13.01.2022
1. Trochę się zdumieli właściciele sklepu muzycznego z płytami „Stereosound” przy Via della Minerva w pobliżu rzymskiego Panteonu, kiedy wszedł doń we wtorek papież Franciszek.
Państwo się znali, bo dwa kroki od Panteonu, przy Via della Scrofa (Locha), stoi imponujący budynek: Casa del Clero. Tam zatrzymują się kościelni dostojnicy z prowincji z wizytą w Rzymie. Tam też przemieszkiwał Jorge Mario Bergoglio, kiedy jako arcybiskup Buenos Aires przyjeżdżał do Watykanu. Chodził do tego sklepu często kupować płyty i zaprzyjaźnił się z właścicielami. Obiecał im, że wróci i pogadają. Pamiętają P.T. Czytelnicy te kwietniowe dni 2013 roku?
D.O. pamięta: stał na dachu z widokiem na Watykan i rozważał możliwe kandydatury na przyszłego papieża po dymisji B16. O Bergoglio nikt nie mówił, a D.O. owszem. Mało tego: odgadł co do minuty godzinę ukazania się białego dymu, zwiastującego wybór nowego zwierzchnika Kościoła powszechnego.
Pamięta też, co było później, kiedy wszyscy watykaniści, Koledzy D.O. zgłupieli na wieść, że po wyborze i po pokazaniu się światu z loży bazyliki św. Piotra, wrócił na Via della Scrofa, do Casa del Clero zabrać swoją bieda-walizeczkę i starą, czarną teczkę. Nie przyjechał tam żadnym paradnym powozem, tylko starym, granatowym fordem focusem, ale z szoferem, bo po Rzymie trzeba umieć jeździć. I pewnie właśnie wtedy obiecał właścicielom sklepu, że jeszcze kiedyś do nich wpadnie.
I wpadł. Chyba granatowy Focus z lat 90. już się rozleciał, bo przyjechał białym fiatem 500 L, też z szoferem. Właśnie takiego sobie zażyczył podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych, tylko, że wtedy był czarny. Ale zdaje się, że za czarny trzeba dopłacać, a biały jest „w standardzie”.

Franciszek spędził w sklepie 12 minut. Właściciele, wzruszeni, podarowali mu płytę z muzyką klasyczną, nie wiadomo, jaką. Właścicielka powiedziała, że „była to wizyta pełna człowieczeństwa” i że są oboje z mężem bardzo wzruszeni.
Papież wyszedł, wsiadł do fiacika i pojechał do Watykanu.
WIDEO tu: https://video.repubblica.it/…/roma…/405630/406340…
D.O. zwraca uwagę P.T. Czytelników, że papież był w maseczce.
No i jeszcze jeden szczegół.
Co musi mieć dobry dziennikarz? Oczywiście musi mieć fach w ręku; pisać poprawnie i przekonująco, używając możliwie niewielu słów, zwłaszcza przymiotników. Dobrze byłoby, gdyby był wyrazisty. Ale może najistotniejsza cecha, która powinna charakteryzować dobrego dziennikarza jest fart.
Dziki po prostu fart miał watykanista hiszpański Javier Martínez-Brocal, redaktor naczelny agencji „Rome Reports”. Po prostu przechodził tamtędy, zobaczył papę, wyciągnął smartfona i ciach!
Zanim wjechał do Watykanu, papież zatrzymał się przy via della Stazione Vaticana, tuż przed wjazdem przez Porta Perugino na tyłach auli Pawła VI, bezpośrednio przed Domem św. Marty, gdzie, łamiąc odwieczną tradycję skromnie mieszka, by pozdrowić grenadierów sardyńskich zaangażowanych w operację bezpieczeństwa na drogach, patrolujących okolice Via Gregorio VII. Patrolowi podarował paczkę słodyczy, w zamian za co, dowódca, nadbiegłszy zdyszana, dała papieżowi godło brygady Grenadierów.
2. A propos Rzymu, to spadł śnieżek, co oczywiście wywołało niemałe poruszenie. Ale długo nie poleżał, choć zdążył lekutko pobielić Koloseum: https://www.open.online/2022/01/12/roma-neve-video/
D.O. i zapewne większość P.T. Czytelników nie nazwałaby tego śniegiem, ale władze regionu Lacjum ogłosiły alert meteo.
3. BBC (https://www.bbc.com/news/world-asia-59951255 ) i inne czołowe media świata rozpisują się o śmierci szczura-sapera i imieniu Magawa. Niczego Magawie nie ujmując, w pełni świadom zasług odznaczonego medalem za odwagę szczura, który wykrywał miny, współpracując z ludźmi, D.O. chciałby się jednak dowiedzieć ile istot ludzkich zmarło na granicy polsko-białoruskiej z winy zbydlęcenia szczurów dwunożnych.

4. À propos zbydlęcenia: MON broni żołnierzy, którzy osaczyli w lesie wolontariuszy – pisze „Wyborcza” (https://bialystok.wyborcza.pl/…/7,35241,27994970…).
D.O. prorokował, że szajka zdelegalizuje pomaganie bliźniemu w potrzebie.

D.O. powtarzał za Hanną Arendt, że zło robi się banalne. Pisał, że „normalni” ludzie potrafią stopniowo przemieniać się w potwory i nie rani to ich sumień: tak silne jest wyparcie odpowiedzialności.
To zło tkwi, być może, w każdym człowieku, a przynajmniej w zdecydowanej większości. Potrzebny jest detonator, katalizator, jakkolwiek to nazwać, żeby wylazło na świat w całej swojej złości.
Niech nikt, nigdy nie poda pomocnej dłoni żadnemu z członków szajki, kiedy przyjdzie ich pora… Nie, to niechrześcijańskie. Pomagać trzeba.
PS. A wiecie, P.T. Czytelnicy, że Polacy wydali na noworoczne fajerwerki więcej, niż wrzucają do puszek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?
5. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg: „Istnieje prawdziwe ryzyko nowego konfliktu zbrojnego w Europie”.
Tradycyjnie kompetentna analiza „New Yor Timesa” (https://www.nytimes.com/…/12/world/russia-ukraine-nato-us): „Czterogodzinne spotkanie w siedzibie Sojuszu w Brukseli było częścią dyplomatycznego nacisku wymierzonego w Rosję, która umieściła blisko 100 tys. żołnierzy w pobliżu granic Ukrainy. Spotkanie przedstawicieli USA i Rosji w poniedziałek nie przyniosło rozstrzygnięcia. Również po środowych rozmowach przedstawiciele Rosji i NATO mówili o utrzymujących się znaczących różnicach. „Nasze różnice nie będą łatwe do pokonania” – powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na konferencji prasowej po rozmowach w siedzibie Paktu w Brukseli.
Na osobnej konferencji prasowej Aleksander W. Gruszko, wiceminister spraw zagranicznych Rosji, stwierdził: „Chcę powiedzieć, że dyskusja była raczej szczera, bezpośrednia, głęboka i kompleksowa. Ale jednocześnie wykazała dużą rozbieżność w kwestiach fundamentalnych”.
Stoltenberg powiedział, że sojusznicy NATO wezwali Rosję do „natychmiastowej deeskalacji sytuacji na Ukrainie”, gdzie blisko 100 000 rosyjskich żołnierzy zgromadziło się w pobliżu granic, oraz do poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej jej sąsiadów. Przedstawiciele Rosji nie zobowiązali się do wycofania wojsk ani nie odrzucili żądania, powiedzieli funkcjonariusze.
Rosja domaga się, aby NATO nie rozszerzyło się na Ukrainę lub Gruzję, oraz aby wycofało wszystkie sojusznicze wojska z obecnych członków NATO graniczących z Rosją.
Sojusznicy z NATO potwierdzili w środę, że odrzucają takie zobowiązania. Wendy R. Sherman, wicesekretarz stanu, która kierowała delegacją amerykańską na rozmowy, nazwała niektóre żądania Rosji „po prostu niestanowiącymi podstawy do rozpoczęcia rozmów”. Pani Sherman dodała, że istnieje możliwość zawarcia porozumień z Rosją w obszarach takich jak kontrola zbrojeń i komunikacja, ale tylko wtedy, gdy Rosja wycofa swoje groźby wobec Ukrainy.
Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z NATO mają nadzieję, że Putin zdecyduje się na negocjacje, w obliczu groźby ukarania go sankcjami gospodarczymi, a nawet rozmieszczenia nowych sił sojuszniczych w państwach NATO graniczących z Rosją.
Jednakże szef delegacji rosyjskiej, Gruszko powiedział: „Jeżeli NATO przejdzie do polityki powstrzymywania, to z naszej strony będzie to polityka przeciwdziałania. Jeśli będzie odstraszanie, będzie też przeciwdziałanie”.
Stoltenberg i Sherman powiedzieli, że NATO zaoferowało Rosji dalsze spotkania na temat szerszych kwestii bezpieczeństwa europejskiego, w tym kontroli zbrojeń i rozmieszczenia rakiet, ale Rosjanie nie podjęli żadnych zobowiązań w tej sprawie”.
„NYT” pisze jeszcze: „Pani Sherman (zwana „Silver Fox” – „srebrnym – ze względu na kolor włosów – lisem) powiedziała: „jeśli Rosja odejdzie od stołu rozmów”, będzie „dość oczywiste, że nigdy poważnie nie podchodziła do dyplomacji”. Powtórzyła stanowisko USA, że przed jakąkolwiek dyskusją o innych kwestiach, Rosja musi najpierw wycofać się z grożenia Ukrainie. Dodała, że losy wspieranego przez Moskwę gazociągu Nord Stream 2, który ma transportować gaz ziemny z Rosji do Niemiec, będą zależeć od rosyjskiej deeskalacji.
NATO ma 30 członków, a więc w środowym spotkaniu było 30 przeciwko jednemu.
Ale – D.O. odnosi takie wrażenie – asa w rękawie miała i w dalszym ciągu ma Rosja.
6. Emmanuel Macron, nadzieja liberalnej Europy, traci poparcie (23%) i obecnie w sondażach ma niewielką przewagę nad kandydatką Republikanów Valérie Pécresse, która ma tyle samo zwolenników, co najnowsza przyjaciółeczka Świrka Żoliborskiego, pani Marine le Pen (po 17%) (https://www.bfmtv.com/…/sondage-bfmtv-macron-en-forte…). D.O. przypomina, że 7 maja 2017 r. Macron został wybrany na prezydenta Francji z 66,1% głosów. Nemo propheta in patria?
Istnieje hipoteza, że spadek poparcia związany jest z wypowiedziami Macrona o nieszczepionych, że „zrobi wszystko, żeby ich wkurzyć”.
I tura wyborów prezydenckich już 10 kwietnia, druga – 24 kwietnia br.
7. Joe Biden, nadzieja liberalnego świata, oraz wiceprezydent Kamala Harris, złożyli wieńce w krypcie Martina Lutera Kinga w jego memoriale w Atlancie. Potem oboje wygłosili przemówienia, poświęcone kluczowej kwestii ograniczania przez kontrolowane przez Republikanów władze stanowe praw wyborczych obywateli USA. Ustawy, mające zabraniać tych procedur są blokowane w Kongresie również dzięki masowemu stosowaniu przez republikańskich kongresmenów obstrukcji (https://edition.cnn.com/…/h_3e51d37fb53cef1094fd2f57bb8…).
„Czy wybierzemy demokrację zamiast autokracji, światło zamiast ciemności, sprawiedliwość zamiast niesprawiedliwości?” – pytał Biden Amerykę.
„Dobre pytanie” – jak mawiał pewien krakowski klasyk.
„Dzisiaj wyraźnie mówię, że aby chronić naszą demokrację, popieram zmianę zasad Senatu w każdy sposób, w jaki należy je zmienić, aby zapobiec blokowaniu przez mniejszość działań senatorów dotyczących praw wyborczych. Jeśli chodzi o ochronę rządów większości w Ameryce, to większość powinna przede wszystkim rządzić w Senacie Stanów Zjednoczonych”.
„W ciągu ostatnich dwóch miesięcy prowadziłem ciche rozmowy z członkami Kongresu. Mam dość milczenia — powiedział Biden, trzaskając z frustracją w mównicę.- „Końcowym celem Republikanów jest przekształcenie woli wyborców w zwykłą sugestię”. „Celem Donalda Trumpa i jego sojuszników jest „pozbawienie praw wyborczych każdego, kto głosuje przeciwko nim”. „Oni po prostu zdecydują, czego chcą, a potem to zrobią. To jest rodzaj władzy, którą widać w państwach totalitarnych. Nie w demokracjach. Musimy być czujni. A świat patrzy”
„Powstanie na Kapitolu to moment „przed i po” dla amerykańskiej demokracji. Teraz Amerykanie muszą skonfrontować się z twardymi prawdami i zdecydować, jak postępować, aby zachować amerykańską demokrację”.
No, to trochę jak Polacy: też muszą zdecydować, co zrobić, by uratować demokrację przed szajką, szajką, która przybiera postać groźnej międzynarodówki.
8. D.O. pisał kilka dni temu o drastycznej utracie wagi przez koreańskiego „rocket-mana” Kim Dzong-una. Nie on jeden pozbył się tłuszczyku. „New York Post” (https://nypost.com/…/mike-pompeos-weight-loss-story…/) publikuje video pokazujące „przedtem i teraz” Mike’a Pompeo, b. dyrektora CIA i b. trumpowego sekretarza stanu. Podobno te prawie 50 kg poświęcił na ołtarzu swojej możliwej kandydatury na prezydenta, jeśli Donald Trump zdecyduje, że Mar o Lago jest wygodniejsze od Białego Domu i zechce mieć pacynkę.
9. Nawiązując do wczorajszego wspomnienia wyżerek wszelkich, D.O. uprzejmie informuje, że ceniony portal internetowy poświęcony enologii „Wine-Searcher” zrobił klasyfikację najlepszych i najdroższych win włoskich. W związku z pytaniem jednego z Czytelników „ile trzeba mieć w kieszeni, żeby dostąpić pyszności w miłej trattorii”?, D.O. załącza ceny pierwszej dziesiątki:

10. Giuseppe Quintarelli, Amarone della Valpolicella Classico Riserva DOCG [Denominazione di origine controllata e garantita] – 584 €







3. Case Basse di Gianfranco Soldera, Brunello di Montalcino Riserva DOCG, 873 €



Jacek Pałasiński
