18.04.2023
Pozostałe/brakujące 4+% są nieważne. Dlaczego?

Bo Tusk, mówiąc/przemawiając na wszystkich spotkaniach mówi o swojej jasnej filozofii/myśleniu/ sposobie postrzegania zdarzeń zarówno w skali globalnej na całym świecie, jak i również w skali lokalnej, u nas w Polsce.
Czyli mówi/pokazuje skąd i dlaczego ma takie, a nie inne poglądy i dlaczego działa tak jak teraz.
A to jest najważniejsze, czyli jak myśli działając i widząc procesy zachodzące w dzisiejszym świecie wokół nas – w globalnej wiosce (od Rosji – Ukrainy, Chin –Tajwanu, Izraela – Iranu, energii atomowej – odnawialnych źródeł energii, statusu kobiet w dowolnym kraju świata; itd. długo by dalej wymieniać).
I dokładnie tak samo widząc, tłumacząc i rozumiejąc, jaką katastrofą historyczną dla Polski są rządy PiS.
A właśnie ta umownie nazywana „filozofia myślenia” jest podstawą bycia Wielkim Politykiem.
Winston Churchill mógł zawrzeć pokój z Adolfem. Nie zawarł i walczył. Bez niego Europa byłaby Adolfa.
Franklin Delano Roosevelt (przy różnych perturbacjach) był Prezydentem USA, jako jedyny przez 4 kadencje. Bez niego Niemcy i Japonia mogłyby dzisiaj panować nad światem.
Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy. Bez Niego Ukraina już przestałaby istnieć.
Dlaczego porównuję Tuska z wyżej wymienionymi?
Dwóch z nich wygrało przyszłość dla nas. Trzeci też wygra niepodległość Ukrainy i bezpieczeństwo dla nas.
Dlaczego wygrali?
Bo musieli/musi mieć w głowach właśnie taką jasną filozofię/myślenie/ sposób postrzegania zdarzeń zarówno w skali globalnej na całym świecie, jak i również w ich skali lokalnej.
I taki sposób myślenia dał im siłę i zwycięstwo.
I taki jest Tusk. Co widać, słychać i czuć.
A niejaki Kaczyński z dziesiątkami tysięcy swoich służalców nigdy tego nie pojmie/nie pojmą. Mimo że tacy jak on/oni są niebywale skuteczni, jako tyrani/dyktatorzy i śmiertelnie niebezpieczni w swoich/w naszym kraju.
Bo będąc tak cholernie skutecznymi dyktatorami na końcu są po prostu bezgranicznie głupi. I zawsze przegrywają.
Prezes nie mógłby nawet Tuskowi uprać skarpetek. O przyniesieniu czystych z szafki nie ma, co mówić, bo by ich nie znalazł samodzielnie.
Zwyciężymy.


Z w y c i ę ż y m y . . . choćbyśmy mieli zgadzać się z Tuskiem wyłącznie w 1%. Swoją drogą nie wiem jak miałbym moją zgodność poglądów z jakimkolwiek politykiem obliczyć w punktach procentowych. Rozumiem, że te 96% to bardzo umowna skala różnicy jaka musi występować w poglądach dwóch różnych ludzi, nawet bardzo zgadzających się ze sobą.
*
Jednakże jakieś procenty umiałbym obliczyć – z JK, pisowcami i ziobrakami i kupionymi przez nich „politykami” nie tylko nie mam jakiejkolwiek zbieżności poglądów czyli 0 % (zero procent zgodności). Tutaj swobodnie mogę podać dowolnie dużą, ujemną liczbę zgodności np. -100%, – 200% czy np. – 10.000 % Te liczby ujemne oznaczają bardzo precyzyjnie dowolnie duży stopień niezgodności a wręcz kategorycznej sprzeczności nie tylko poglądów, ale przede wszystkim minimum przyzwoitości. Ci ludzie przekroczyli wszelkie normy moralne i za kapitanem Wagnerem z CK Dezerterzy można pod ich adresem powtórzyć frazę: „…doprawdy nie ma w języku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić ich zachowanie i sposoby postępowania.”
W tym sensie hipotetyczny 1% zgodności z poglądami Tuska to i tak nieskończenie więcej niż dowolny poziom niezgodności ze wspomnianymi troglodytami, niszczącymi Polskę od 7,5 lat.