Znany się zrobił profil na Fb „Polska w ruinie”.
Ja jednak widzę prawdziwie zrujnowaną Polskę w rozbuchanym, gówniarskim hejcie. To już nie jest kilku smarkaczy którzy pod płaszczykiem anonimowości napisali koleżance, że jest brzydka. To już plaga, zaraza wieku młodzieńczego wyrosła na pysznej pożywce wspomnianej anonimowości w sieci – dowalić komu się da! Zza krzaka rzucić butelką, z za nicka walnąć paskudnym słowem, tak wrednym, że aż czytającemu tchu brak. Wyszkoliły się dziateczki!
Stamtąd, z Netu to się przeniosło (albo odwrotnie) na szkolne korytarze – wycie młodocianych hien za kimś, kto słabszy albo na chwilę osłabł. Zaszczuwanie kolegi, koleżanki dziennikarza w rozpaczy. A kto im co zrobi?!
TO jest prawdziwie zrujnowana Polska. Pozwolenie na ten wszawy język hejtu od Prezesa, przez posłankę aż do Jasia czy Małgosi.
Myślę, że to nietrudne posadzić kilkunastu hakerów i wyłuskać adresy IP tych hien, a potem pójść z policją i zrobić sprawę rodzicom o brak dozoru, a młodzików i młodzianki wsadzić na jakiś czas do odosobnienia z kilku mądrymi (niezbyt młodymi i niezbyt nawiedzonymi) psychologami, żeby trochę pogrzebali w mózgach tych chorych na raka hejtu dzieci. NIKT tej dziatwy nigdy nie nauczył empatii, pozwolono im na wszystko, byleby tylko siedzieli w domu bo jak wyjdą „to się spocą”, więc te ogłupiałe hordy gówniarzy nienawidzą myślą i słowem i komputerem, najnowszym smartfonem – bo im nudno, bo słuchanie piosenek i piratowanie znudziło się, i teraz przyszła pora na zawody – kto dowali komuś osłabionemu ostrzej? Mocniej? Kto wredniej zarechocze z wybranej ofiary?
Tak zaszczuto Anię, Dominika i redaktora Filipa Ch. I masę innych.
Ta banda nieokrzesanych gówniarzy, odurniałych dzieci pastwi się nad innymi ludźmi bez żadnych konsekwencji ze strony świata dorosłych BO MOGĄ, bo maja możliwość, bo nie sięga ich żadna kara! A przecież są służby, mechanizmy, możliwości! Świat dorosłych głuchy i ślepy na to zjawisko jest odpowiedzialny za moralną ruinę tego pokolenia, tych dzieci ZŁYCH, bo głupich. Na naszych oczach Jaś uczy się nienawiści i okrucieństwa żeby Jan umiał! Potem Jan pójdzie do narodowców bo zwykłe funkcjonowanie i budowanie lepszego życia nudzi go śmiertelnie.
Nikt palcem nie rusza, bo przecież sąd, prokuratura powie, że to „niska szkodliwość społeczna”, albo gorzej – że „to dzieci”. Skoro gwałcicieli puszcza się wolno …
Oskarżenie skierowałabym przeciw rodzicom, szkole i policji, służbom, które nic nie robią lekceważąc problem. Czy ktoś wreszcie ruszy tyłek i zrobi z hejtu oskarżenie, proces, sprawę? Czy bezsilnie będziemy czytać o kolejnych skopanych i pokąsanych przez nasze bezstresowo chowane dzieci?
Małgorzata Kalicińska



@ BM
Puscil pan moj post u prof Hartmana, czego sie nie spodziewalem, a wyrzucil tutaj. …wa jak tu pana zrozumiec.
Najlepiej spróbować nie być agresywnym i szyderczym – w ogóle, ale specjalnie w jednym kierunku, w tym, który my akurat akceptujemy. Dobrze byłoby także starać się nikogo nie obrażać ani nie poniżać z naszego obozu (naszych przeciwników może pan maltretować dowolnie). Nie ma co także próbować ułatwić wygranie wyborów tym, których nie lubimy: nie damy się nabrać ani na „cienką ironię”, ani na wyssane z palca newsy, ani na żadną inną propagandę.
Podrapałem się po siwej czuprynie i zastanowiłem się dłuższy ciutek nad rozpaczliwym w wymowie tekstem Pani Małgorzaty Kalicińskiej… problem młodych i nie tylko ich, istnieje od zawsze.
Nie pomnę który z polityków rzymskich napisał, O TEMPORA, O MORES.. chyba Cyceron, ale nie chce mi się sprawdzać w Internecie.
A to anegdota.
W minionym wieku młodzież napisała gdzieś na ścianie w teatrze zdanie do Aleksandra Fredry który pojawił się z młodą żoną.
„Stary Fredro w książkach grzebie a młodzież mu żonę jebie..”
Mistrz nie skonfundowany dopisał..
„Jebcie jebcie moje dziatki, ja jebałem wasze matki.
I jak widać z tej przyczyny, wy jesteście skurwysyny.”
Już wyobraziłem cobie Kropkę nad I panią Monikę zadającą Mistrzowi pytanie, i co pan na TO? Oczywiście po uprzednim pokazaniu napisu..
Pole rażenia tego napisu było niewielkie, podobnie jak prawdy głoszone z ambon czy minaretów bez nagłośnienia bo go nie było.. zmieniły się tempora a z nimi mores.
Obecnie Bóg Internet, w swej przemyślanej ignorancji, pozwala na swoim ciele pisać wszystko, bez ograniczeń wiekowych intelektualnych czy moralnych pochodzących z określonej narodowej kultury.
Piszta co chceta i radźcie sobie z tym problemem sami.
Pytanie, kto ponosi za to wszystko odpowiedzialność?
My wszyscy.. czyli nikt..
Kiedyś ci z Mysiej nie przepuszczali bluzgów, o polityce nie wspominając.
„Takie będą … ”
Szykujmy się na najgorsze.
Obawiam się Szanowna Pani Autorko, że nikt z tym nie zrobi porządku. Nienawiść, której odmianą jest polska bezinteresowana zawiść, jest niereformowalna. J.Kaczyński zbudował na nienawiści podpierając się Carlem Schmittem potężną formację polityczną. Niewykluczone, że nienawiść pozwoli mu po raz drugi sięgnąć po władzę.
Nienawiść młodych hejterów jest trudna, o ile w ogóle możliwa do ścigania, w tym prawnego. Musi się ta nienawiść nakarmić sama sobą i wypalić. Po pewnym czasie jak każde zjawisko przestanie być „trendy” i stanie się zwyczajnym „obciachem”. Największym wrogiem nienawiści jest satyra, groteska oraz powszechne wyszydzenie i wyśmianie. Ofiary, o których Pani wspomina są wstrząsającym świadectwem bezmyslnego hejterstwa. Pytanie o nastepne ofiary jest zasadne, bo zmarłym juz nie pomożemy. Zapobiec kolejnym tragediom może tylko przyjaźn, bliskość, zrozumienie, akceptacja i życzliwość. TEgo wszystkiego nie da się osiągnąć inaczej niż w drodze dialogu. Dotychczasowe ofiary kojarzą mi się z powszechnym zjawiskiem obojetności.
A wystarczyło przyłożyć się do wychowania swoich dzieci. No, ale były przecież ważniejsze sprawy, czyż nie?