Na pasku na dole ekranu leciała informacja, że minister Ziobro jest za losowaniem sędziów do każdej sprawy. Chyba usnąłem, ale wydawało mi się że ciągle oglądam jakiś program.
To była wielka estrada, chyba w teatrze albo w operze. Na scenie Grażyna Torbicka w długiej sukni coś mówiła, ale jak to u nas, czy to w kinie czy w telewizji, muzyka zagłuszała słowa. Scena była pięknie udekorowana, a na wielkim telebimie z tyłu migały różne obrazy i co chwila pojawiał się ogromny napis: SPRAWIEDLIWE LOSOWANIE! Poniżej reklama Lotto – można było obstawiać wyniki i wygrać parę milionów złotych.
Pojawił się napis SEJM, gwar i muzyka ucichły i usłyszałem głos pani Grażyny:
Najpierw rozpoczynamy losowanie poszczególnych partii.
Uruchomiono bęben taki jak w losowaniu Lotto, a na ekranie widać było jak kotłują się kulki z napisami. Po chwili pojawiła się pierwsza kulka z napisem Polski Ruch Monarchistyczny. Partia ta otrzymała numer 1 na liście. Po kolei wyskakiwały kulki z nazwami pozostałych partii – zauważyłem partię Frankowicze Przeciw Bezprawiu a potem Normalny Kraj i PSL.
Po chwili powrócił napis SEJM i przystąpiono do losowania posłów z długiej listy kandydatów. Jakoś to za szybko szło, ale zauważyłem w górnym rogu telebimu napis POWTÓRKA PROGRAMU. A więc to były fragmenty powtórki.
Zaprezentowano krótkie wypowiedzi co bardziej znanych osób. Brudziński i Kaczyński, którzy trafili do partii Razem, krzyczeli na uczestników jakiegoś marszu „kapitaliści i złodzieje!”. Leszek Miller, który, jak podano, chciałby wylosować przywództwo PSL, perorował coś o rolnikach, którzy są solą tej ziemi i o konieczności zwiększenia dopłat bezpośrednich z Unii. Andrzej Duda, teraz członek małej komunistycznej partii, pieklił się na Kościół, który jest źródłem wszelkiego zła i obskuranctwa. Czyżby zlikwidowano urząd prezydenta?
Krótki wywiad z Krystyną Pawłowicz. Narzekała na manipulacje przy losowaniu – nie załapała się do parlamentu. Na ramieniu bluzki miała naszyty znaczek partii Legion Patriotów. Michał Kamiński, teraz członek SLD, potępiał wszelkie prześladowania lewicy: „tylko rządy lewicy zapewniały Polsce rozwój, to lewica wprowadziła Polskę do Unii, wszelkie ustawy dyskryminujące byłych członków PZPR są głęboko niesprawiedliwe”. Wtórował mu Roman Giertych, uzasadniając kłopoty gospodarcze i społeczne tym, że partie przesunęły się na prawo. Jakiś rolnik, teraz w Kukiz’15, przekonywał, że okręgi jednomandatowe są rozwiązaniem wszystkich problemów. Bartosz Arłukowicz stał ramię w ramię z Korwinem Mikkem. Ziobro nawoływał do przerwania spirali nienawiści, ale nie zauważyłem do jakiej partii trafił. Widać było, że politycy sprawnie weszli w nowe role.
Chyba odbyło się w międzyczasie LOSOWANIE POCIESZENIA i teraz pokazano migawki. Niektórzy politycy znaleźli posady w innych dziedzinach. Radosław Sikorski, obecnie dyrektor Pałacu Kultury i Nauki, z uśmiechem odsłaniał na frontonie tablicę ku czci Józefa Stalina. Pani Szydło znowu była kierowniczką ośrodka kultury w Brzeszczach. Macierewicz uczył w szkole. Donald Tusk czyścił od zewnątrz jakieś kominy.
„Oglądają państwo wielkie losowanie na scenie PEPSI-ARENA”, oznajmiła spikerka. „Za chwilę obejrzymy na żywo losowanie premiera, a następnie odbędzie się losowanie partii, które wejdą w skład koalicji rządzącej. Przypominamy – premier nie musi być członkiem partii wchodzącej w skład koalicji. SPRAWIEDLIWE LOSOWANIE gwarancją dobrych rządów. Można typować wyniki wyborów. Przewidywana pula nagród wynosi 17 milionów zł”.
Poleciały reklamy, a z boku telebimu pokazała się lista wylosowanych wstępnie kandydatów na premiera. Większość nazwisk nic mi nie mówiła.
W przerwie zaprezentowano debatę publicystów. Zastanawiali się, ile partii zostanie wylosowanych do koalicji. A może tylko jedna? Rozważano różne warianty. Ktoś przypomniał, że tych wszystkich zaskakujących nas zdarzeń można byłoby uniknąć gdyby wyborcom chciało się uczestniczyć w wyborach. Właśnie miałem się dowiedzieć, kto by najlepiej rządził, kiedy spikerka przerwała program – rozpoczęło się losowanie premiera.
Miejsce losowania wyglądało jak w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”. Na telebimie po okręgu migały zdjęcia kandydatów, a na środku, przy wielkim przycisku, stał Jerzy Owsiak, podobno wybrany na to stanowisko w powszechnym SMS-owym głosowaniu. „Kogo by pan chciał wylosować?” zapytał Piotr Gąsowski, prowadzący zwykle tamten teleturniej. „Dobrze żeby to była kobieta” odpowiedział Owsiak i walnął w przycisk. Wirujący krąg zatrzymał się i na ekranie pojawiła się twarz Janusza Palikota.
Rozległy się oklaski i okrzyki „brawo premier!”. Palikot, uśmiechnięty, podniósł się z fotela w trzecim rzędzie. Był ubrany w zieloną marynarkę, żółty sweter, niebieskie spodnie i miał żółte włosy. Publiczność zaczęła skandować: Ex-po-sé! Ex-po-sé! Ex-po-sé!
Palikot energicznie wbiegł na scenę, ucałował Grażynę Torbicką, chwycił mikrofon i wyciągnął z kieszeni kartkę.
Dziś z ręki sprawiedliwego losu otrzymuję władzę i będę ją sprawował dla dobra narodu.
Przez zbyt długi okres wąska grupa osób w naszym kraju zrywała owoce, podczas gdy ludzie cierpieli. Elity prosperowały, ale ludzie nie korzystali z tego. Rządy broniły siebie, a nie mieszkańców tego kraju. Ich zwycięstwa nie były waszymi triumfami. Wszystko się od tego momentu zmienia, ta chwila to wasza chwila, ona należy do was. To wasz dzień. Polska to wasz kraj.
Przez wiele dziesięcioleci wzbogacaliśmy przemysły innych krajów, kosztem polskiego przemysłu. Pozwalaliśmy na ochronę innych krajów kosztem naszej armii, broniliśmy granic innych krajów odmawiając ochrony naszej granicy. Wydawaliśmy miliardy złotych na zagranicę, podczas gdy polska infrastruktura popadła w stan ruiny.
W tej chwili patrzymy tylko w przyszłość. Od tego dnia naszym krajem będzie rządziła jedna wizja: najpierw Polska. Każda decyzja odnośnie do handlu, podatków, imigracji, spraw zagranicznych będzie podejmowana tak, by korzystały na tym polskie rodziny.
Polska znów stanie się zwycięska, zwycięska jak nigdy wcześniej. Przywrócimy nasze miejsca pracy, nasze granice, nasze bogactwo i nasze marzenia. Zbudujemy nowe drogi, autostrady, koleje w całym naszym wspaniałym kraju. Doprowadzimy do tego, że nasi ludzie przestaną pobierać zasiłki, a wrócą do pracy. Będziemy się trzymać dwóch prostych zasad – kupuj polskie i zatrudniaj Polaków. Będziemy szukali przyjaźni z innymi krajami, ale przy zrozumieniu, że każdy kraj ma prawo na pierwszym miejscu stawiać swój własny interes. Nie będziemy narzucać naszego sposobu życia komukolwiek, będziemy świecić przykładem, tak aby inni chcieli podążać naszą drogą.
Jeśli otworzymy nasze serca na patriotyzm to nie będzie tam miejsca na uprzedzenia. Zawsze będą nas chronić nasi wspaniali żołnierze i co najważniejsze – będzie nas chronić Bóg. Musimy myśleć szeroko i mieć jeszcze szersze marzenia. Nie możemy tolerować polityków, którzy bez przerwy gadają i nic nie robią. Czas na puste gadanie minął. Wybija godzina działania. Nie pozwólcie nikomu powiedzieć, że się nie da. Pozbędziemy się podziałów. Wszystkim Polakom, we wszystkich miastach mówię, usłyszcie te słowa – nigdy więcej nie będziecie ignorowani. Wasza odwaga, dobro i miłość będą nas prowadzić. Dzisiaj jesteśmy tu po to, żeby uczynić Polskę ponownie dumną, bogatą, bezpieczną. Razem sprawimy, że Polska będzie znów wielka. Niech Was Bóg błogosławi i niech Bóg błogosławi Polskę.
Ponownie pojawiła się Grażyna Torbicka i oznajmiła: Proszę Państwa, za chwilę ważne losowanie – zostanie wylosowana koalicja rządząca.
Znowu pojawiły się reklamy, powtarzane po kilka razy przez kwadrans. Głos spikerki:
Przystępujemy do losowania partii koalicji.
W wielkim bębnie zawirowały kuleczki i po kolei wyskakiwały numery a potem nazwy partii, głośno odczytywane przez spikera. Koalicję utworzą Polski Ruch Monarchistyczny, Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka, Związek Słowiański i PSL.
Na telebimie pojawił się wielki napis DOBRA ZMIANA.
Ocknąłem się.
PIRS


cholera – Pirsie – nie losowali po peselach???? Tylko te stare karuzelowe mordy??? Bo ja, to mógłbym Panią Torbicką nawet bez losowania pocałować…..:-) Chociaż jak się głębiej zastanowić – to losowanie do SiS (sejm i senat) po nrze Pesel mogłoby jeszcze nie daj bobrze wprowadzić jakąś nienaturalną normalność do Wiejskiego cyrku.
Pozdrawiam
P.S. idę się zdrzemnąć.
A było nie jeść tyle wieczorem 🙂
Co tam losowanie!
ZEBRALIŚMY STÓWĘ W WOŚP …
TO O CO APELOWAŁEM NA WSZYSTKICH FORACH INTERNETOWYCH ZISCIŁO SIĘ…
TO NAJLEPSZA ODPOWIEDŹ TYM OBSZCZYPŁOTOM Z PISSIORNI…
Nic nowego. Takie losowanie zwano drzewiej sortycjami.
Teraz tylko losowanie może do Sejmu wprowadzić normalnych i przeciętnie uczciwych ludzi. Dopóki kandydat na listy musi być osobą sprawdzoną pod względem przydatności dla partii (niekompetencji, amoralności, pazerności i posłuszeństwa wodzom), dopóty będziemy się staczać ku rozkoszom Nowego Wspaniałego Świata.
Notabene, dzięki sortycjom moglibyśmy wreszcie spróbować osiągnąć monteskiuszowski trójpodział władzy. Bo to, do czego prowadzi rozpowszechniony wszędzie w świecie zachodnim dwupodział, możemy zobaczyć na przykładzie Turcji, Węgier i teraz Polski. „Kroczem” do „suwerennych” totalitaryzmów.
Brawo PIRS – to lepsze od Ucha Prezesa, dawno już nie było tak dobrej satyry na polską scenę polityczną
Pośmialiśmy się ? – no to teraz do roboty na poważnie bo jeśli śmiech i satyra nam wystarczy to JK, przy pomocy Pana Zbyszka, urządzi nas na długo (mnie od ostatecznego końca), ale niedoczekanie ich…
Chyba jeden z najlepszych ( i bezkonkurencyjnych) tekstów Pirsa. Ale dlaczego nigdzie nie wylosowano Magdaleny Ogórek, najbardziej zakłamanej kobiety jaką w życiu osobiście poznałem ?