Jacek Parol: Nie dla kołysanki

kolysanka2016-02-08.

Nie dajcie się uśpić tym, którzy uważają, że PiS ma mandat do rozwalania kraju, bo wygrał w demokratycznych wyborach. Narracja, według której trzeba cierpliwie czekać, zachować higienę ciała i ducha i za cztery lata im pokazać, co się o nich sądzi jest dziś równie groźna jak to, co robi PiS.

Uznanie legitymacji PiS do niszczenia kruchej konstrukcji demokracji, uznanie, że wygrali, więc mają prawo do rządzenia jak chcą, to gra do tej samej bramki, co PiS. Jaki kłopot ma bowiem PiS z opozycją, która uznaje jego mandat do rządzenia, deklaruje bezwarunkową wolę uszanowania wyniku wyborczego, deklaruje, że nie jest przeciwko PiS i w żaden sposób nie zamierza dążyć do odsunięcia PiS od władzy? Gdy jeszcze dodaje, co jakiś czas, że nowe wybory nie przyniosłyby niczego dobrego – to okazuje się, że w zasadzie mówimy o społecznym koalicjancie, a nie opozycji.

To jest oczywiście jakaś opcja polityczna. Spuszczać powietrze, kanalizować emocje w formie niegroźnych happeningów i trwać ku radości liderów PiS. Z ich punktu widzenia to opozycja idealna. Lojalna, niezagrażająca w żaden realny sposób, a jednocześnie puszczająca parę w gwizdek. Dodatkowo, co już się dzieje, dająca prawo do stwierdzenia, że przecież jest demokracja skoro ludzie mogą sobie do woli demonstrować.

Czasem mam wrażenie, że wredne komentarze o ludziach w norkach, gorszym sorcie, komunistach i złodziejach mają podgrzać emocje i sterować nimi w kierunku wygodnym dla PiS.

Dlaczego piszę o tym po raz kolejny?

Bo nie będzie żadnych wyborów za cztery lata. Trybunał Konstytucyjny został sparaliżowany. Nie wyda już żadnego twardego orzeczenia w obronie łamanego prawa. Trójpodział władzy jest w trakcie demolowania. Do wyborów władza sądownicza niezależna od władzy będzie mglistym wspomnieniem. Co stanie na przeszkodzie przed całkowitym podporządkowaniem sobie przez pisowców Państwowej Komisji Wyborczej i wszystkich innych? Kto zabroni zmienić ordynację wyborczą na taką, w której mając 30 % poparcia weźmie się 290 mandatów?

Że to niemożliwe? A żądanie przez Kempę… uzasadnienia wyroku TK wydawało się możliwe pół roku temu? Za cztery lata Kaczyński będzie mógł zgodnie ze swoim kaprysem wybory wygrać korzystając z różnych rozwiązań.

I co wtedy? Zostawimy odbicie Polski naszym dzieciom, czy wnukom? Bo kiedyś ją odzyskamy. Europejską, otwartą, świecką, urządzoną tak, by było miejsce i dla większości i dla mniejszości. Tylko czy w imię fałszywie rozumianego spokoju warto zmarnować dekadę albo dwie?

Nie chce skończyć pesymistycznie i nie chcę, jak czasem widzę w komentarzach, wyprowadzić ludzi na barykady. Wręcz przeciwnie, nawet pokojowe demonstracje uważam za bardzo ułomne narzędzie, a wzywanie do demonstracji konfrontacyjnych za herezję.

Ponownie wzywam do rozmawiania ze wszystkimi siłami, którym Polska urządzana przez PiS się nie podoba. Wszystko wskazuje na to, że taka koalicja ponad podziałami miałaby większość i siłę.

Na co więc czekać?

Jacek Parol

Print Friendly, PDF & Email

8 komentarzy

  1. BM 2016-02-08
    • Marian. 2016-02-08
  2. Junona 2016-02-08
  3. slawek 2016-02-08
  4. narciarz2 2016-02-09
  5. narciarz2 2016-02-09
  6. zenjk 2016-02-09
  7. Magog 2016-02-09
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com