Na przełomie stycznia i lutego skończy się rok małpy i zacznie się rok koguta. Kto był Pierwszą Małpą roku 2016 w Polsce? Kto był taką Małpą w Europie? Kto na świecie?
Kto będzie Pierwszym Kogutem roku 2017 w Polsce? Kto w Europie? Kto na świecie?
Mam pewne doświadczenie we wróżeniu, bo 40 lat temu wróżyłem moim Koleżankom z kart Ich przyszłość. Jednej wywróżyłem męża safandułę i brak kariery w telewizji. Koleżanka ta została nieco później moją żoną, i wróżba spełniła się w 100%! Dlatego lepiej moje wróżby brać na poważnie!
Moja wróżba rok 2017 wygląda następująco:
Podstawowym problemem Polski będzie kot Prezesa, który zostanie zamknięty w odizolowanym pomieszczeniu razem z atomem radioaktywnym, który albo się rozpadnie, albo nie. Jeżeli się rozpadnie, uruchomi mechanizm otwarcia butelki z trucizną, i kot zostanie uśmiercony. Jeżeli się nie rozpadnie, kot będzie żył. Przez cały rok kot będzie dostawał jedzenie, ale nie będziemy mieli możliwości zajrzenia do pomieszczenia z kotem. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy atom się rozpadnie – będzie on jednocześnie rozpadnięty i nierozpadnięty aż do momentu, kiedy zajrzymy do środka. Tak samo kot Prezesa (kiedyś Schroedingera) będzie jednocześnie żywy i martwy (będzie w superpozycji stanu bycia żywym i bycia martwym).
Wróżę, że Polska w roku 2017 będzie w stanie superpozycji różnych stanów: jednocześnie będzie demokracja, i jej nie będzie. Jednocześnie będziemy w Unii Europejskiej i w niej nie będziemy. Jednocześnie będziemy się zbroić i rozbrajać. Jednocześnie będziemy uczyć dzieci i je ogłupiać. Jednocześnie będziemy weseli i smutni. I tak dalej…
W takim stanie superpozycji różnych stanów będziemy tylko do momentu, aż ktoś (Unia Europejska, Putin, banki, przemysłowcy) nie sprawdzi, czy jesteśmy martwi, czy żywi. Ja, wróż Hazelhard, wróżę, że jeszcze w roku 2017 nas nikt nie sprawdzi.
Ale będzie to rok ostatni, kiedy jeszcze nam się uda. W roku 2018, jeżeli tak dalej pójdzie, wypieprzą nas z hukiem z Unii, Putin się nami zaopiekuje, frank będzie po 8 złotych, a jedynym jasnym punktem będzie piłkarska reprezentacja, która sięgnie po medal na Mundialu.
W odróżnieniu od atomu promieniotwórczego, który nie ma żadnej możliwości decyzji, czy się rozpaść, czy nie, a także w odróżnieniu od kota, który nie ma możliwości wpłynięcia na atom, żeby się nie rozpadał, my możemy wybrać, czy chcemy być żywi, czy martwi.
19% z nas, czyli tzw. „Suweren”, wybrało cywilizację śmierci w objęciach postsowieckich. Czy te 19% pociągnie nas wszystkich za sobą? Tutaj karty nie dają jednoznacznej odpowiedzi.
A kto będzie Kogutem 2017? Myślę, że będzie to PIRS, nasz Kolega redakcyjny. A kto był tą Małpą 2016? Oczywiście też PIRS. Dlaczego On?
Ano tak pokazały wnętrzności padłego tygrysa, którego niedawno znalazłem w Lesie Kabackim.
A tak na „poważnie” to życzę Wszystkim dosiego!
Hazelhard



Swego czasu zabawiałem się porównywaniem horoskopów. Chiński jest dość ciekawy i robiłem tam nawet pewne badania aby sprawdzić ile jest prawdy w nim zawartej.
Pisałem rok temu o zbliżającym się Roku Małpy i w najbliższym tekście wracam do tego. Natomiast o Roku Koguta napiszę tuż przed tym jak się zacznie, a zacznie się 28 stycznia br. Będzie to Rok Ognistego Koguta.
Lata Ognistych zwierząt odznaczają się tym, że cechy ludzi urodzonych pod tym znakiem są dziesięciokrotnie wzmocnione. Dlatego np. na Wschodzie nie palą się do rodzenia dzieci w Roku Konia Ognistego. Dlaczego? Bo Koń swoją obecnością ochrania rodzinę, a kiedy jemu się nie powodzi to i całej rodzinie też. A Ognisty Koń łatwo popełnia wpadki.
Napiszę o tym może szerzej, bo ile można o Kaczyńskim? Gdyby telewizje nadawały tylko wtedy kiedy mają coś ciekawego czy istotnego do zakomunikowania to by nie musiały pokazywać takich postaci ani cytować ich wypowiedzi.
Napiszę trochę szerzej o swoich doświadczeniach z tymi horoskopami, choć oczywiście nie streszczę całej wiedzy, bo jest ogromna. Horoskop chiński różni się tym od innych że nie ma tam przepowiedni typu „strzeż się wysokiego szatyna” czy „jakaś brunetka źle ci życzy”, natomiast jest wiele o cechach ludzi, o pewnych elementach na które trzeba zwrócić uwagę itd. Jeżeli ścisły i krytyczny umysł Bogdana nie zadrży i nie usunie „tych bredni” to rozpiszę się szerzej.
Ale, drogi Hazelhardzie, mogę być co najwyżej honorową Małpą czy Kogutem. Sam jestem spod innego znaku.
Wszystkiego dobrego!
Wróżby trochę się spełniają, niekoniecznie w okresie którego dotyczą. Najtrafniejszą wróżbą jest powiedzenie Franciszka Szkvora z opowiastki Szwejka opisane w rozdziale 3. Przygody Szwejka w Királyhíd : „Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było.”
Urodziłem się 20 stycznia czyli na granicy dwóch znaków Zodiaku. Dlatego mogę sobie wybrać z obydwu. I niech mi ktoś zabroni! 🙂
innymi słowy:
J. LUK
Jest pan spod znaku Smoka, do Węża brakuje ponad trzy tygodnie (w Pana roku zaczął się Rok Smoka dopiero 14 lutego). Zresztą jest Pan zbyt pracowity jak na typowego Węża 🙂
Przepraszam, to Rok Węża zaczął się dopiero 14 lutego.
A, w chińskim? A to tak, smoczysko 🙂 Czasem nawet zaryczeć umiem 🙂
@LUK
Urodzeni w tej dekadzie 20-30 I) znajdują się pod dodatkowym wpływem Wenus, która to planeta symbolizuje piękno, miłość i harmonię. Osoby z tej dekady myślami najczęściej bujają w obłokach, nie interesując się zupełnie sprawami przyziemnymi. Odznaczają się co prawda dużym poziomem intelektualnym i błyskotliwością , jednak są to wyizolowani idealiści. Trudno jest ich włączyć w system stałych obowiązków, gdyż przyświeca im głównie walka o szczytne ideały, często zgoła nierealne. Na co dzień są ludźmi miłymi, dobrotliwymi, tolerancyjnymi, nie interesują się plotkami, nie uczestniczą w żadnych rozgrywkach personalnych ani nie zabiegają o korzyści osobiste. Tam, gdzie mogą bronią słabszych i pokrzywdzonych, zwalczają wyzysk i niesprawiedliwość społeczną. Czynią to wyłącznie metodami pokojowymi, gdyż na walkę fizyczną są nazbyt bojaźliwi, sami ulegają przemocy. W pracy zawodowej, szczególnie zespołowej, są bardzo pożądani, gdyż ich pomysły organizatorskie i racjonalizatorskie przynoszą zauważalne efekty. Sami nie zabiegają o wyróżnienia ani o korzyści materialne. Z taką mentalnością trudno być człowiekiem zamożnym. Wodniki z tego okresu są bardzo uczuciowe i przeżywają duże namiętności. Szybko się zakochują, lecz starają się nie okazywać tego po sobie. W wyznawaniu miłości i czułości są bardzo oszczędne. W dalszym pożyciu cechuje je liberalizm. Tolerują nawet kontakty pozamałżeńskie u swoich partnerek. Nie czują się wcale zazdrosne. Najważniejsza jest dla nich przyjaźń i zrozumienie.
W pierwszej dekadzie Wodnika urodzili się m.in.:
Hazelhard- prześmiewca
Federico Fellini – reżyser
George Byron – poeta
Henri Stendhal – pisarz
George Harrison – piosenkarz
Wolfgang Amadeusz Mozart – kompozytor
Hazelhard urodzony w tej dekadzie? A więc jest Kozą. Rok Małpy zaczął się wtedy dopiero 12 lutego.
Mały jak brzoza, a głupi jak koza!