2015-06-17.
Trochę zapału, a wymażecie Polskę z mapy Europy. Uwierzcie w siebie. Dosyć tej cywilizacji. Każdy może zostać pierwszym półgłówkiem kraju. Jako głowa Przeczypospolitej bądź jako czołowy bublicysta.
2015-06-17.
Trochę zapału, a wymażecie Polskę z mapy Europy. Uwierzcie w siebie. Dosyć tej cywilizacji. Każdy może zostać pierwszym półgłówkiem kraju. Jako głowa Przeczypospolitej bądź jako czołowy bublicysta.
Trochę zapału a wymażemy „saskie patologie”, żeby Polska swą powagą zdobiła mapę Europy. Pewni swych racji wykorzenimy bizantyjską cywilizację. Sfrustrowana sekta władzy nieudolnie próbuje odwrócić kartę historii, grając na emocjach nieświadomych półgłówków.
Takie zagrożenie jest czysto teoretyczne. Rewolta rzeczywiście ma miejsce, ale niczego nie wymaże. Co najwyżej zje (czytaj ośmieszy) swoje dzieci. A wybitnych bublicystów w Przeczypospolitej będzie czytała garstka takich samych głuptasów, bo wśród głuptasów czytelnictwo nie było powszechne a na dodatek gwałtownie się kurczy. I nie będzie tak łatwo zostać pierwszym półgłówkiem w kraju, bo konkurencja spora ale jurorów brak. Najpierw trzeba byłoby pośród półgłówków znaleźć wzorzec głupoty, aby wybrać dostatecznie durnych jurorów a przedtem jeszcze ustalić kryteria. To przekracza możliwości półgłówków, którzy jak tow. Wiesław wiedzą, że „…gdybyśmy mieli dostatecznie dużo cienkiej blachy moglibyśmy cały świat zarzucić konserwami, ale nie mamy mięsa.”
Szanowny Panie Sławku, Pańską wypowiedź, popartą dziesiątkami lat doświadczenia (od czasów Gomułki) w tej dziedzinie można by potraktować jako osiągnięcie naukowe, gdyby nie jej temat – głupota. Rozśmieszył mnie Pan do łez, w przerwie pomiędzy kolejnymi paroksyzmami śmiechu dam Panu radę : Nie każdą wiedzę popartą doświadczeniem należy upubliczniać !.
Głupota cieszy!.
Pisząc o głupocie nie pana miałem na myśli, ale skoro się pan sam zgłosił nie będę protestował. W końcu pan zna siebie lepiej ode mnie. A skoro jeszcze pana „Głupota cieszy!” to też nie zamierzam się temu sprzeciwiać. W tym kontekście udzielanie rad też ma swój wymiar.
@sławek.Głupota cieszy bo myślenie boli.
Półgłówków windujących na najwyższe piedestały RP innych półgłówków jest ci u nas dostatek i … jakby coraz więcej ich było.
Z niepokojem czekam jesiennych wyborów chyba,że:… dichlorodifenylotrichloroetan pomoże?
@slawek coś ostatnio czytałem o żądaniu przeprosin za używanie „bolesnych” słów pod adresem przeciwników, o dobrym domu, wychowaniu itd. Tylko nie mogę sobie przypomnieć kto to pisał. Pamięć już nie ta…
@ j.Luk – pamiętam propozycję przeprosin, nie pamiętam iżby to miało być żądanie. Dotyczyło słów pod adresem konkretnej osoby wymienianej z imienia i nazwiska. O dobrym domu też pamiętam a o wychowaniu sobie nie przypominam. Pamiętam także mój komentarz tej propozycji – nie formułowałem tam żądań, ani nie komentowałem wychowania tylko warunki, które umożliwiają ludziom zdobycie się na przeprosiny. Epilog dopisało życie, co wczoraj skomentowałem.
Warto może wskazać, iż w moim powyższym komentarzu nie padają ani czyny ani konkretni ludzie. Po prostu solidaryzuję się w proteście przeciw głupocie nie obrzucając nikogo wyzwiskami i nie wskazując palcem. To, że Autor a także moja skromna osoba podkładamy pod swój wpis jakieś desygnaty pojęciowe to zrozumiałe. W moim przypadku to niekoniecznie ludzie a pewne rodzaje postaw i zachowań. Kiedy moje obserwacje nie dotykają nikogo bezpośrednio i osobiście nie widzę powodu abym miał stosować autocenzurę.
@slawek jak raz nie o pana mi chodziło, a zwróciłem się do pana, bo pański komentarz był pod tamtym wpisem i byłem pewien, że pan pamięta.
Po prostu uważam, że jest czymś na skraju schizofrenii domagać się od kogoś kultury większej, niż się ją samemu prezentuje. Dotąd oskarżaliśmy o to elementy PISopodobne. A jak się przyjrzeć nam samym to wcale nie wyglądamy lepiej.
Tu nie ma odniesienia do konkretnej osoby? Dziwne, ja widzę.
@ j.Luk ma pan rację, w ogóle domaganie się „kultury większej, niż się ją samemu prezentuje” zakrawa na hipokryzję. Ja akurat „elementów PISopodobnych” nie oskarżałem o to. Moje zastrzeżenia do nich polegały i polegają na czym innym – oni nie zastanawiają się jak Polskę uczynić lepszą a jak ją uczynić własną. Na tej drodze są w stanie wyborcom obiecać dowolne rzeczy. Dobitnie to wyraził onegdaj Jan Olszewski, mecenas i były premier. Nie chodziło mu o to „jaka Polska” a „czyja Polska”. Odpowiedź jego i środowisk go popierających była precyzyjna – „nasza”. Do dziś oni tak myślą, do tego stopnia, że ostatnia wypowiedź tego pana wspomina o 3 szansie odzyskania Polski po wyborach jesiennych.Pierwszym krokiem do tego celu jest prezydentura pana Dudy. Domyślam się, że te dwie poprzednie to 1991-1992 oraz 2005-2007.
Myślę, że nie o kulturę wypowiedzi toczy się gra, a o kontynuacje demokracji liberalnej w Polsce. PiS uparcie dąży do jakiejś formy państwa autorytarnego czy dyktatury i specjalnie tego nie kryje. Polska ma być „ich” najlepiej na zawsze. Wtedy wszyscy będziemy musieli być zadowoleni, bo spróbowalibyśmy nie!
Kiedy mowa o kulturze, Jarosław Kaczyński w pozornie kulturalny sposób rozpętał kampanię nienawiści nazywaną inaczej wojną polsko-polską. Zomo, prawdziwi Polacy i prawdziwi patrioci, agenci, łapówkarze, lustracja, etc.
Reasumując – kultura to nie tylko forma ale także treść wypowiedzi. Słusznie pan zwraca na to uwagę ale dlaczego mamy bić się wyłącznie we własne piersi, skoro druga strona też bije się wyłącznie w nasze?
„dlaczego mamy bić się wyłącznie we własne piersi, skoro druga strona też bije się wyłącznie w nasze? ”
Choćby po to, bym potrafił rozróżnić kto mówi.
Ale to tylko taka moja fanaberia.
Miałem kiedyś klientkę dla której pracowałem kilka lat. Właścicielka dość dużej firmy. Pracowaliśmy kilka lat nad bardzo ambitnym i trudnym projektem, który według badań światowych udaje się statystycznie zaledwie w 5 % przypadków. Praca była tak wymagająca i stresująca, że jedynym ratunkiem przed przeciążeniem było poczucie humoru. Zwyczajowo mam sporą zdolność śmiania się z siebie samego. Klientka też wykazywała wysoką umiejętność śmiania się ze mnie. (Broń boże z siebie!) Na dłuższa metę taka postawa jest nieakceptowalna. Podobnie jest z nadstawianiem drugiego policzka. To tylko rozzuchwala drugą stronę i bywa kompletnie niefunkcjonalne.
@slawek, trochę się nie rozumiemy. Ja nie mam nic przeciwko wyzwiskom, skoro ktoś jedynie w ten sposób potrafi się porozumiewać.
Nie podoba mi się tylko żądanie kulturalnego zachowania ze strony kogoś, kto sam go wobec innych nie stosuje.
@ j.Luk – OK. Przyjmuję taki punkt widzenia. Należałoby się zastanowić czy człowiek potrafi ocenić poziom kultury własnego zachowania?
http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/kult1.jpg