. Pójdą siedzieć inni karabinierzy, którzy kryli kolegów – morderców. A teraz dobiega końca proces generała karabinierów Alessandro Casarsy, który koordynował akcję budowania tej piramidy fałszerstw. Prokurator zażądał dla niego 7 lat bezwzględnego więzienia. „Cały kraj był wodzony za nos przez lata z winy generała” – uzasadniał.

Może być zdjęciem przedstawiającym 6 osób i tekst „MENU CERCA R CONTENUTO PER GLI ABBONATI la Repubblica ABBONATI GEDI SMILE PSIK f P Caso Cucchi, la richiesta del pm: "7 anni al generale Casarsa per il depistaggio" di Andrea Ossino Ecco le richieste di condanna del sostituto procuratore Musarò agli ufficiali dell'Arma che hanno offuscato la verità sulla morte di Stefano ell'ottobre del 2009, quando era nelle mani dello Stato”
Prokurator wnioskuje: 7 lat dla „nietykalnego” – generała karabinierów

D.O. ma nadzieję, że odsiedzi je aż do ostatniego dnia, syn pani lekkich obyczajów i podwórkowego psa.

3. D.O. pozwoli sobie na wspomnienie. Jedną z pierwszych Włoszek, które poznał była Giuseppina Ciuffreda, odważna dziennikarka lewicowej gazety „Il Manifesto”. Samotnie wychowywała Marco, dzieciaka łagodnego jak baranek, dobrego, jak jego mama. Kiedy Marco dorósł, został fotografem dzieł sztuki. Aresztowali go, kiedy palił skręta. Oskarżyli o handel narkotykami, co było nieprawdą, ale tak im było wygodnie. Zawieźli go bezpośrednio do ciężkiego więzienia „Regina Coeli”, czyli „Królowa Niebios”. Kilka godzin później zrobili mu proces w trybie doraźnym i skierowali do aresztu domowego. Ale była sobota, więc nie było komu podpisać papieru zwolnienia. Marco miał 37 lat, ale w celi miał atak serca. Dowieziono go do szpitala 24 godziny później, kiedy był już umierający. Karabinierzy kazali lekarzom sfałszować diagnozę – „śmierć z powodu przedawkowania” i akt zgonu. Powtórna autopsja wykazała fałsz pierwszej. Dyrektor więzienia i strażnik wylecieli z roboty, ale sami do cel nie trafili. Karabinierzy, którzy sformułowali fałszywe oskarżenie, też nie ponieśli kary.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
Giuseppina. Przyjaciółka. Zabili jej syna.

Giuseppina nigdy się nie podniosła po śmierci syna i niedługo potem sama umarła. A myśmy ją tak kochali, bo była dobra, jak kromka chleba.

Ludzie, którzy ją znali, wspominają jej uśmiech do dzisiaj.

Ale nikt nie wspomina tylu innych, zwłaszcza imigrantów, zwłaszcza czarnych, zamordowanych na komisariatach policji i karabinierów.

Tak, jak wiadomo, gdzie kryją się pożądający bezkarności pedofile, tak wiemy, że często wystarczy mundur, żeby zapewnić bezkarność bandytom, a nawet mordercom. W obu wypadkach do obrzydliwości występku dochodzi jeszcze poczucie, że zostało się zdradzonym.

Dobyć tych dobrych wiadomości. Teraz bożenarodzeniowe:

4. W morzu Izraela, a dokładniej w morskiej odnodze, gdzie znajdowało się wejście do starożytnego portu Cezarea, naukowcy znaleźli skarb, leżący na głębokości zaledwie 4 metrów (https://www.i24news.tv/…/1640170297-ancient-treasure… ). Ukryty był w dwóch wrakach z epok bardzo odległych od siebie: jeden był z III w. n.e., drugi z wieku XIV. Były tam setki monet rzymskich i monet mameluków, statuetki z brązu, dzwony, wazony, kałamarz i złoty pierścionek. I ten pierścionek jest sensacyjny, ponieważ w oczku wyrzeźbione jest najprawdopodobniej pierwsze znane przedstawienie Jezusa, jako dobrego pasterza, czyli tak, jak przedstawiały go pierwsze wspólnoty judeochrześcijańskie (patrz foto poniżej).

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Skarb, a obok złoty pierścień z pierwszym znanym wizerunkiem Jezusa.

5. A tu: https://video.repubblica.it/…/ucraina…/404465/405175… można obejrzeć, co się dzieje, kiedy na choince powiesi się zbyt dużo bombek. Wydarzyło się to na centralnym placu Mariupola, które obchodzi Boże Narodzenie, choć jest najczęściej ostrzeliwanym przez rosyjskich najemników miastem Ukrainy. Cud, że nikt nie został ranny!

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, drzewo, na świeżym powietrzu i tekst „MENU CERCA la Repubblica Ucraina, lalbero di Natale metri crolla all'improvviso in mezzo alla piazza Immagini Twitter ABBONATI GEDI MILE PSIK E”
Mogło się źle skończyć! – Jak nie bomby, to bombki.

6. „Usłyszałem miau” – powiedział Mr. Sonny „Hoot” Gibson, kiedy poszedł znów popatrzeć na kupę gruzów, w którą, po przejściu tornada, zamienił się jego biurowiec w centrum Mayfield w stanie Kentucky (https://www.theguardian.com/…/kentucky-tornado-cat…).

„Myślałem, że umysł płata mi figle, bo minęło 9 dni od tragedii, ale krzyknąłem imię naszej biurowej kotki Madix, a ona znowu miauknęła” — powiedział Gibson. Zadzwonił do kilku pracowników, a oni przybiegli na pomoc i po kilku godzinach odnaleźli żywą Madix w dziurze pod gruzami. „To było niesamowite uczucie, móc wziąć ją znów w ramiona” – powiedział Mr.Gibson. „Jeśli koty rzeczywiście mają dziewięć żyć, ona prawdopodobnie zużyła około ośmiu przez te dziewięć dni”.

Może być zdjęciem przedstawiającym kot i tekst „Kentucky Iheard a meow' Kentucky man finds his cat unscathed in rubble nine days after tornado Associated Press Wed 22 Dec 2021 23.17 GMT Sonny 'Hoot' Gibson thought his mind was playing tricks when the sound emerged from his demolished office building â Madix the cat's story has been a blessing for people to hear" after the destruction, Gibson said. Photograph:AP”
Madix już w nowym domu, ale ze starym, dwunożnym przyjacielem.

7. Wśród felidae zdarzają się też zatwardziali złoczyńcy. Jak np. kocur Keith z Nowej Zelandii, który jest profesjonalnym włamywaczem i kradnie, a następnie ucieka ze wszystkim, co mu się pod łapę nawinie, od żywych węgorzy po tenisówki, od narkotyków po koronkową bieliznę. (https://www.theguardian.com/…/cat-burglar-new-zealand…).

Może być zdjęciem przedstawiającym kot i tekst „New Zealand Cat burglar: New Zealand pet steals bong, bag of white powder and lacy underwear Keith the cat is known locally for making off with everything from live eels to tradesmen's boots Pete McKenzie in Wellington @PeterTMcKenzie Thu 23 Dec 2021 03.16 GMT f â New Zealand cat thief Keith with some his booty. He recently stole a bong and some lacy underwear. Photograph: John Kirk-Anderson/Stuff Limited”
Nie ma co: źle mu z oczu patrzy!

Działalność przestępcza Keitha rozpoczęła się trzy lata temu, kiedy zaczął kraść staniki suszące się na drucie. Potem zaczął znosić do domu żywe węgorze z lokalnej rzeki Heathcote w Christchurch. Zostawił też parę czarnych, damskich majtek na tylnym ogrodzeniu. A potem jego przestępcze ambicje jeszcze wzrosły, bo jego dwunożni przyjaciele, państwo Ginny i David Rumboldowie, znaleźli w mieszkaniu fifkę wodną do palenia zioła oraz torebkę zawierającą niezidentyfikowany biały proszek.

Rzecznik miejscowej policji zapowiedział, że wezwie Keitha na przesłuchanie, by wyznał, gdzie znalazł bongo do palenia zioła i paczuszkę z białym proszkiem. Chwilowo daty przesłuchania nie podano.

„Zasugerowałam mu, że diamenty i gotówka byłyby lepsze” – powiedziała pani Ginny Rumbold – ale na razie z sugestii nie skorzystał”.

Państwo Rumboldowie ustawili przed domem dwa plastikowe pojemniki ze skradzionymi przez Keitha dobrami i sąsiedzi mogli je odzyskać. Co jednak nie wpłynęło wychowawczo na Keitha, który część oddanych rzeczy ukradł ponownie. Najchętniej kradnie u miejscowego sklepikarza buty ze stalowymi noskami. Sklepikarz zaczął wkładać do butów 2,5-kilogramowe odważniki. I jak P.T. Czytelnicy myślą: dał sobie Keith spokój? Nie! Daje radę niepostrzeżenie zaciągnąć buty z odważnikiem do domu – po jednym na raz.

8. Z okazji Bożego Narodzenia częściowo zdekardynałowany sardyński kard. Angelo Becciu napisał list do uniewinnionego od zarzutu pedofilii australijskiego kardynała George’a Pella, w którym to liście użył wszystkich wygibasów lingwistycznych, podlał obficie kościelną nowomową, by powiedzieć mu „ty xuju”.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst „L'UNIONE SARDA.it Video Sardegna Italia Mondo Politica Economia Sport Annunci Necro Vaticano: volano gli stracci tra i cardinali Becciu e Pell Le accuse del porporato sardo al collega australiano: Argomenti offensivi" un proprietario torreno sviluppatore, prendi parte transizione nergetica daro vita nuovi progett rinnovabili Italia. UNISCITIA NOI OPEN POWER FORA BRIGHTER FUTURE. Monsigner.AngeloBecciu/Ansa-Carconi)”
„Watykan: lata pierze między kardynałami Becciu i Pell” – pisze historyczna sardyńska gazeta L’Unione Sarda”

Kard. Angelo Becciu trzymał rękę na watykańskich milionach, kard. Pell miał za zadanie sprawdzić, gdzie te miliony znikają i jakoś tak się stało, że kard. Pell został oskarżony o pedofilię, zlinczowany przez media i skazany na długoletnie więzienie, zanim w procesie apelacyjnym oczyszczono go z wszelkich zarzutów. Kard. Pell miał głębokie przeświadczenie, że oskarżenie go o pedofilie spreparował kard. Angelo Becciu, żeby się pozbyć zawziętego kontrolera. I dawał temu wyraz, choć w kościelnej nowomowie.

Akurat kard. Becciu został częściowo zdekardynałowany za bardzo podejrzane kombinacje finansowe, więc kard. Pell miał rację, kiedy raportował papieżowi, że kard. Becciu pieniądze wydaje głupio i niekoniecznie uczciwie, zwłaszcza, kiedy trafiały one do jego braci.

D.O. poznał garść prominentów, którzy słusznie spadli z wysokiego świecznika i oskarżali o ów spadek cały świat, tylko nie siebie. Kard. Becciu D.O. nie poznał (i nie żałuje), ale podejrzewa, że mógł mu się przytrafić podobny zespół patologiczny.

Uffff… No i właśnie z tego powodu kard. Becciu napisał do kard. Pella list bożenarodzeniowy, który w bardzo wielu zawiłych i bardzo cenzuralnych słowa zawiera jeden tylko przekaz, wspomniane: „ty xuju”!

9. Unia Europejska dała straszliwie ciała.

Narodzona na fali entuzjazmu przy budowie wspólnej Europy, wspólna europejska telewizja „Euronews” (która lata temu była jednym z głównych źródeł informacji D.O., w 1994 r. był w jej siedzibie i rozmawiał na temat możliwości ściągnięcia jej do Polski, potem, jak „pampers” Walendziak odmówił przystąpienia tvp do konsorcjum tworzącego „Euronews”) stoczyła się już na dno.

Tę świetną i niekomercyjną niegdyś telewizję tworzyły TV publiczne krajów członkowskich EWG, dostarczając gratis swój kontent, wzbogacony o newsy agencyjne. Nie było anchorów, nie było w ogóle dziennikarskich twarzy, były neutralne newsy, bardzo kompletne, przedstawiające rzeczywistość każdego z krajów, uczestniczących w konsorcjum i fantastycznie kompletną panoramę wydarzeń z całego świata.

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst
„Euronews broni niezależności po wykupieniu przez firmę powiązaną z Węgrami.
Ojciec prezesa Alpac Capital jest blisko związany z węgierskim premierem Viktorem Orbánem”.

Mimo, że telewizja była ‘zrzutkowa’, robiona zdumiewająco małymi siłami, to była mimo wszystko droga, na tyle droga, że UE postanowiła jej się pozbyć i, obwarowawszy kilkoma klauzulami, sprzedała ją amerykańskiej NBC. NBC wprowadziła formę i formaty amerykańskie, czyniąc z niej coś bardzo tuzinkowego i niegodnego uwagi. Głupotę mierzy się w banknotach i tych banknotów NBC natychmiast zaczęło brakować, bo „Euronews” straciła wszelki appeal i D.O. też przestał ją oglądać, bo nie była już ani „euro” ani „news”.

Więc NBC, bez obwarowywania żadnymi klauzulami, szybko sprzedała „Euronews” za nieduże pieniądze… egipskiemu przedsiębiorcy Naguibowi Sawirisowi, za którym, jak dość powszechnie sądzono, stał niezwyciężony kapitał moskiewski.

A właśnie teraz, tuż przed Bożym Narodzeniem, egipski przedsiębiorca Naguib Sawiris sprzedał 88% „Euronews” portugalskiemu funduszowi inwestycyjnemu „Alpac Capital”. No, a „Alpac Capital” działa głównie na Węgrzech i głównie w środowiskach zbliżonych do Viktora Orbána.

Ágnes Urbán, ekspertka ds. mediów i dyrektorka węgierskiego think tanku „Mertek Media Monitor”, powiedziała portalowi Politico, że zakup Euronews przez Alpac Capital „nie ma żadnego sensu komercyjnego”, ale jest „inwestycją polityczną” Orbána w paneuropejską telewizję.

Naddunajski mafioso ma rozmach! Szajkę było stać tylko na zrobienie w gadzinówce z Woronicza marnej kopii kremlowskiej szczekaczki „RT”, a i to nadaje po nocach.

10. D.O. postanowił nie uwypuklać powalających wiadomości z polskich mediów, choć jest ich wyjątkowo dużo i dotyczą łajdactw i chorej głupoty szajki.

Tak postanowił; raz bo jest Wigilia i D.O. chciałby dla siebie i dla P.T. Czytelników trochę błogości; dwa bo po długiej, za długiej przerwie, może znów popatrzeć z bliska na swoją Córkę i swojego Wnuka i mu się robi: a. rzewnie; b. zamordowałby kanalie, które chcą sprawić, by Wnuk żył w świecie pełnym nienawiści i konfliktów.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.