2013-03-20. Kończmy z tą zimą jak najszybciej. Za oknem śnieg, mroźny wiatr, no to sobie chociaż w domu zróbmy klimat śródziemnomorski. Na przykład za sprawą takiej quasi-pizzy z gotowego ciasta. Czasu na wyrabianie własnego ciasta brakuje. A i katar nie pozwala tłuc się po kuchni.

Może zastosować schłodzone ciasto na pizzę? Ale ja użyłam francuskiego. Na rozpostarty prostokąt ciasta nałożyłam farsz tak, aby pozostawić lekko uniesiony brzeg. Farsz nieskomplikowany. Na podduszoną w oliwie cebulkę i czosnek wrzuciłam pieczarki przekrojone wraz z nóżkami na pół i plasterki cukinii. Pieczarki oczyściłam obierając skórkę. Cukinie zostawiłam ze skórką. Do warzyw dodałam pokrojone pomidory z kartonika. A także dobre parówki cielęce (można się bez nich obejść). Powstał placek z gruntu warzywny, ni to włoski, ni to prowansalski.

Istota zawarła się w przyprawach: były to oregano, rozmaryn i natka pietruszki. Zwłaszcza dwa pierwsze są depozytariuszami smaku wybrzeży Morza Śródziemnego. Rozmaryn można kupić i świeży, i suszony. Jak każde z ziół, trzeba go zużywać względnie szybko, aby nie zwietrzał. Ubiegłoroczny – najwyższy czas wykończyć!

Zygmunt Gloger: „Jak ruta u ludu prostego, takrozmaryn u szlachty i mieszczan był troskliwie przez młode panny pielęgnowany na dzień ślubu, do którego uplatano zeń koronę. O rozmarynie i rucie lud śpiewa dotąd w starych pieśniach weselnych”. Tak, tak, rozmaryn to ten z piosenki, który ma się rozwijać. W innym miejscu badacz staropolszczyzny pisze: „Panienki doglądały ruty i rozmarynu (na wianki), lilii i lawendy. W czasach zygmuntowskich pojawiły się mirt i cyprys”. Wróćmy do tych staropolskich ziół. Niech pod ich znakiem stoi nasza wiosna.
Mój suszony rozmaryn przywiozłam z Hiszpanii (romero). Ale zna go kuchnia całego obszaru Morza Śródziemnego. Wchodzi m.in. w skład gotowej mieszankiziół prowansalskich. Nie bez powodu wymieniam Francję. W stosowaniu przypraw bierzmy przykład z jej dokonań. Przyprawy stosuje szeroko, ale z wielką odpowiedzialnością. Nie mogą zabijać naturalnego smaku surowców, lecz muszą go podkreślać. Gotowe mieszanki Herbes de Provence składają się z suszonego majeranku lub oregano, tymianku i cząbru, rozmarynu, jest w nich może szałwia, może mięta… Smak zależy od wytwórcy. Jest zawsze bogaty. Pod warunkiem, że suszonych ziół nie trzymamy kilka lat… Bukiet ziół rozwija smak w dobrej oliwie. Skropmy nią naszą niby-pizzę.
Alina Kwapisz-Kulińska


„Rosemary for remeberance” – mowi Ofelia podajac galazke rozmarynu Kroowej ( w swojej scenie nerwowego zalamania). W angielskim folklorze rozarymn jest zielem symbolizujacym pamiec.
Ale slyszalem takze od „ludowej” angielskiej sasiadki, ktora patrzac na bardzo bujny krzew rozmarnu pod naszym oknem, powiedziala do Starej, ze tylko bardzo silnym kobietom udaje sie bez trudu hodowac rozmaryn. Stara az specznialaa z dumy. No ale jej wystarczy palec pokazac, jest bardzo, obawiam sie, prozna na wlasnym punkcie….
Do tej tarty na francuskim ciescie, przed polozeniem lekko podpieczonych jarzyn (grzyby, cebula, kawalki cukinii, czerwonej papryki i grubo posiekanych zabkow czosnku) Stara kladzie plasterki koziego sera, posypyje wszusylp ziolami i polewa niewielka iloscia oliwy. Bardzo szybki i nieskomplikowany, ale efektowny lunch gdy sie ktos wprasza do domu w porze obiadowej.