2018-04-27.
J
ako fizyk uwielbiam robić eksperymenty. Takowym jest nagranie rozmowy z Jackiem Władysławem Bartyzelem i zarekomendowanie jej na Studio Opinii.
Eksperyment uznam za udany, jak zakończy się naszą ciekawą dyskusją, bo to, co mówi JWB wcale nie jest oczywiste, ale, IMHO, warte przemyślenia.
JWB jest synem Jacka Bartyzela i przy okazji warto skonfrontować poglądy Ojca (mojego rówieśnika) i Syna.
Poglądy JWB są liberalne zarówno w sferze obyczajowej, jak i ekonomicznej. Przyznam się, że 30 lat temu myślałem bardzo podobnie jak On. Teraz, szczególnie po obserwacji skandynawskiego modelu życia, nie jestem już wcale taki pewny, czy małe podatki to droga do szczęśliwości.
Zgadzam się z JWB, że 500+ to działalność amoralna i bezsensowna. Ale już, na przykład, z Jego niechęcią do wyprowadzania samochodów z miast, niekoniecznie, bo uważam, że benzeopireny ze spalin i opon to mordercze świństwo i absolutnym priorytetem powinno być pozbycie się ich z powietrza, które wdychamy.
JWB, jako Człowiek Ideowy, wystąpił z .N miesiąc temu w ramach protestu wchłaniania tej partii przez PO i odejścia od liberalnego programu (np., podatku liniowego). Ja, jako człowiek naiwny, ciągle wierzę, że .N trafi na właściwe tory, ale… wcale nie wiem, co to znaczy „właściwe”.
Anyway, posłuchajcie, a potem komentujcie:
Rozmowy z Hazelhardem: Jacek Bartyzel
Uploaded by Michał Leszczynski on 2018-04-27.
Hazelhard

Słuchałem ze zdumieniem coraz większym, a kiedy dowiedziałem się że Razem to komunizm – nie zdzierżyłem i wyłączyłem. Sorry Hazelhardzie. Sam pomysł wywiadów OK, ale może nie z doktrynerami.
Też byłem zduminoy. W zasadzie można by przestać słuchać, gdy się okazało, że pobieranie podatków to złodziejstwo.
PIRSie, MrE: Z Wami też chętnie porozmawiam. 🙂
W 2015 roku opublikowałem jeden tekst twojego rozmówcy. Następnego już nie chciałem; uznałem, że pewne jego poglądy balansują – wszelkie proporcje zachowując –- na granicy rozważań antyszczepionkowców. Dyskusja z nimi nie jest możliwa w trybie racjonalnym, zaś wyzwisk nie chcę prowokować. Choć i tak niektórzy nie wytrzymują… Więc nie: merytorycznej dyskusji pod tym tekstem się raczej nie spodziewaj.
Kiedy właśnie z antyszczepionkowcami trzeba umieć dyskutować. Tak samo jak z wyznawcami religii smoleńskiej. Postawa „wzruszania ramion”, że to głupota, prowadzi do tego, że coraz więcej ludzi nie szczepi dzieci, a kilkadziesiąt procent Polaków nie znosi pozostałych. W wywiadzie poruszonych zostało wiele wątków, ale może skoncentrujmy się na jednym: Czy należy zamknąć program 500+? Może jednak jakaś dyskusja się wywiąże… 🙂
Długo by gadać. Ale chcesz w kwestii 500+? Proszę bardzo.
Podejdźmy do sprawy pragmatycznie: każda partia, która zechce to odebrać lub choćby skrytykować – przegra z kretesem. EoF.
A moje osobiste zdanie jest takie: państwo MUSI być opiekuńcze. W największym stopniu, na jaki je stać. I najbogatsi muszą się składać na najbiedniejszych, zaś pewne usługi muszą być docelowo całkowicie bezpłatne: edukacja i ochrona zdrowia przede wszystkim. Z tym, że wykonujący tę usługę – tj. lekarze, pielęgniarki, personel medyczny oraz nauczyciele wszelkich kategorii i stopni – muszą być docelowo opłacani znacznie lepiej niż pozostali. Rozumiem to tak, że o ile zwykłemu człowiekowi należy się – bez względu na jego postawę życiową – minimum socjalne (nie: egzystencji!), to im należy się minimum luksusu.
Jak to osiągnąć? Podatkiem progresywnym i kolosalnymi podatkami spadkowymi, niedopuszczającymi do powstawania bogatych rodów. Nie może być tak, że w luksusie będzie żył wnuk wielkiego człowieka, będący bęcwałem; oczywiście oznacza to, że rodzina nie jest dla mnie żadną wartością.
A pewnych poglądów – w każdym razie tu, w SO – za cholerę nie dopuszczę. Nie mam zamiaru na przykład rozmawiać z antysemitą czy w ogóle nacjonalistą. Powoływanie się na wolność słowa to dziś głównie pałka w rękach neoliberalnej prawicy i podobnego paskudztwa. Jak zaś kto chce sobie głosić androny – to przy dzisiejszym modelu komunikacji nic nie stoi na przeszkodzie, by sobie zrobił jakieś Studio Opinii Idioty i tam pisał co chce. Tu tak nie będzie.
A dlaczego? Bo ja to redaguję i tak mi się podoba. Kto tego nie akceptuje – ma dziś możliwość podłączenia się do najbardziej egzotycznej grupy możliwej do pomyślenia. Są.
BM – kapeluszem do ziemi………
@ Hazelhard,
Pewnie masz rację, że z fanatycznie wierzącymi w zaklęcia też trzeba rozmawiać. Ale trzeba umieć rozmaiwać i trzeba też umieć w tej rozmowie zaznaczyć, kiedy ktoś z obszaru racjonalnych argumentów odpływa w sferę dogmatycznych wierzeń. Inaczej po prostu dajemy trybunę (albo chociaż małą trybunkę) do szerzenia tych poglądów.
Kiedy ja się z większością wypowiedzi JKB zgadzam. Ci, co się nie zgadzają (np., z tym, że 500+ jest niemoralne) z wypowiedziami JKB (albo moimi), niech się do nich odniosą merytorycznie. Opowiadanie o tym, że ktoś jest nieracjonalnym fanatykiem do niczego nie prowadzi. Gdyby SO było obowiązkowe, to trzy czwarte Polski uważałoby Autorów SO za zdrajców ojczyzny i nie chciałoby z nami dyskutować. Czy my chcemy być tacy sami?
hazel….do Twoich wypocin nie można się odnieść merytorycznie. Już kiedyś tak było……….to był chyba tekst o Balcerowiczu……….
do fanatycznie wierzących należy przemawiać ogniem ciągłym ….i patrzeć na nich przez pryzmat muszki zgranej ze szczerbinką……..
Od dawna obaj wiemy, że podobnie myślimy. Tylko pana częściej cholera trzęsie.
Jeśli rozmówca zaczyna od definiowania podatków jako kradzierzy i to powtarza, to ja dyskusji w tak zakrojonym polu pojęciowym prowadzić nie potrafię.
był już taki jeden – nazywa się Tusk. ukradł podatki biednym, żeby zapłacić za bałagan na autostradach……. mnie pasowało. Sporo czasu spędzam za kierownicą……..
Czasem chciałoby się wziąć udział w dyskusji, bo bywają ekscytujące tematy. Ale mając prawo do komentarza (krótkiego z natury rzeczy), trudno w nim zmieścić porządną argumentację, bez rozwinięcia.
W rezultacie pozostaje pokazanie kciuka, i machnięcie ręką.
HAZELHARDZIE,
a o czym wy tam w Nowoczesnej teraz debatujecie (jeśli w ogóle)? Czy po Twoich krytycznych uwagach zmienili już program, a przynajmniej napisali go w zjadliwy (od „zjedzenia”) sposób? Czy posłowie już wiedzą, że swoje wsteczne poglądy powinni ukrywać przed wyborcami, a przynajmniej nie pchać się z tym przy głosowaniach? Może nam przybliżysz tematykę i wyjaśnisz dlaczego uważasz że warto na Twoją partię zagłosować. Z zastrzeżeniem: czy głosowałbyś na nią gdyby się okazało że ma 2-3% poparcia?
PIRSie,
Sporo o .N opowiedział JWB. Z Jego opisu sytuacji wynika, że zarówno Ty, jak i BM, powinniście głosować na .N, bo partia skręciła ostro na lewo. Ja chciałbym, żeby wróciła na kurs bardziej liberalny, ale tak naprawdę, to dla mnie najważniejsze jest to, żeby PiS nas z UE nie wyprowadził, a do Łukaszenki i Putina nie dołączył . Dlatego będę głosował zawsze maksymalizując szansę, żeby PiS przegrał.