10.06.2026
Nie będę wchodził w te wszystkie analizy tego co zrobi premier po wniosku prezydenta o odebranie orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia, które Andrzej Duda przyznał prezydentowi Ukrainy. Dla mnie jest oczywiste, że po fatalnej dla relacji polsko-ukraińskich decyzji o nadaniu imienia bohaterów UPA jednej z jednostek ukraińskiego wojska walczącego z wojskami Putina, wojskami które od lat prowadzą brutalną wojnę obliczoną na złamanie oporu Ukrainy, musiała nastąpić nasza reakcja.
Pytanie tylko – jaka reakcja. To co wymyślił Karol Nawrocki zostało przecież pomyślane jako pułapka na Donalda Tuska. Prezydent mógł sobie pomyśleć, że premier odmówi podpisania wniosku o odebranie orderu, a wtedy PiS i prezydent wykorzystają to do rozpętania antyukraińskiej kampanii i osłabienia szans na zwycięstwo Tuska w nadchodzących wyborach.
To proste jak konstrukcja cepa, ale tylko takiej finezji można się spodziewać i po prezydencie, i sztabie jego doradców.
No to co się stanie gdy odbierzemy ten order Zełenskiemu, co to zmieni w sytuacji na froncie i w polsko-ukraińskich stosunkach ?
Odebranie orderu, to gest symboliczny, a wojna to twarda rzeczywistość. Odebranie orderu nie oznacza, że przestaniemy pomagać Ukrainie, która walczy z Rosją również za nas, przecież Putin nie ukrywa tego, że zajęcie Ukrainy to tylko wstęp do odbudowy dawnego Związku Radzieckiego wraz z państwami tak zwanego obozu socjalistycznego, w tym Polski. Putin jest takim samym szaleńcem jak Trump, to chorzy ludzie mający wielką władzę, Putin, bo ją sobie nadał, a Trump, bo Amerykanie go wybrali, ta różnica w legitymacji władzy obu prezydentów nie powoduje niczego, co świat mógłby odebrać jako znaczące i dające nadzieję na uniknięcie ostatecznej katastrofy.
I na koniec coś, co dotyczy istoty sporu – emocje jakie budzi wśród Polaków UPA, Ukraińska Powstańcza Armia i jej szef Stefan Bandera są zrozumiałe, zważywszy ogrom zbrodni, jakie ci ludzie popełnili na Wołyniu mordując setki tysięcy żyjących tam Polaków. Mamy swój film „Wołyń”, który oddaje i atmosferę i skalę tych zbrodni. Ukraińcy nie mają filmów, filmów które byłyby opowieścią o „polskich panach”, o tym, czym była Ukraina dla Polaków, poczynając od nazwy „dzikie pola” po kresy. To bardzo złożona historia i nie ma tam jednej prawdy.
I jeszcze coś – gdyby tak wszystkie kraje tworzące obecnie Unię Europejską zaczęły zagłębiać się w historię, by mówić o tym co w niej było, to oczywiste jest, że żadna Unia by nie powstała – historia każdego kraju dostarczy aż nadto powodów, by z danym krajem nie być w przyjaznych stosunkach.
I zupełnie na koniec – jak prezydent Nawrocki mógł pominąć zbrodnie niemieckie popełnione na polskim narodzie w czasie ostatniej Wielkiej Wojny? Czy nie jest to powód by postawić wniosek o wyjściu z tej Unii co to jest przecież, niemiecka jak twierdzi prezes wszystkich prezesów?
Oczekuję dalszych pomysłów równie subtelnych jak ten o odebraniu orderu Zełenskiemu.

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.
