Marek Jastrząb: Odplamiacze2 min czytania

()

27.04.2022

Nieliczni artyści byli zdolni przeciwstawić się modom na przedwczesne wynoszenie twórców. Dobrą robotę zainaugurował Boy. Odczarował i sprowadził na ziemię Mickiewicza. Uzmysłowił nam, że choć wielkim poetą był, to, jako niepomnikowy człowiek, miał z tą wielkością nie po drodze. Szczególnie, w czołobitnych relacjach z szamanem Towiańskim.

Szkoda, że Boy nie znalazł naśladowców idących tym tropem. Znalazł za to hordę oburzonych czcicieli pomników. Dewastatorów normalki. Pozorantów i wyznawców udawanej szlachetności.

*

Literatura pozbawiona pudru, wystrzegająca się słodzika, widząca w twórcy – homo sapiensa ocenianego po życiowych dokonaniach, to jej sens.

Kilka przykładów: Dickens, znany z pisania o ukrzywdzonych dzieciach, w domowym zaciszu okazywał się dla nich tyranem. Rousseau, zwolennik higieny i idącej z nią w parze, moralnej tężyzny, orędownik wychowania poprzez naturę, w życiu prywatnym pędził życie perfekcyjnego niechluja: z dala od mydła. Gorki, wazeliniarz i na rozkaz lejący krokodyle łzy, podczas opisywanej przez Sołżenicyna wizyty w jednym z GUŁAG-ów, wysmażył dziękczynną laurkę pod adresem oprawców.

*

O ile ciekawiej byłoby na lekcjach polskiego (czy jakichkolwiek lekcjach), gdyby prowadził je pasjonat omawianego tematu! Nielukrowany miłośnik np. literackich, historycznych, geograficznych smaczków z tych dziedzin!

Ciekawej? Dla niektórych rażąco źle! Szczególnie dla nauczycieli nieidących do tego zawodu z powołania! Dla belfrów ślepo zapatrzonych w regulaminy, programy, wytyczne.

Fanatyków umiejących zarazić młódź swoją pasją, jest niewielu. Przeważnie gros nauczycieli nie kwapi się do wychylania z inicjatywą. Odbębnia lekcję ograniczając się do sztywnego trzymania się płota, czyli programu. Przekazuje uczniom wiedzę wolną od zdawania kłopotliwych pytań.

Ze strachu przed kuratorami oraz lumpenanem ministrem, ciało pedagogiczne godzi się na chodzenie w puszorku. Z obawy przed utratą stanowiska trzęsie się mniejsza sitwa możnowładców nazywana dyrami.

Ubezwłasnowolnieni, poddawani menowskim presjom, zależni od płaskomózgich rodziców zakazujących dzieciom samodzielnego wyboru życia, zgadzają się na każdą głupotę. I tak zamyka się kółeczko nonsensów. A gdy mu dołożyć wielebnych pedofili, czarnkowa rozkosz sięga gwiazd.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM